{"id":921,"date":"2006-03-22T11:52:30","date_gmt":"2006-03-22T11:52:30","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=921"},"modified":"2006-03-22T11:52:30","modified_gmt":"2006-03-22T11:52:30","slug":"zdarzylo-sie-w-dresdein","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/zdarzylo-sie-w-dresdein\/","title":{"rendered":"Zdarzy\u0142o si\u0119 w Dresdein"},"content":{"rendered":"<p align=\"justify\"><b>Zdarzy\u0142o si\u0119 w Dresdein&#8230;<\/b><\/p>\n<p>Jest to pierwsza opublikowana przeze mnie na tej\u017ce stronie praca, wszelako nie licz\u0119 na wyrozumia\u0142o\u015b\u0107, jeno ostrzegam: Jest to fragment ksi\u0119gi, kt\u00f3ra w b\u00f3lach przychodzi na \u015bwiat, dlatego je\u015bli z\u0142api\u0119 kogo\u015b na plagiacie, to mu bez ceregieli nogi z dupy powyrywam, o genitaliach nie wspominaj\u0105c. Mi\u0142ej lektury.<\/p>\n<p><b>Kr\u00f3tki opis miasta<\/b><\/p>\n<p>Przygoda mo\u017ce mie\u0107 miejsce praktycznie wsz\u0119dzie, pod warunkiem, \u017ce w danej okolicy nie ma rasist\u00f3w. Rzecz dzieje si\u0119 w du\u017cej wiosce, kt\u00f3ra kilka lat temu awansowa\u0142a do rangi miasta ze wzgl\u0119du na odbywaj\u0105ce si\u0119 w niej turnieje rycerskie. Miejscowo\u015b\u0107 nosi nazw\u0119 Dresdein, wie o niej ka\u017cdy rycerz w promieniu stu mil, jednak\u017ce, jak ju\u017c wspomnia\u0142em, miasto rozwija si\u0119, tote\u017c wie\u015b\u0107 o nim idzie w \u015bwiat. Miasto nie toleruje rasizmu, gdy\u017c w jego obr\u0119bie \u017cyj\u0105 w r\u00f3wnej proporcji: ludzie, elfy oraz krasnoludy. <\/p>\n<p>Ludzie zajmuj\u0105 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie rolnictwem, poznali oni metody uprawy gleby, od p\u0142odozmianu po nawo\u017cenie ziemi. Nale\u017cy te\u017c wspomnie\u0107, \u017ce s\u0105 to ludzie chytrzy i cwani, mi\u0142uj\u0105cy si\u0119 w zabawie cudzym kosztem, chocia\u017c mieszka\u0144cy miasta s\u0105 w zasadzie na tyle rozs\u0105dni, \u017ceby nie wdawa\u0107 si\u0119 w rozmowy z rolnikami&#8230; Opr\u00f3cz tego ludzie paraj\u0105 si\u0119 administracj\u0105, oraz organizowaniem s\u0142ynnych gonitw rycerskich. Gros przejezdnych stanowi\u0105 w\u0142a\u015bnie ludzie. Nie mo\u017cna r\u00f3wnie\u017c zapomnie\u0107 o tym, \u017ce stra\u017c miejska sk\u0142ada si\u0119 wy\u0142\u0105cznie z przedstawicieli tej rasy. Nie, \u017ceby chodzi\u0142o o dyskryminacj\u0119. Po prostu nikomu innemu nie chce si\u0119 chodzi\u0107 po mie\u015bcie z halabard\u0105, mieczem i sztyletem, odzianym w grub\u0105 przeszywanic\u0119 i kolczug\u0119.<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Ano, prze pana, \u0142adnie ro\u015bnie&#8230; \u017beby tajemnica zdradzi\u0107? No nie wiem, gdyby\u015bta mi pomogli kapke w robocie, czymu nie? No dobra, widzisz pan ten szlachytny naw\u00f3z? Nie, nie g\u00f3wno, naw\u00f3z&#8230; No dobra, g\u00f3wno, co za r\u00f3\u017cnica. To jest ten sekret&#8230; Ale gdzie leziesz, obieca\u0142e\u015b pom\u00f3c!<\/p>\n<p>Co\u015b pan sprzedawa\u0142? Kupowa\u0142? To po co pan tu przyjecha\u0142? Mo\u017ce na gonitwy? Jako uczestnik? No nie wiem, nie b\u0119d\u0105c szlachetnie urodzonym, nie ka\u017cdy zechce si\u0119 potyka\u0107 z panem&#8230; A, miejsce na widowni&#8230; Dwa oreny od osoby&#8230;<\/p>\n<p>Ty, na ulicy si\u0119 nie \u015bpi! Won mi st\u0105d, bo z buta poci\u0105gn\u0119&#8230; Ty mi co\u015b bratku \u017ale wygl\u0105dasz, dwie przecznice dalej jest lekarz. Tylko si\u0119 nie pomyl, bo naprzeciwko mieszka mistrz mikstur wy\u017cszych, he, he, he&#8230; Latarnie? Mam nadziej\u0119, \u017ce rada miasta nie wpadnie na to! Jeszcze tego brakowa\u0142o, \u017ceby\u015bmy musieli \u0142azi\u0107 z latarniami&#8230;<br \/>\n<\/i><\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Elfy \u017cyj\u0105 w\u015br\u00f3d drzew, na kt\u00f3rych, oraz pod kt\u00f3rymi, pobudowa\u0142y swe siedziby. Wbrew wszelkim utartym stereotypom, elfy te nie s\u0105 fanatykami drzew. W lesie widz\u0105 one swoj\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, gdy\u017c potrafi\u0105 jak nikt wykorzystywa\u0107 jego dobra. Niewielu jest ludzi, kt\u00f3rzy patrz\u0105c na drzewo potrafi\u0105 wyczu\u0107 jego jako\u015b\u0107, pozna\u0107 jego wady. Elfy za\u015b, \u015bcinaj\u0105c drewno na opa\u0142, wycinaj\u0105 jedynie drzewa do niczego innego niezdatne.