{"id":915,"date":"2006-02-03T20:40:21","date_gmt":"2006-02-03T20:40:21","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=915"},"modified":"2006-02-03T20:40:21","modified_gmt":"2006-02-03T20:40:21","slug":"bajarka-aylen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/bajarka-aylen\/","title":{"rendered":"Bajarka Aylen"},"content":{"rendered":"\n<p align=\"justify\">\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; O tak, Aylen jest kobiet\u0105 wart\u0105 uwagi&#8230; Widzisz j\u0105? To ta na podwy\u017cszeniu. \t\tNiestety, sp\u00f3\u017ani\u0142e\u015b si\u0119, w\u0142a\u015bnie sko\u0144czy\u0142a opowiada\u0107. O czym? Jak zawsze, by\u0142a \t\tto historia o bohaterskich czynach jakiej\u015b hanzy czy dru\u017cyny. Aylen pojawia si\u0119 \t\tu nas, w Tridam, \u015brednio raz na rok. Karczma, w kt\u00f3rej wyst\u0119puje jest wtedy \t\tpe\u0142na po brzegi, jak teraz. Dzie\u0144, kiedy Aylen przyje\u017cd\u017ca zawsze by\u0142, jest i \t\tb\u0119dzie niecierpliwie oczekiwany. Jako, \u017ce jest ona w\u0119drown\u0105 bajark\u0105, zna wie\u015bci \t\tz ca\u0142ego niemal Kontynentu. Potrafi opowiada\u0107 tak zajmuj\u0105co, \u017ce nawet doro\u015bli \t\ts\u0142uchaj\u0105 jej z przej\u0119ciem i\u015bcie dzieci\u0119cym. S\u0142uchaj\u0105, wpatrzeni w ni\u0105, z \t\twypiekami na twarzy. Aylen zna opowie\u015bci, legendy, mity, o kt\u00f3rych zapomnia\u0142y \t\tnajstarsze pokolenia. Nie wiadomo, ile ma lat. Odk\u0105d pami\u0119tam co roku go\u015bci w \t\tnaszym mie\u015bcie. I nikt chyba nie wie, kim ona w\u0142a\u015bciwie jest. Czasami, gdy snuje \t\topowie\u015b\u0107 o wyprawach na smoki, potyczkach z driadami, tu\u0142aczce i w\u0119dr\u00f3wce, \t\twydaje si\u0119 tak rozmarzona, jakby m\u00f3wi\u0142a o tym, co ona sama niegdy\u015b prze\u017cy\u0142a. \t\tMa\u0142o to mo\u017cliwe, Aylen jest taka s\u0142aba i w\u0105t\u0142a, \u017ce w\u0105tpi\u0119, \u017ceby nawet w kwiecie \t\twieku by\u0142a w stanie unie\u015b\u0107 miecz. Teraz jej siwe, prawie bia\u0142e ju\u017c w\u0142osy i \t\tszary, prosty str\u00f3j nadaj\u0105 jej wygl\u0105d niemal ubogi. Twarz pomarszczona jak \t\torzech, kilka ostatnich z\u0119b\u00f3w, ziemista cera. Istny obraz n\u0119dzy i rozpaczy, jak \t\tto m\u00f3wi\u0105. A mimo to, Aylen od miasta do miasta w\u0119druje sama, o w\u0142asnych si\u0142ach. \t\tJak sobie daje rad\u0119? Wszyscy chyba zadaj\u0105 sobie to pytanie. Kobiecina nigdy nie \t\tzgadza si\u0119 na towarzystwo &#8211; twierdzi, \u017ce woli podr\u00f3\u017cowa\u0107 w samotno\u015bci.\t\t<\/p>\n<p>\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; S\u0142ysza\u0142em nawet ostatnio plotki, jakoby Aylen by\u0142a p\u00f3\u0142elfk\u0105. Mo\u017ce tak, \t\ta mo\u017ce nie, ja nie mam poj\u0119cia. Mo\u017cliwe, \u017ce ma w sobie odrobin\u0119 elfiej krwi, ale \t\tnie mi wydawa\u0107 os\u0105dy. Posiada ogromn\u0105 wiedz\u0119, ale nie wiem, jak d\u0142ugo musia\u0142a j\u0105 \t\tgromadzi\u0107. Jest w stanie nazwa\u0107 fachowo ka\u017cd\u0105 chyba ro\u015blin\u0119 czy zwierz\u0119. Wie, \t\tjak leczy\u0107 wiele schorze\u0144. O magii potrafi m\u00f3wi\u0107 godzinami, swoj\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107 w tej \t\tdziedzinie wyja\u015bniaj\u0105c tym, jakoby mia\u0142a kiedy\u015b przyjaciela &#8211; maga.