{"id":907,"date":"2005-11-22T18:34:10","date_gmt":"2005-11-22T18:34:10","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=907"},"modified":"2005-11-22T18:34:10","modified_gmt":"2005-11-22T18:34:10","slug":"oren-rozpustnik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/oren-rozpustnik\/","title":{"rendered":"Oren Rozpustnik"},"content":{"rendered":"<p>\tWitajcie, w\u0119drowcze. O tak, od razu wida\u0107, \u017ce\u015b nietutejszy. O kim chcia\u0142by\u015b us\u0142ysze\u0107? M\u00f3w g\u0142o\u015bniej, moje stare uszy pozostawiaj\u0105 wiele do \u017cyczenia&#8230; Ach&#8230; Oren&#8230; Tak, ten cz\u0142owiek staje si\u0119 ju\u017c teraz legend\u0105&#8230; Ale&#8230; Ach, tak strasznie zasch\u0142o mi w gardle&#8230; Tak, piwo w zupe\u0142no\u015bci wystarczy. Na razie. Wi\u0119c na czym to ja sko\u0144czy\u0142em? Tak, Oren. Khe, khe, o tym cz\u0142owieku mo\u017cna by\u0142oby napisa\u0107 cztery, jak nie wi\u0119cej, opas\u0142e tomiska. Jedno jest pewne: tu, w Beauclair, jest najwi\u0119kszym rozpustnikiem, st\u0105d te\u017c jego przydomek. Zapytaj kogo\u015b o Orena &#8211; nie b\u0119dzie wiedzia\u0142, o kim m\u00f3wisz. Zapytaj za\u015b o Rozpustnika. Zrazu dostaniesz wszelkie informacje na temat hulanek, jakie kiedykolwiek wyprawi\u0142. A by\u0142o ich tyle, \u017ce trudno zliczy\u0107, nawet tym, kt\u00f3rzy liczy\u0107 umiej\u0105. A dzieje si\u0119 na nich tyle&#8230;<\/p>\n<div align=\"center\"><img decoding=\"async\" src=\"\/dane\/img\/1019_dworek.gif\"><\/div>\n<p>\tAch, dobre to piwo. Wypi\u0142em tak szybko, \u017cem nawet nie zauwa\u017cy\u0142, jak znikn\u0119\u0142o. B\u0119d\u0119 wraca\u0142 do dziatek, czekaj\u0105 ju\u017c na mnie. Jeszcze jedno? Ano, nie odm\u00f3wi\u0119. Ach&#8230; Gdyby mnie by\u0142o na takie sta\u0107 czasem&#8230; Oren? Ach, tak, Rozpustnik. Ma ch\u0142op denar\u00f3w jak g\u0142upi gwo\u017adzi. Spore miasto m\u00f3g\u0142by wykupi\u0107. I co najdziwniejsze &#8211; wcale nie wida\u0107, \u017ceby mu maj\u0105tku ubywa\u0142o. Ten cz\u0142owiek ca\u0142y sw\u00f3j czas po\u015bwi\u0119ca na organizowanie wielkich i hucznych zabaw, z kuglarzami, \u015bpiewakami, raz nawet samego mistrza Jaskra go\u015bci\u0142. Na tych ucztach sto\u0142u uginaj\u0105 si\u0119 pod ci\u0119\u017carem jad\u0142a i trunk\u00f3w. I ka\u017cdy, kmie\u0107 czy rycerz, mo\u017ce na uczt\u0119 tak\u0105 wej\u015b\u0107 i si\u0119 go\u015bcinno\u015bci\u0105 Rozpustnika rozkoszowa\u0107. Ch\u0142op to godny chwa\u0142y wszelkiej &#8211; nigdy nic w zamian nie chcia\u0142. Gdzie mieszka? A widzia\u0142e\u015b, panie, t\u0119 will\u0119, ba, ten pa\u0142ac na skraju miasta? Mieszka tam sam, bez cho\u0107by kucharki. Ca\u0142a jego s\u0142u\u017cba w\u0119druje od karczmy do karczmy, od jednej zabawy do drugiej. Do samego domu nikogo nie wpuszcza. Nikt nie wie, co on tam mo\u017ce