<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>M\u00f3j przyjacielu, sp\u00f3jrz na to drzewo, co o nim powiesz? \u017be lipa? A ja powiadam, \u017ce jest to siedemdziesi\u0119cioletnia lipa szerokolistna, przyjrzyj si\u0119 uwa\u017cnie, dostrzegasz te liczne s\u0119ki? Nie? Nea glentia! My\u015bla\u0142em, \u017ce to oczywiste, sp\u00f3jrz, ile ga\u0142\u0119zi&#8230; Patrz tam, ten odcinek z czyreniem&#8230; Nie wiesz, co to czyre\u0144? Farls drean! B\u0119dzie zgnilizna w tym miejscu, zgnilizna jamkowata, przyjacielu&#8230; A widzisz tamtego d\u0119ba b\u0142otnego? Widzisz&#8230; no, pewnie nie widzisz, ale powsta\u0142 tam zakorek, jest i huba, skr\u0119t w\u0142\u00f3kien, a na tamtym wielordzenno\u015b\u0107&#8230;<br \/>\n<\/i><br \/>\nSi\u0142a by gada\u0107 o elfach. Z drzew elfy bior\u0105 to, co najlepsze. I znowu trza by powiedzie\u0107 o drewnie akustycznym, o gatunkach bardzo wytrzyma\u0142ych, bardzo twardych&#8230; Elfy wiedz\u0105, jak dobrze wykorzysta\u0107 las, a w dodatku, jak o niego dba\u0107. <\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Kolejna frakcja zajmuje si\u0119 p\u0142atnerstwem, kowalstwem, z\u0142otnictwem, wyrobem broni i wszelkim innym rzemios\u0142em, z kt\u00f3rego krasnoludy tak s\u0142yn\u0105. Nie zajmuj\u0105 si\u0119 jednak g\u00f3rnictwem, jako \u017ce w pobli\u017cu nie ma ani jednej kopalni. Je\u015bli za\u015b chodzi o budownictwo, to wystarczy spojrze\u0107 na mury miasta, jakie w\u0142a\u015bnie powstaj\u0105&#8230;<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Potrzebujesz dobrej zbroi? Hm, przyjacielu, przynie\u015b gorza\u0142ki, to pogadamy&#8230; Sygnet? Dwie cha\u0142upy dalej, jeno grzecznie zapukaj i czekaj, bo we drzwiach jest taki, he, he, niewidzialny stra\u017cnik&#8230; Konia podku\u0107? No, panie szlachcic, w tym miasteczku masz to za darmo, wszelako, suszy mnie w gardle, co spraw\u0119 odwleka&#8230; \u017be niby pijak? Trze\u017awy jestem jak dziecko, prosz\u0119 pana&#8230; Pani\u0105?! Cholera, starzej\u0119 si\u0119! Ledwo sto dwana\u015bcie lat, a ju\u017c g\u0142\u00f3wka szwankuje po kilku garncach gorza\u0142ki&#8230; Ile to mo\u017ce by\u0107 warte? Poka\u017c pan, nie b\u00f3j si\u0119, nie u\u015blini\u0119, jak wy to macie w zwyczaju&#8230; Jakie\u015b trzydzie\u015bci koron, czyli przy dzisiejszym kursie oko\u0142o trzystu denar\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p><\/i><\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Opr\u00f3cz tych trzech ras w mie\u015bcie \u017cyje rodzina nizio\u0142k\u00f3w, kt\u00f3re prowadz\u0105 monumentaln\u0105 karczm\u0119, miejsce, kt\u00f3re jest niejako sercem ca\u0142ego miasta.<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Pokoik dla dw\u00f3ch os\u00f3b? Dwana\u015bcie denar\u00f3w&#8230; \u017be tanio? E, tam, po co wi\u0119cej? No, mo\u017ce by si\u0119 i przyda\u0142o, bo na przysz\u0142y rok stawiamy drug\u0105 karczm\u0119&#8230; Ba\u017canta? Eeeeela!!! A, tu jeste\u015b, ba\u017canta pan prosi&#8230; Czy rozrywki s\u0105 tu? Kleo i Deni zaraz b\u0119d\u0105 gra\u0107, datki wolne&#8230; Stajnia? No jasne! Nie chwal\u0105c si\u0119, do tej stajni wejdzie i dwadzie\u015bcia koni&#8230; Ej, ty! Do ciebie m\u00f3wi\u0119, szmaciarzu, chcesz mie\u0107 dwana\u015bcie cali drewna w dupie?! Nie? To \u0142apy precz od tej sakiewki!<br \/>\n<\/i><\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Kolejn\u0105 frakcj\u0105 s\u0105 gnomy. Co prawda jest ich tylko czterech, ale z powodzeniem zarabiaj\u0105 na \u017cycie jako lekarz, mistrz eliksir\u00f3w, jego czeladnik, oraz mistrz mikstur wy\u017cszych&#8230;<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Konowa\u0142? Ja ci dam konowa\u0142a! Gdyby nie moja wiedza ju\u017cby\u015b ze trzy razy by\u0142 pochowany! A teraz poka\u017c t\u0119 nog\u0119&#8230; Usuni\u0119cie ci\u0105\u017cy? Ja \u017cycie ratuj\u0119, prosz\u0119 pani, a nie odbieram. \u017be niby nie umiem?! Po prostu brzydz\u0119 si\u0119 tym! A poza tym, po kiego grzyba to pani, skoro pani nie jest w ci\u0105\u017cy? Sk\u0105d wiem? Ano, ma si\u0119 to co\u015b. Na przysz\u0142o\u015b\u0107? Na przysz\u0142o\u015b\u0107 pani bierze te pastylki, gwarantuj\u0119, \u017ce nie zajdzie pani w ci\u0105\u017c\u0119&#8230; Sk\u0105d wiem? Sprawdzone, sprawdzone&#8230; To\u017c ja i ksi\u0119\u017cniczki&#8230; Ups, mam za d\u0142ugi j\u0119zyk&#8230;<\/p>\n<p>Ta mikstura sprawi, \u017ce tw\u00f3j najgorszy wr\u00f3g stanie si\u0119 twoim najlepszym przyjacielem&#8230; Do czasu, oczywi\u015bcie. To? Eliksir prawdy, nie mo\u017cna po nim k\u0142ama\u0107&#8230; To mikstura mi\u0142o\u015bci, jeszcze nad ni\u0105 pracuj\u0119, poniewa\u017c na razie wyst\u0119puj\u0105 skutki uboczne w postaci gaz\u00f3w&#8230; Trucizna? Ja trucizn nie produkuj\u0119! Poza tym niczego mi nie udowodnicie!