\t\t<\/p>\n<p>\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Najbardziej zapad\u0142a mi w pami\u0119\u0107 jedna historia&#8230; Aylen snu\u0142a gaw\u0119d\u0119 o \t\tczw\u00f3rce wojownik\u00f3w &#8211; wygnanych z rodzinnych dom\u00f3w i z kr\u00f3lestwa, znienawidzonych \t\tprzez w\u0142adc\u0119. Dw\u00f3ch elf\u00f3w, cz\u0142owiek i krasnolud, skazani za mord, kt\u00f3rego nie \t\tdokonali. Tu\u0142ali si\u0119 po Kontynencie, odstawiaj\u0105c z\u0142oczy\u0144c\u00f3w do wi\u0119zie\u0144 i loch\u00f3w, \t\twymierzaj\u0105c sprawiedliwo\u015b\u0107, kt\u00f3rej im nie dane by\u0142o zasmakowa\u0107. Maj\u0105c w swych \t\tszeregach dw\u00f3ch znamienitych \u0142ucznik\u00f3w i szermierzy, czarodziejk\u0119 i pot\u0119\u017cnego \t\ttopornika &#8211; osi\u0142ka, byli niemal niezwyci\u0119\u017ceni. Aylen nigdy nie zechcia\u0142a \t\topowiedzie\u0107 nam tej historii do ko\u0144ca, ale za ka\u017cdym razem, gdy baja\u0142a o czynach \t\towej dru\u017cyny mia\u0142a \u0142zy w oczach. Pchhhh, nie wiem, co ona w tym wzruszaj\u0105cego \t\twidzia\u0142a. No, ale w ko\u0144cu baby podobno wra\u017cliwsze.\t\t<\/p>\n<p>\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; O, zobacz, wstaje. \t\tAlbo zaraz p\u00f3jdzie na g\u00f3r\u0119 do swojego pokoju, albo zacznie co\u015b opowiada\u0107. Ciesz \t\tsi\u0119, wida\u0107 masz szans\u0119 pos\u0142ucha\u0107 jeszcze jej bajania. S\u0142uchaj&#8230;\t<\/p>\n<p align=\"justify\">\t\t<i>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dawne to by\u0142y czasy, kiedy ludzie nie pragn\u0119li jeszcze tak bardzo bogactwa, a \t\trzecz\u0105 najwy\u017cszej wagi by\u0142 honor&#8230; Wtedy to pewnej hanzie przydarzy\u0142a si\u0119 \t\tprzygoda, kt\u00f3rej nigdy nie zapomnieli&#8230; By\u0142a bezchmurna noc, gwiazdy b\u0142yszcza\u0142y \t\tnad traktem, a cykady dawno ju\u017c rozpocz\u0119\u0142y sw\u00f3j conocny koncert&#8230; Le\u015bnym traktem \t\tsun\u0119\u0142a naprz\u00f3d ma\u0142a karawana. Kupiec i czworo wojownik\u00f3w. Kupiec siedzia\u0142 na \t\tko\u017ale swojego wozu i drzema\u0142. Przy nim na bia\u0142ych klaczach jecha\u0142a dw\u00f3jka elf\u00f3w \t\t&#8211; bracia, podobni jak dwie krople wody. Obaj zadumani i zapatrzeni w przestrze\u0144. \t\tNa ich plecach by\u0142y \u0142uki, a przy pasach cudowne miecze elfickiej \t\troboty.\t\t<\/p>\n<p>\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po drugiej stronie zaprz\u0119gu na karym ogierze jecha\u0142a kobieta, \t\tubrana w szkar\u0142at. Jasne jej w\u0142osy swobodnie opada\u0142y na grzbiet konia. W talii \t\tprzewi\u0105zana by\u0142a pasem z niezliczon\u0105 ilo\u015bci\u0105 woreczk\u00f3w i w\u0119ze\u0142k\u00f3w. By\u0142a zielark\u0105 \t\ti czarodziejk\u0105, za\u015b w owych sakieweczkach targa\u0142a zawsze ze sob\u0105 zapasy \t\twszelakich zi\u00f3\u0142, korzonk\u00f3w i innych specyfik\u00f3w. Czujnie