trzyma\u0107. Jedni twierdz\u0105, \u017ce uprawia potajemnie jakie\u015b sztuki magiczne. Inni z kolei, \u017ce mo\u017ce hoduje tam potworne stwory, jemu tylko uleg\u0142e. By\u0142o te\u017c kiedy\u015b paru takich, co to twierdzili, jakoby mia\u0142 on piwnice ca\u0142e z\u0142otem wype\u0142nione No znikn\u0119li bez \u015bladu, ale nikt ich specjalnie w Beauclair nie lubi\u0142, g\u0142upi byli, mogli zaw\u0119drowa\u0107 gdzie\u015b nie wiadomo gdzie. Wracaj\u0105c do samego Orena, s\u0142ysza\u0142em jak jaka\u015b baba dziewce opowiada\u0142a, jak to widzia\u0142a kiedy\u015b Rozpustnika zamieniaj\u0105cego si\u0119 w z\u0142otego smoka. Eee&#8230; Bajdy starej czarownicy. Nie radz\u0119 w to wierzy\u0107, panie, o ile\u015b przy zdrowych zmys\u0142ach.<\/p>\n<p>\tKhe, khe, w g\u0142owie zaczyna \u0142upi\u0107, mocny to trunek. Jeszcze jeden? Hmm&#8230; Z wielk\u0105 ch\u0119ci\u0105, ale niech mnie wa\u0107pan potem do domu zaprowadzi. Nie ten ju\u017c \u0142eb&#8230; <\/p>\n<p>\tOren&#8230; Ech, widz\u0119, \u017ce i ciebie zainteresowa\u0142. Jak to wygna\u0107?! A co on komu przeszkadza? Gdyby go tu nie by\u0142o ludzie pozdychaliby z nud\u00f3w i monotonii! Poza tym nie ma za co go st\u0105d gna\u0107. Nic z\u0142ego nie robi, tylko tyle, \u017ce do domu nie zaprasza. E tam, pewno mieszka sobie spokojnie odreagowuj\u0105c po swoich hulankach. Chocia\u017c&#8230; No, trzeba przyzna\u0107, \u017ce ciekawo\u015b\u0107 kmiotk\u00f3w tutejszych wznieca. Te plotki o jego rzekomym bogactwie w lochach albo o jego ,,zdolno\u015bciach magicznych&#8221; szerz\u0105 si\u0119 ju\u017c i poza Beauclair&#8230; By\u0142o paru \u015bmia\u0142k\u00f3w, kt\u00f3rzy pragn\u0119li odkry\u0107 tajemnic\u0119, o ile jak\u0105\u015b ma, ale oni&#8230; chwila&#8230; by\u0142 raz ch\u0142opak, Telros. Silny jak byk. Na jednej z uczt przesadzi\u0142 nieco i og\u0142osi\u0142 wszystkim bawi\u0105cym si\u0119, \u017ce nazajutrz zamierza uda\u0107 si\u0119 potajemnie do pa\u0142acu Orena. Rozpustnik sam nie bawi\u0142 na tej uczcie, ale wie\u015b\u0107 ta dotar\u0142a zapewne i do niego. Faktem jest za\u015b, \u017ce Hike tej nocy znikn\u0105\u0142 bez \u015bladu. By\u0107 mo\u017ce wpad\u0142 gdzie\u015b do jakiej\u015b rozpadliny czy inszego rowu i si\u0119 zag\u0142odzi\u0142. A mo\u017ce po pijaku wyruszy\u0142 gdzie\u015b, nie wiadomo dok\u0105d. A mo\u017ce&#8230; A mo\u017ce Oren zaj\u0105\u0142 si\u0119 ch\u0142opakiem, pozby\u0142 si\u0119 zagro\u017cenia, \u017ce jego sekret ujrzy \u015bwiat\u0142o dzienne. Ludziska i tak powiadaj\u0105, ale ja w to nie wierz\u0119. Czasami p\u00f3jdzie kt\u00f3ry szuka\u0107 Telrosa, w ko\u0144cu by\u0142o to nie wi\u0119cej jak miesi\u0105c temu. W ka\u017cdym razie nikomu si\u0119 to nie uda\u0142o. Ty, panie, wygl\u0105dasz na tropiciela. Mo\u017ce tobie by si\u0119 uda\u0142o? Matka i narzeczona ch\u0142opaka s\u0142ono zap\u0142ac\u0105 za jak\u0105kolwiek wie\u015b\u0107 o nim. Ostatni raz widziano go, jak wchodzi\u0142 w tamte lasy, tam na zach\u00f3d. Dziewoje nadal wierz\u0105, \u017ce si\u0119 znajdzie.