<\/p>\n<p>Co\u015b czuj\u0119, \u017ce to b\u0119dzie pot\u0119\u017cna mikstura&#8230; Tak, tak, mia\u0142em racj\u0119, psia ma\u0107, chyba dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tka mi wysz\u0142a&#8230; Gorza\u0142k\u0119? Gorza\u0142k\u0119?! Ja nie produkuj\u0119 zwyk\u0142ej gorza\u0142ki, ja jestem tw\u00f3rczy! Je\u015bli chcesz co\u015b ode mnie, to podaj liczb\u0119 w procentach, w przedziale od sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu do dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu dziewi\u0119ciu i dziewi\u0119ciu setnych&#8230;<br \/>\n<\/i><\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Stosunkowo niedawno do miasta przyby\u0142 wied\u017amin, albo raczej ekswied\u017amin. Nikt nie wie, jakim cudem uda\u0142o mu si\u0119 porzuci\u0107 fach wied\u017amina. Nie \u017ceby go\u015b\u0107 by\u0142 ma\u0142om\u00f3wny, cho\u0107 w zasadzie du\u017co to on nie gada&#8230; Po prostu nikt nie pyta\u0142. Do\u015b\u0107, \u017ce nikt nie \u015bciga go jako renegata, a on sam zaj\u0105\u0142 si\u0119 szkoleniem stra\u017cy miejskiej.<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Chcesz tym \u017celazem mnie zabi\u0107, czy tylko masz taki kaprys, \u017ceby sobie pomacha\u0107? Nie odwracaj si\u0119 plecami do mnie, dop\u00f3ki nie b\u0119dziesz pewien, \u017ce nie \u017cyj\u0119&#8230; \u017be niby piruet? Przy twoich zdolno\u015bciach za rok mo\u017cemy szcz\u0119\u015bcia popr\u00f3bowa\u0107&#8230; Sk\u0105d blizny? Ta na piersi po ghulu. By\u0142o ich chyba trzech, nie pami\u0119tam, pijany by\u0142em&#8230; Ta na czole? Chlasn\u0119\u0142a mnie  zjadarka. Rzecz jasna, to by\u0142a ostatnia rzecz, jak\u0105 zrobi\u0142a w swoim \u017cyciu&#8230; Ta na szyi? Zerrikanki dziwnie objawiaj\u0105 swoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107, zw\u0142aszcza, jak doprowadzisz do tego, \u017ce mrucz\u0105&#8230;<br \/>\n<\/i><\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Na skraju dzielnicy ludzi i krasnolud\u00f3w stoi wie\u017ca maga. Czarodziej ten nie jest wybitn\u0105 postaci\u0105, nie na tyle, aby kapitu\u0142a mia\u0142aby si\u0119 nim interesowa\u0107. A jednak&#8230; Ludzie \u017cyj\u0105 z nim w przyja\u017ani, a to ze wzgl\u0119du na fakt, i\u017c potrafi przewidywa\u0107 pogod\u0119, a w razie zagro\u017cenia kl\u0119sk\u0105 nieurodzaju, mo\u017ce on nagi\u0105\u0107 prawa natury. Jego praca polega jednak na udoskonalaniu r\u00f3\u017cnych rzeczy, od ig\u0142y po budynek. Rzecz jasna, tani to on nie jest&#8230;<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Obawiam si\u0119, \u017ce nie sta\u0107 ci\u0119 na to, m\u00f3j przyjacielu, tarcza antymagiczna to naprawd\u0119, sporo wysi\u0142ku&#8230; Najlepsze dzie\u0142o? Hm, pewnego dnia przyby\u0142a do mnie szlachcianka z wiern\u0105 replik\u0105 fallusa. Twierdzi\u0142a ona, \u017ce jest to rzecz tak doskona\u0142a, \u017ce nic nie przebije jej. No c\u00f3\u017c, przegra\u0142a zak\u0142ad ze mn\u0105, ale od tej pory szlachcianka jest jeszcze szcz\u0119\u015bliwsza, ni\u017c by\u0142a. Dlaczego? Ee, no, tego, wibracje&#8230; Masz dziesi\u0119\u0107&#8230; nie, pi\u0119\u0107 sekund, \u017ceby to od\u0142o\u017cy\u0107, potem zmieni\u0119 ci\u0119 w kobiet\u0119 i oddam do burdelu&#8230;<br \/>\n<\/i><\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p>Wszystkie te rasy spotykaj\u0105 si\u0119 na co dzie\u0144 podczas pracy, w karczmie, lub w miejscu, kt\u00f3re po gospodzie nizio\u0142k\u00f3w jest najcz\u0119\u015bciej odwiedzane przez mieszka\u0144c\u00f3w  &#8211;  przybytek lady Cross, zamtuz, jakich ma\u0142o, burdel wysokiej jako\u015bci&#8230; Doprawdy, nie wiem, czy powinienem si\u0119 rozpisywa\u0107&#8230;<\/p>\n<div class=\"wgw_hrs\"><\/div>\n<p><i>Witaj, wojowniku, czy pragniesz odpr\u0119\u017cy\u0107 si\u0119 w ramionach jednej z moich dziewcz\u0105t? Dziewcz\u0105t, mo\u017ce taki pot\u0119\u017cny m\u0119\u017cczyzna potrzebuje wi\u0119cej kobiet&#8230; Prosz\u0119 bardzo, dla pani te\u017c co\u015b si\u0119 znajdzie, drugie pi\u0119tro, kochana, pok\u00f3j sz\u00f3sty od lewej. Nazywa si\u0119 Marcus&#8230; Ja? Och, cny rycerzu, oczywi\u015bcie, ale nie wiem, czy dotrzymasz mi pola&#8230;<\/p>\n<p><\/i><\/p>\n<p><b>A oto i przygoda&#8230;<\/b><\/p>\n<p>Dru\u017cyna wje\u017cd\u017caj\u0105c do miasta zostaje zatrzymana przez komando elf\u00f3w. Je\u017celi w\u015br\u00f3d BG jest elf, komando prowadzi