rozgl\u0105da\u0142a si\u0119 dooko\u0142a, \t\tale nie wygl\u0105da\u0142a na spi\u0119t\u0105 czy zmartwion\u0105. Wr\u0119cz przeciwnie &#8211; z jej oczu \t\tbursztynowych ziaja\u0142o niewys\u0142owione szcz\u0119\u015bcie. Tak, znowu by\u0142a na trakcie i \t\tznowu czeka\u0142a j\u0105 przygoda&#8230;\t\t<\/p>\n<p>\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kilka krok\u00f3w za kobiet\u0105 jecha\u0142 krasnolud, na \t\tgniadym, silnym kucu. Potargane w\u0142osy, splecione po cz\u0119\u015bci w warkocz, nadawa\u0142y \t\tmu dziki wygl\u0105d, a twarz jego by\u0142a sroga i poorana licznymi ranami. Wodze le\u017ca\u0142y \t\tna k\u0142\u0119bie wierzchowca, bowiem m\u0119\u017cczyzna w r\u0119kach trzyma\u0142 wielki top\u00f3r, patrz\u0105c \t\tna niego czule. Zdawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce to jedyna rzecz na tym \u015bwiecie, kt\u00f3r\u0105 \t\tceni\u0142. Ale nie&#8230;\t\t<\/p>\n<p>\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ca\u0142a dru\u017cyna by\u0142a ze sob\u0105 ca\u0142kowicie z\u017cyta. Ka\u017cdy odda\u0142by \t\t\u017cycie za pozosta\u0142ych. Nie wyobra\u017cali sobie tu\u0142aczki po tym ziemskim padole bez \t\tcho\u0107by jednego z nich. Poznali si\u0119 dawno, na pewnej wyprawie na mantikor\u0119, kt\u00f3ra \t\tn\u0119ka\u0142a ludno\u015b\u0107 ma\u0142ego miasteczka na granicy Poviss i Redanii. Od czasu tej \t\tprzygody nie rozstali si\u0119. Znacznie p\u00f3\u017aniej nienawistny im dostojnik z Temerii \t\tobarczy\u0142 ich win\u0105 za zamordowanie jego \u017cony i dzieci, cho\u0107 nie mieli oni z tym \t\tnic wsp\u00f3lnego. Zostali wygnani z kraju. Dla znaj\u0105cych prawd\u0119 sprawa by\u0142a \t\toczywista &#8211; pozby\u0142 si\u0119 ich i jednocze\u015bnie odwr\u00f3ci\u0142 od siebie podejrzenia, bowiem \t\trzeczywi\u015bcie sprawc\u0105 by\u0142 on sam. No, ale opowiem wam o tym kiedy indziej, to \t\tca\u0142kiem d\u0142uga historia&#8230;<br \/>\n\t\t\t\t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wi\u0119c jak ju\u017c m\u00f3wi\u0142am, hanza eskortowa\u0142a kupca i jego \t\ttowary z Rinde do Murviel, w Redanii. Ksi\u0119\u017cyc p\u0142on\u0105\u0142 jasno ponad drzewami, a oni \t\td\u0105\u017cyli bez odpoczynku do swego celu. Tak rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 ich kolejna \t\tprzygoda&#8230;<br \/>\n<\/i>\t<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>bohater, pomys\u0142 na przygod\u0119<\/p>\n","protected":false},"author":1288,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":["post-915","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bohaterowie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/915","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1288"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=915"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/915\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=915"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=915"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=915"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}