<\/p>\n<p>\tJeszcze jedna interesuj\u0105ca informacja o Orenie. Ch\u0142op znika \u015brednio raz w miesi\u0105cu, nie pojawia si\u0119 na ucztach, kt\u00f3re ka\u017ce zawczasu przygotowa\u0107, nie pojawia si\u0119 w mie\u015bcie, w jego pa\u0142acyku panuje cisza jak makiem zasia\u0142. A jak wraca to wydaje si\u0119 by\u0107 os\u0142abiony, na r\u0119kach ma sporo zadrapa\u0144. Ja nie wiem, panie, jam prosty cz\u0142ek, ale co\u015b mi si\u0119 nie podoba w tych jego znikni\u0119ciach. Nie snuj\u0119 domys\u0142\u00f3w, ale wygl\u0105dacie, panie, na bystrego, pewno ju\u017c uk\u0142adasz sobie w g\u0142owie, co tu si\u0119 dzieje. My\u015blenie zostawiam m\u0119drszym. <\/p>\n<p>\tTeraz \u017cegnaj, panie, za piwo dzi\u0119kuj\u0119, ale wraca\u0107 musz\u0119. Trafi\u0119 sam, chyba. Powiem ci jedno: nie wierz w te wszystkie gadki, plotki o Orenie. Wed\u0142ug mnie, i mam nadziej\u0119, \u017ce i ciebie, panie, Rozpustnik to zwyk\u0142y jegomo\u015b\u0107, kt\u00f3ry ca\u0142e swe \u017cycie po\u015bwi\u0119ca zabawie. Lubi\u0105 go tu wszyscy. Jegomo\u015b\u0107 zacny, no i dzieli\u0107 si\u0119 umie. Nikomu nie odm\u00f3wi niczego, poza zwiedzaniem posiad\u0142o\u015bci, nikt za to na niego z\u0142ego s\u0142owa nie powie. A \u017ce stary nie jest, w ko\u0144cu ch\u0142op trzydziestki dopiero dobiega, panny si\u0119 w sznureczku niemal do niego ustawiaj\u0105. Ohoho, pytasz, jak on wygl\u0105da? Wida\u0107, \u017ce\u015b przejazdem. To ten ros\u0142y ch\u0142op, z bujn\u0105 miedziano &#8211; rud\u0105 czupryn\u0105 i brod\u0105, z wiecznym u\u015bmiechem od ucha do ucha. Tak, ten wysoki. Zapraszam wi\u0119c w imieniu gospodarza na dzisiejsz\u0105 uczt\u0119. W tej karczmie, po zachodzie s\u0142o\u0144ca. Do zobaczenia, nieznajomy!<\/p>\n<p>Dominika &#8216;Orlica&#8217; Kowalska<\/p>\n<p>Rysunek: Pawe\u0142 'chudy&#8217; Chudala<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>bohater, pomys\u0142 na przygod\u0119<\/p>\n","protected":false},"author":1288,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[11],"tags":[],"class_list":["post-907","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-przygody","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/907","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1288"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=907"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/907\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=907"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=907"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=907"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}