dru\u017cyn\u0119 do swej siedziby. Jak ju\u017c wspomnia\u0142em, elfy \u017cyj\u0105 w lesie, kt\u00f3ry uwa\u017cany jest za cz\u0119\u015b\u0107 miasta. G\u0142\u00f3wny budynek mie\u015bci si\u0119 na niewielkim, sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciometrowym mamutowcu olbrzymim. Cho\u0107 drzewo to liczy zaledwie pi\u0119\u0107set lat, elfy w\u0142a\u015bnie je obra\u0142y na sw\u0105 ma\u0142\u0105 stolic\u0119. Wok\u00f3\u0142 drzew le\u015bny lud zbudowa\u0142 platformy, po\u0142\u0105czone ze sob\u0105 systemem mostk\u00f3w. Pod drzewami elfy wybudowa\u0142y swe domostwa, kt\u00f3re cz\u0119sto tworz\u0105 korzenie drzew. Wszystko to, mimo ogromnej masy, wygl\u0105da lekko, wr\u0119cz zwiewnie, jak to zwykle u elf\u00f3w bywa.<\/p>\n<p>Dru\u017cyna nie wkroczy do stolicy w komplecie. Ten przywilej jest zarezerwowany wy\u0142\u0105cznie dla elfa. Wkroczy on wi\u0119c do obszernej sali, kt\u00f3rej \u015bciany i sklepienie stanowi\u0105 splecione ze sob\u0105 ga\u0142\u0119zie. W sali jest wiele elf\u00f3w, wszystkie za\u015b skupione wok\u00f3\u0142 swego wodza, siedz\u0105cego na tronie, rzecz jasna, drewnianym&#8230; W\u00f3dz ten jest typowym, trzystuletnim elfem. Jego postawa wyra\u017ca nadmiern\u0105 arogancj\u0119, g\u0142upi\u0105 dum\u0119 i pych\u0119. Przem\u00f3wi on do gracza w Starszej Mowie, komunikat b\u0119dzie zawiera\u0142 mniej wi\u0119cej tak\u0105 tre\u015b\u0107:<\/p>\n<p><i>Ceadmil, me frerein. Przybywasz do naszego miasta w z\u0142ych czasach&#8230; Jako brat nasz, my\u015bl\u0119, \u017ce poprzesz nas w konflikcie, jaki powsta\u0142 niedawno. Wys\u0142uchaj wi\u0119c mej opowie\u015bci cierpliwie i nie przerywaj.<\/p>\n<p>Jak zapewne wiesz, w mie\u015bcie tym ludzie prowadz\u0105 turnieje rycerskie. Zaledwie tydzie\u0144 temu zamordowano jednego z uczestnik\u00f3w, niejakiego Gotfryda von Idless. Nad ranem us\u0142yszeli\u015bmy pot\u0119\u017cny huk, a kiedy przybiegli\u015bmy na miejsce, z kt\u00f3rego dochodzi\u0142, ujrzeli\u015bmy dw\u00f3ch krasnolud\u00f3w, brocz\u0105cych we krwi i mi\u0119sie owego rycerza. Zar\u017cni\u0119to r\u00f3wnie\u017c jego konia, ale w taki spos\u00f3b, \u017ce nie da\u0142o si\u0119 odr\u00f3\u017cni\u0107 ich cia\u0142&#8230; Co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, ich cz\u0142onki le\u017ca\u0142y na ca\u0142ej drodze! Rzecz jasna, pojmali\u015bmy jednego krasnoluda&#8230; Dlaczego jednego? Bo, drugi, bloede d&#8217;yaebl, uciek\u0142! Krasnoludy ukrywaj\u0105 morderc\u0119, ale jeden siedzi u nas w lochach&#8230; Od tej\u017ce pory krasnale s\u0105 naszymi wrogami, a to, \u017ce jeszcze nie wystrzelali\u015bmy ich, to tylko kwestia zawieszenia broni&#8230; Ale to nie koniec naszych problem\u00f3w. Oto ludzie nie tylko nie poparli nas, ale&#8230; S\u0142odka Melitele! Oskar\u017cyli mego syna o to morderstwo! Pojmali go w momencie, kiedy poszed\u0142 do tego gnoma, Bedrisa&#8230; Ty i twoi przyjaciele musicie nam pom\u00f3c w tym konflikcie. Oczywi\u015bcie, mo\u017cecie mie\u0107 odmienne zdanie na ten temat, ale jako elf powiniene\u015b dociec prawdy, w co wierz\u0119 z ca\u0142ego serca. Za pomoc ciebie i twoich towarzyszy nie minie nagroda, mamy tu bro\u0144 godn\u0105 samych bog\u00f3w! A teraz id\u017a, spytaj tych \u017ca\u0142osnych dh&#8217;oine o ich zdanie.<br \/>\n<\/i><br \/>\nCo robili wtedy pozostali BG? No c\u00f3\u017c, zawsze mogli spr\u00f3bowa\u0107 handlu z elfami. Jednak\u017ce nie ka\u017cda rasa ma r\u00f3wne szanse na to. Krasnoludy, dla przyk\u0142adu, opr\u00f3cz wi\u0105zki elfach przekle\u0144stw, nic nie otrzymaj\u0105. Ludzie maj\u0105 szans\u0119 na handel po te\u015bcie dyplomacji o stopniu trudno\u015bci 5. Inne rasy nie b\u0119d\u0105 mia\u0142y problemu w sprzeda\u017cy, czy te\u017c kupnie czegokolwiek. Zw\u0142aszcza wied\u017amin ma du\u017ce perspektywy, a to ze wzgl\u0119du na dostrzegalne go\u0142ym okiem faworyzowanie tej postaci. Dlaczego? Ot\u00f3\u017c, je\u017celi dojdzie do star\u0107 z lud\u017ami, to kto\u015b b\u0119dzie musia\u0142 pokona\u0107 Vrena, wied\u017amina, kt\u00f3ry walczy u ich boku. Kt\u00f3\u017c mo\u017ce zabi\u0107 takiego wojownika, je\u015bli nie inny wied\u017amin? Dlatego te\u017c ta profesja mo\u017ce liczy\u0107 na specjalne zni\u017cki, drobny prezent i og\u00f3ln\u0105 sympati\u0119. Co mog\u0105 zaoferowa\u0107 elfy? Nie musz\u0119 chyba m\u00f3wi\u0107 o \u0142ukach, to wiadoma sprawa. Warto jednak wspomnie\u0107 o styliskach do topor\u00f3w, kt\u00f3re cechuj\u0105 si\u0119 du\u017c\u0105 wytrzyma\u0142o\u015bci\u0105, o wspania\u0142ych ci\u0119ciwach splecionych z w\u0142os\u00f3w elf\u00f3w, kt\u00f3re nigdy nie p\u0119kaj\u0105, o strza\u0142ach, kt\u00f3re to mog\u0105 by\u0107 zatrute&#8230;<\/p>\n<p>Kiedy hanza zn\u00f3w b\u0119dzie w komplecie, elfy odprowadz\u0105 j\u0105 do jednego z neutralnych miejsc. Miejscem takim jest karczma. Trzeba jednak uwzgl\u0119dni\u0107 jeszcze jedn\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107: Co, je\u015bli w dru\u017cynie nie by\u0142o elfa? No c\u00f3\u017c, wtedy hanza, w\u015br\u00f3d licznych szyderstw i przekle\u0144stw, r\u00f3wnie\u017c dotrze do karczmy, tyle, \u017ce nie dane jej b\u0119dzie odwiedzi\u0107 na starcie elf\u00f3w.<\/p>\n<p>Zanim dru\u017cyna wejdzie do karczmy, prawdopodobnie wprowadzi konie do stajni, chyba, \u017ce tych koni nie maj\u0105&#8230; Zak\u0142adaj\u0105c, \u017ce wprowadz\u0105 je do stajni, ch\u0142opak stajenny zauwa\u017cy, \u017ce jeden z koni zgubi\u0142 podkow\u0119. M\u0142ody nizio\u0142ek poradzi od razu uda\u0107 si\u0119 do kowala Bodulfa, kt\u00f3ry podkuwa konie przejezdnych za darmo, w ramach, hm, atrakcji miejskich. Ch\u0142opak odradzi zwlekanie z wizyt\u0105 u Bodulfa, jako \u017ce kowal za godzin\u0119 ma przerw\u0119 na &#8222;ma\u0142e co nieco&#8221;, a rzadko wraca do pracy trze\u017awy, przez co jest do\u015b\u0107 trudny w obej\u015bciu.<\/p>\n<p>Je\u015bli dru\u017cyna uda si\u0119 do kowala, to nale\u017cy po raz kolejny wnikn\u0105\u0107 w sk\u0142ad dru\u017cyny. Je\u015bli jest w niej krasnolud, wtedy hanza zostanie przyj\u0119ta przez Horna Romalena, tutejszego prze\u0142o\u017conego krasnolud\u00f3w. Nie b\u0119dzie on siedzia\u0142 w pi\u0119knej sali, na rze\u017abionym tronie. W\u0142a\u015bciwie, to dru\u017cyna (ca\u0142a!) zastanie go w nieco wi\u0119kszej cha\u0142upie, za sto\u0142em&#8230; Krasnolud ten pr\u00f3cz tego, \u017ce zupe\u0142nie osiwia\u0142, niczym nie r\u00f3\u017cni si\u0119 od swych wsp\u00f3\u0142ziomk\u00f3w. Na pierwszy rzut oka, jest zupe\u0142nie skacowany, ale gdy jeden z jego przybocznych powie mu o przyby\u0142ych BG, wnet podniesie si\u0119 i zmierzy gro\u017anie ka\u017cdego nich swymi stalowymi oczyma. Nie wyci\u0105gnie te\u017c \u017cadnych konsekwencji wzgl\u0119dem elfa, je\u015bli oczywi\u015bcie taki\u017c w dru\u017cynie jest, ale te\u017c nie zamieni z nim cho\u0107by jednego s\u0142owa. Zwracaj\u0105c si\u0119 do krasnoluda z dru\u017cyny, opowie nast\u0119puj\u0105c\u0105 histori\u0119:<\/p>\n<p><i> &#8211;  Ha, ch\u0142opie, z\u0142e czasy nasta\u0142y&#8230; Wszelako nie tak z\u0142e, \u017ceby gada\u0107 o suchym pysku, napij si\u0119&#8230; Nie dalej jak tydzie\u0144 temu zamordowano tu jakiego\u015b cz\u0142owieka, Gofra don Iplez, czy jako\u015b tak&#8230; Kto by spami\u0119ta\u0142! Na miejsce zbrodni przybiegli zaraz moi synowie, Bjern i Dinar&#8230; Dlaczego oni? To nawet ludzie wam powiedz\u0105, \u017ce nasza dzielnica le\u017cy najbli\u017cej tego miejsca&#8230; Teraz jednak wkraczamy w temat&#8230; Nie chc\u0119 urazi\u0107&#8230; Ale&#8230; Kurwa, w cztery oczy, przyjacielu, z moim synem!<br \/>\n<\/i><br \/>\nTak wi\u0119c krasnolud wkroczy do przyleg\u0142ej izby, w kt\u00f3rej znajdzie p\u00f3\u0142przytomnego rodaka. Prawdopodobnie wypi\u0142 tyle, co ojciec, ale g\u0142ow\u0119 mia\u0142 nieco s\u0142absz\u0105. Histori\u0119 opowie jednak tak, jakby to by\u0142o wczoraj:<\/p>\n<p><i>Ja i Bjern siedzieli\u015bmy se wtedy na \u0142\u0105ce. \u015aci\u015blej rzecz bior\u0105c, le\u017celi\u015bmy, bo kapk\u0119 przebrali\u015bmy miar\u0119 w piciu&#8230; Nagle us\u0142yszeli\u015bmy wybuch&#8230; Tak, wybuch&#8230; Wiesz dobrze, \u017ce my, krasnoludy, jeste\u015bmy mistrzami g\u00f3rnictwa. Wiesz te\u017c, \u017ce ju\u017c dawno odkryli\u015bmy \u015brodki wybuchowe. Tedy powiadam ci, us\u0142yszeli\u015bmy wybuch, przybiegli\u015bmy i patrzymy. By\u0142o na co patrze\u0107&#8230; Wsz\u0119dzie le\u017ca\u0142y flaki, pe\u0142no juchy, mi\u0119so wala si\u0119 nam pod nogami. Wiesz, po czym poznali\u015bmy tego cz\u0142owieka? Po he\u0142mie z osmalonymi pi\u00f3rami. Siark\u0105 tr\u0105ci\u0142o na mil\u0119. Patrzeli\u015bmy se tak, a\u017c tu nagle zaroi\u0142o si\u0119 od elf\u00f3w. Te \u0142api\u0105 Bjerna, pr\u00f3buj\u0105 mnie, ale wyr\u017cn\u0105\u0142em jednemu w brzuch i chcia\u0142em pom\u00f3c bratu, ale ten zacz\u0105\u0142 si\u0119 drze\u0107, \u017cebym po ojca skoczy\u0142. To skoczy\u0142em&#8230; Sp\u00f3\u017ani\u0142em si\u0119&#8230; Teraz siedzi se nieborak u k\u0142apouchych&#8230; Ale to nie on! To ten czarodziej ludzi, m\u00f3wi\u0119 ci! Sk\u0105d by tu kto mia\u0142 siark\u0119? Chyba jaki mag. A on nie ma tego&#8230; no, alei&#8230; alivi&#8230; o, alibi! Tylko, \u017ce my&#8230; my nie mo\u017cemy powiedzie\u0107, \u017ce to by\u0142a siarka, bo to tajemnica&#8230; wiesz&#8230;<br \/>\n<\/i><br \/>\nKrasnolud w ko\u0144cu zsunie si\u0119 na \u0142aw\u0119 i za\u015bnie twardym snem. BG natomiast wr\u00f3ci do dru\u017cyny, kt\u00f3ra, dla zabicia czasu, mo\u017ce popr\u00f3bowa\u0107 przepi\u0107 wodza krasnolud\u00f3w, licz\u0105c na to, \u017ce ten ju\u017c i tak du\u017co wypi\u0142. Rzecz jasna, wtedy b\u0119dzie trzeba ich wynosi\u0107. &#8211; .. Mo\u017cna te\u017c wspomnie\u0107 o handlu, sytuacja b\u0119dzie podobna, jak u elf\u00f3w &#8211;  elf nie dostanie nic, cz\u0142owiek po te\u015bcie dyplomacji, wied\u017amin b\u0119dzie faworyzowany. Konia kowal podkuje ju\u017c w trakcie audiencji, na koniec kt\u00f3rej Horn Romalen poprosi o w\u0142a\u015bciw\u0105 ocen\u0119 sytuacji, pomoc rodakom, w zamian za co oferuje bro\u0144 niemal\u017ce doskona\u0142\u0105, kt\u00f3rej w \u017caden spos\u00f3b nie mogliby dosta\u0107. Prosi r\u00f3wnie\u017c o niewyjawianie tajemnicy&#8230; <\/p>\n<p>A co, je\u015bli dru\u017cyna nie ma krasnoluda? No c\u00f3\u017c, w drodze do kowala krasnoludy przep\u0119dz\u0105 hanz\u0119, skln\u0105 ich we wszystkich znanych j\u0119zykach, mo\u017cliwe, \u017ce \u015bliny w g\u0119bach nie utrzymi\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Co, je\u015bli nie by\u0142o konia do podkucia? Zawsze mo\u017cna uda\u0107 si\u0119 do p\u0142atnerza, z\u0142otnika&#8230; Wracaj\u0105c do karczmy, zanim dru\u017cyna zasi\u0105dzie przy jakim\u015b stole, podejdzie do niej karczmarz, pulchny nizio\u0142ek w sile wieku. Poinformuje on BG o konieczno\u015bci odwiedzenia tutejszej w\u0142adzy, kt\u00f3r\u0105 reprezentuje w\u00f3jt Frazo Grindwald. Poniewa\u017c jest on ostatnio do\u015b\u0107 niecierpliwy, najlepiej by\u0142oby od razu do niego si\u0119 uda\u0107.<\/p>\n<p>I zn\u00f3w zak\u0142adam, \u017ce dru\u017cyna pos\u0142ucha rad karczmarza. Udaj\u0105c si\u0119 do dzielnicy ludzi zn\u00f3w przyda\u0142by si\u0119 reprezentant rasy, wszelako zamiast cz\u0142owieka mo\u017ce wyst\u0105pi\u0107 wied\u017amin, nizio\u0142ek lub gnom. Je\u015bli takowych nie ma, hm, ludzie skln\u0105 dru\u017cyn\u0119 we wszystkich znanych j\u0119zykach, nie utrzymaj\u0105 \u015bliny w g\u0119bach, a rolnicy u\u017cy\u017ani\u0105 wra\u017ce mordy \u015bwie\u017cym nawozem&#8230;<\/p>\n<p>Je\u015bli jednak reprezentant rasy znajdzie si\u0119, w\u00f3jt przyjmie dru\u017cyn\u0119 w sieni, owego reprezentanta za\u015b wprowadzi do jadalni. Tam, przy kielichach i wybornym jadle, zasiad\u0142a ju\u017c grupa rycerzy. Nie b\u0119d\u0119 tu wymy\u015bla\u0142 nazwisk, s\u0105 to postacie drugoplanowe, cho\u0107 w starciu mog\u0105 okaza\u0107 si\u0119 gro\u017ane. Po\u015brodku nich zasiada wied\u017amin. W\u00f3jt usi\u0105dzie przy ko\u0144cu sto\u0142u i poprosi wied\u017amina, aby opowiedzia\u0142 go\u015bciowi ow\u0105 histori\u0119:<\/p>\n<p><i>Tu\u017c przed \u015bwitem, wiem to na pewno, bo \u0107wiczy\u0142em z ch\u0142opakami, co\u015b eksplodowa\u0142o. Najpierw my\u015bla\u0142em, \u017ce Xavierro, nasz mag, co\u015b przeskroba\u0142. Wybieg\u0142em w oddzia\u0142em stra\u017cy pod jego wie\u017c\u0119, patrz\u0119, a tam grupa krasnolud\u00f3w uzbrojonych po z\u0119by stoi w kupie mi\u0119sa. Pytam: <\/p>\n<p>Co si\u0119, kurwa, dzieje? Oni na to: <\/p>\n<p>Mag zabi\u0142 tego rycerza, co wczoraj tak dokazywa\u0142&#8230; Elfy my\u015bl\u0105, \u017ce to Bjern. Pom\u00f3\u017ccie nam wykurzy\u0107 maga i uwolni\u0107 Bjerna!<\/p>\n<p>Wtedy podszed\u0142em do drzwi wie\u017cy Xavierro i zapyta\u0142em: <\/p>\n<p>Xavierro, zabi\u0142e\u015b? Wzi\u0105\u0142 to sobie do serca, ch\u0142op jak z\u0142oto, wi\u0119c bluzn\u0105\u0142 we mnie potokiem przekle\u0144stw, spo\u015br\u00f3d kt\u00f3rych wy\u0142apa\u0142em jedno s\u0142owo &#8211; nie. I ja mu wierz\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Przede wszystkim, wykluczamy nizio\u0142ki i gnomy. Wszystkie nizio\u0142ki by\u0142y nad ranem w karczmie, jest wielu \u015bwiadk\u00f3w. Bedris, miejscowy konowa\u0142, zak\u0142ada\u0142 w\u00f3jtowi szwy na nodze. Bill i Wett, cz\u0142onkowie stra\u017cy, Stanley, mistrz zi\u00f3\u0142 i jego czeladnik, S\u0142uffy, siedzieli u Gaintego, testuj\u0105c jego ostatni eliksir. Wszyscy maj\u0105 alibi. Nie wierz\u0119, \u017ceby zrobi\u0142y to krasnoludy, te oskar\u017cenia elf\u00f3w s\u0105 \u015bmieszne. Dlaczego ci dwaj tam byli? Bo mieli najbli\u017cej! Z serca pom\u00f3g\u0142bym im w udowodnieniu racji, ale oni uparli si\u0119, \u017ce to Xavierro, tylko dlatego, \u017ce co\u015b tam siark\u0105 zalatywa\u0142o&#8230; My mamy swoj\u0105 hipotez\u0119, kt\u00f3ra jest chyba najtrafniejsza. S\u0142uchaj wi\u0119c dobrze, przemy\u015bl to, a je\u015bli ma\u0142o ci b\u0119dzie tego, co powiem, po\u0142a\u017a troch\u0119 po mie\u015bcie i popytaj&#8230; W dzie\u0144 przed tym morderstwem Gotfryd von Idless okry\u0142 si\u0119 wielk\u0105 s\u0142aw\u0105, wysadzaj\u0105c z siod\u0142a sze\u015bciu rycerzy pod rz\u0105d. Nikt z rycerzy nie znienawidzi\u0142 go za to, bo by\u0107 pokonanym przez takiego wojownika to nie wstyd&#8230; Kiedy za\u015b wszyscy zebrani stwierdzili, \u017ce walka z Gotfrydem jest skazana na niepowodzenie, jaki\u015b m\u0142ody elf, co to mia\u0142 nie wi\u0119cej jak sto lat, kto to wie, ile dok\u0142adnie, wyzwa\u0142 go na ostre. Gotfryd u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i stan\u0105\u0142. P\u00f3\u0142 godziny walczyli, ale co to by\u0142a za walka &#8211; Gotfryd upokorzy\u0142 tego szczeniaka, pokaza\u0142 mu, co znaczy wyzwa\u0107 pasowanego rycerza, na koniec za\u015b&#8230; Cholera, mo\u017ce i przesadzi\u0142, ale zgoli\u0142 mu \u0142eb na zero&#8230; Ten zalany \u0142zami poprzysi\u0105g\u0142 zemst\u0119. No i si\u0119 zem\u015bci\u0142, skurwysyn jeden&#8230; Nie wiem tylko jak, z \u0142uku go ustrzeli\u0142, czy jak? Martwego m\u00f3g\u0142 ju\u017c poci\u0105\u0107, ale czy zabi\u0142 go sam, tego nie wiem. Siedzi on teraz w lochu, czeka na szubienic\u0119. Mimo dowod\u00f3w winy ci\u0105gle si\u0119 waham, wi\u0119c da\u0142em mu jeszcze tydzie\u0144. Pom\u00f3\u017c nam, przyjacielu, a nagroda ci\u0119 nie minie. Jest tu sporo z\u0142ota, jakie miasto nagromadzi\u0142o, a je\u015bli przyjdzie walczy\u0107 z elfami czy krasnoludami, to i na nich znajdziecie \u0142up obfity&#8230;<br \/>\n<\/i><br \/>\nCzy dru\u017cyna od razu rzuci si\u0119 w wir walki? Jest to mo\u017cliwe. Je\u015bli przy\u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 do elf\u00f3w, wtedy przyjdzie im broni\u0107 si\u0119 przed atakiem krasnolud\u00f3w, oraz zaatakowa\u0107 ludzi. Zaatakowanie ludzi b\u0119dzie naprawd\u0119 g\u0142upi\u0105 decyzj\u0105, jako \u017ce ci b\u0119d\u0105 na to przygotowani &#8211;  po prostu rycerze stan\u0105 \u0142aw\u0105 przed szubienic\u0105, za nimi stra\u017c miejska dowodzona przez Vrena, na samym ko\u0144cu ch\u0142opi uzbrojeni w wid\u0142y, kosy osadzone na sztorc&#8230; Niewykluczone, \u017ce do bitwy w\u0142\u0105czy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c mag&#8230; Nie skazuj\u0119 jednak z g\u00f3ry takiej bitwy na przegran\u0105 &#8211;  wszystko jest w r\u0119kach Partacza&#8230; znaczy, Mistrza Gry.<\/p>\n<p>Przy\u0142\u0105czenie si\u0119 do krasnolud\u00f3w wi\u0105\u017ce si\u0119 z obron\u0105 przed atakiem ludzi, co nie powinno by\u0107 a\u017c tak trudne, zwa\u017cywszy na fakt, \u017ce krasnoludy posiadaj\u0105 kusze zdolne przebi\u0107 grube zbroje p\u0142ytowe rycerzy, a stra\u017c miejska jest do\u015b\u0107 nieliczna&#8230; Atak na pozycje elf\u00f3w jest kolejnym powa\u017cnym wyzwaniem, gdy\u017c ukryte w\u015br\u00f3d drzew elfy mog\u0105 z \u0142atwo\u015bci\u0105 powystrzela\u0107 tych wojownik\u00f3w&#8230; Zawsze jednak mo\u017cna elfy wykurzy\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Je\u015bli BG przy\u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 do ludzi, nie zajmie im du\u017co czasu odparcie ataku elf\u00f3w, maj\u0105c za\u015b dru\u017cyn\u0119 po swojej stronie dadz\u0105 r\u00f3wnie\u017c rad\u0119 krasnoludom. <\/p>\n<p>Czy to najlepsze rozwi\u0105zanie? Je\u015bli bohaterowie nie s\u0105 w gor\u0105cej wodzie k\u0105pani, to nie. W ca\u0142ej tej historii mo\u017cna doszuka\u0107 si\u0119 ukrytego w\u0105tku. Pojmany krasnolud gl\u0119dzi stale o siarce. Krasnoludy twierdz\u0105, \u017ce opr\u00f3cz maga nikt nie u\u017cywa siarki w okolicy. Czy aby na pewno? Mag stanowczo zaprzecza, jako mia\u0142by zamordowa\u0107 rycerza, je\u015bli bohaterowie jakim\u015b cudem zdo\u0142aj\u0105 dosta\u0107 si\u0119 do wie\u017cy, mog\u0105 mu poda\u0107 Eliksir Prawdy. Trzymany w  niewoli elf za\u015b twierdzi, \u017ce w chwili, kiedy zosta\u0142 pojmany, szed\u0142 do lekarza, gdy\u017c jego przyjaciel, Stanley, ostatnio zacz\u0105\u0142 kule\u0107. Zapytany o to lekarz odpowie spokojnie, \u017ce zauwa\u017cy\u0142 to sam nast\u0119pnego dnia, oraz \u017ce to cud, i\u017c mistrz mikstur jeszcze chodzi, stopa zosta\u0142a niemal zmia\u017cd\u017cona, rzekomo w piwnicy alchemika jaka\u015b \u015bciana osun\u0119\u0142a si\u0119&#8230;<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce BG skojarz\u0105 alchemika z siark\u0105, by\u0107 mo\u017ce wpadn\u0105 spyta\u0107 o przyjaciela, do\u015b\u0107, \u017ce powinni zorientowa\u0107 si\u0119, \u017ce w piwnicy nic si\u0119 nie osun\u0119\u0142o. Mo\u017ce te\u017c si\u0119 zda\u017cy\u0107, \u017ce kt\u00f3ry\u015b z bohater\u00f3w odwiedzi miejscowy burdel, gdzie jedna t\u0119pych pa\u0144 wspomni conieco o g\u0142\u0119bokiej urazie, jak\u0105 \u017cywi\u0142 nieboszczyk do gnoma Stanleya. <\/p>\n<p>Dla naprawd\u0119 t\u0119pych graczy mo\u017cna zastosowa\u0107 ostateczno\u015b\u0107: Czeladnik mistrza mikstur wyjawi, \u017ce ostatnio jego mistrz zakopywa\u0142 co\u015b w ogr\u00f3dku. Po wykopaniu tego czego\u015b oka\u017ce si\u0119, \u017ce jest to ni mniej, ni wi\u0119cej siarka. Przyci\u015bni\u0119ty Stanley opowie o wielkim skurwielu, kt\u00f3ry to wpad\u0142 par\u0119 dni przed w\u0142asn\u0105 \u015bmierci\u0105 do jego pracowni, z\u0142apa\u0142 gnoma za szat\u0119 i brutalnie pobi\u0142, a na koniec nieomal zmia\u017cd\u017cy\u0142 mu stop\u0119 podkutym butem. Przyczyn\u0105 tego gniewu mia\u0142a by\u0107 transakcja, jak\u0105 zawar\u0142 gnom z jego \u017con\u0105 p\u00f3\u0142 roku temu. Ta, nie posiadaj\u0105c \u015bladowych ilo\u015bci urody, kupi\u0142a eliksir mi\u0142o\u015bci i podawa\u0142a rycerzowi regularnie przez p\u00f3\u0142 roku, doprowadzaj\u0105c do \u015blubu pomi\u0119dzy nimi. Na jej nieszcz\u0119\u015bcie, ten mo\u017cny pan wyjecha\u0142 na czas d\u0142u\u017cszy, ni\u017c czas trwania dawki eliksiru. Kiedy wr\u00f3ci\u0142 do domu jego \u017cony ju\u017c nie by\u0142o &#8211;  mo\u017ce i by\u0142a brzydka, ale nie g\u0142upia&#8230; Odnalaz\u0142 resztki mikstur, wi\u0119c id\u0105c po \u015bladach dotar\u0142 do gnoma&#8230;<\/p>\n<p>Mistrz mikstur mia\u0142 jedn\u0105, bardzo brzydk\u0105 wad\u0119 &#8211;  by\u0142 diablo m\u015bciwy. Jako gnom od dzieci\u0144stwa para\u0142 si\u0119 konstrukcj\u0105 r\u00f3\u017cnych mechanizm\u00f3w. By\u0142 dumny zw\u0142aszcza z jednego &#8211;  zapalnika ci\u0119\u017carowego, jak go nazwa\u0142. Wszystko by\u0142o bajecznie proste, wystarczy\u0142o nape\u0142ni\u0107 sakwy rycerza prochem i wcisn\u0105\u0107 pod siod\u0142o zapalnik. Pod wp\u0142ywem ci\u0119\u017caru zapalnik jest dociskany, co powoduje wybuch. Jedynym ryzykiem by\u0142 fakt, \u017ce to ch\u0142opak stajenny mia\u0142 troczy\u0107 konia. Temu jednak wystarczy\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce zrobi si\u0119 to za niego, bo ledwo ma\u0142y na nogach stoi&#8230; Ko\u0144 sta\u0142 przygotowany, a gnom pospiesznie wr\u00f3ci\u0142 na libacj\u0119&#8230;<\/p>\n<p>A wi\u0119c jest i winowajca. Co teraz? Wyda\u0107 go i liczy\u0107 na nagrody? A mo\u017ce jednak w\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 sp\u00f3r ras? A mo\u017ce&#8230; Co on tam mamrocze?<\/p>\n<p>Gnom sk\u0142ada hanzie kolejn\u0105 propozycj\u0119. Za rozwi\u0105zanie problemu dru\u017cyna otrzyma nagrody od wszystkich ras, a od niego kilka mikstur. Jak? Wystarczy znale\u017a\u0107 koz\u0142a ofiarnego. Mo\u017ce w\u0119drowny wilko\u0142ak? Ci\u0119\u017cko, jest wied\u017amin we wsi&#8230; Jaki\u015b mag niedaleko bawi\u0142 si\u0119 piorunami kulistymi? Lepiej, ale&#8230;<\/p>\n<p>Znalezienie koz\u0142a ofiarnego jest ju\u017c wy\u0142\u0105cznym problemem BG. Osobi\u015bcie poleci\u0142bym wyda\u0107 mistrza mikstur&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>przygoda<\/p>\n","protected":false},"author":1643,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[11],"tags":[],"class_list":["post-921","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-przygody","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/921","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1643"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=921"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/921\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=921"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=921"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=921"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}