{"id":836,"date":"2005-01-23T14:28:13","date_gmt":"2005-01-23T14:28:13","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=836"},"modified":"2005-01-23T14:28:13","modified_gmt":"2005-01-23T14:28:13","slug":"jak-trzymac-druzyne-w-ryzach-cz-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/jak-trzymac-druzyne-w-ryzach-cz-2\/","title":{"rendered":"Jak trzyma\u0107 dru\u017cyn\u0119 w ryzach, cz. 2"},"content":{"rendered":"<p>     Po d\u0142ugich rozwa\u017caniach doszed\u0142em do wniosku (posi\u0142kuj\u0105c si\u0119 te\u017c niekt\u00f3rymi postami), \u017ce temat \u00f3w w artykule &#8222;Jak trzyma\u0107 dru\u017cyn\u0119 w ryzach&#8221; nie zosta\u0142 wyczerpany. Poda\u0142em kilka zaledwie sposob\u00f3w, dzi\u0119ki kt\u00f3rym mo\u017cna spionowa\u0107 co bardziej krewkich graczy. By\u0142y to jednak tylko wzmianki, bez dok\u0142adnego modus operandi przy ich stosowaniu. <\/p>\n<p>     Problem jest potwornie z\u0142o\u017cony. Wiele os\u00f3b, z kt\u00f3rymi na ten temat rozmawia\u0142em, jest przekonana, \u017ce granie exulem w \u015bredniowiecznej rzeczywisto\u015bci , to bajka. Mo\u017cna zabija\u0107, spali\u0107 wiosk\u0119, kra\u015b\u0107, mo\u017cna zrobi\u0107 mas\u0119 r\u00f3\u017cnych rzeczy bez konsekwencji. W\u0142adza nie jest w stanie nikogo z\u0142apa\u0107, poniewa\u017c nie dysponuje \u015brodkami komunikacji i kamerami monitoruj\u0105cymi. Je\u017celi pope\u0142nia si\u0119 zbrodni\u0119 &#8222;na wyje\u017adzie&#8221;, sytuacja jest jeszcze bardziej klarowna, bo nikt delikwenta nie zna. \u0141atwo mo\u017cna uciec, wystarczy odjecha\u0107 dziesi\u0119\u0107 mil i ju\u017c jest si\u0119 postaci\u0105 anonimow\u0105, bo wie\u015bci tu nie maj\u0105 prawa dotrze\u0107. Adwersarze twierdz\u0105 te\u017c, \u017ce przedstawiciele szlachty mog\u0105 bezkarnie zabija\u0107 ch\u0142op\u00f3w i mieszczan, bo nikt si\u0119 tym nie zainteresuje. Autor us\u0142ysza\u0142 nawet, \u017ce &#8222;ksi\u0119cia ch\u0142opi i mieszczanie nie interesuj\u0105&#8221;. <\/p>\n<p>     Uzbiera\u0142 si\u0119 w\u00f3r laickich mniema\u0144 i s\u0105d\u00f3w, ferowanych przez ludzi nie\u015bwiadomych. Postanowi\u0142em wi\u0119c poczyni\u0107 pewne sprostowania, by gracze mieli \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce dzia\u0142ania pozostaj\u0105ce w sprzeczno\u015bci z prawem nios\u0105 ze sob\u0105 spore ryzyko.<\/p>\n<p>      Wyobra\u017amy sobie sytuacj\u0119, \u017ce przyje\u017cd\u017camy do niedu\u017cego miasta, licz\u0105cego dwa tysi\u0105ce mieszka\u0144c\u00f3w, by usun\u0105\u0107 jakiego\u015b prominentnego kupca, dobrze znanego w makroregionie. Dru\u017cyna sk\u0142ada si\u0119 z trzech os\u00f3b &#8211; elfa-rend\u017cera, cz\u0142owieka-zab\u00f3jcy oraz cz\u0142owieka-najemnika. W ma\u0142ym mie\u015bcie na prowincji \u017cycie p\u0142ynie leniwym nurtem, poza targami, kt\u00f3re odbywaj\u0105 si\u0119 raz w miesi\u0105cu na terenie osady podmiejskiej, nic si\u0119 nie dzieje. Do miasta przyje\u017cd\u017camy akurat w najbardziej sennym okresie. Na rynku obecni s\u0105 okoliczni wie\u015bniacy, zbywaj\u0105cy ziemiop\u0142ody i nierogacizn\u0119 oraz miejscowy handlarz koni. Miasto ma rozmiary 120m*90m, razem z podgrodziem 140*110. Jest tu kilka raptem ulic, jedno du\u017ce skrzy\u017cowanie, cztery szynki, \u0142a\u017ania, zamek kasztela\u0144ski, \u015bwi\u0105tynia jakiego\u015b boga, kilka magazyn\u00f3w, ksi\u0105\u017c\u0119cy spichlerz. Na tak ma\u0142ej przestrzeni upchane s\u0105 liczne budynki, miasto mo\u017cna obej\u015b\u0107 w kilka minut. Do miasta przyje\u017cd\u017ca trzech zbrojnych, obcych ludzi (jeden elf, ludzi dla uproszczenia). Czy my\u015blicie, \u017ce znikn\u0105, wtopi\u0105 si\u0119 w t\u0142um? Na pewno nie. Co si\u0119 wydarzy od momentu wjazdu? Ot\u00f3\u017c przy bramie uwa\u017cnie obejrz\u0105 ich stra\u017cnicy, pobior\u0105 op\u0142at\u0119 za wjazd do miasta (grodowe, ma\u0142a suma), zapytaj\u0105 mimochodem o imiona i co ich do miasta sprowadza (odruch str\u00f3\u017ca prawa). OK. Jad\u0105 dalej. Wje\u017cd\u017caj\u0105cych do miasta obserwuj\u0105 mijani mieszka\u0144cy, baby wisz\u0105ce w oknach, zasra\u0144cy p\u0119taj\u0105cy si\u0119 po ulicach, lumpy oparci o p\u0142oty. Kramarze zaczepi\u0105 ich nie raz, kto\u015b zechce sprzeda\u0107 im gadaj\u0105c\u0105 papug\u0119, ma\u0142p\u0119 lub g\u0119\u015b. &#8222;Patrz zbrojni!&#8221; &#8211; z przej\u0119ciem szepnie dzieciak do kolegi. Szemrany m\u0119\u017cczyzna w obszernym i brudnym p\u0142aszczu, z wyra\u017anie widocznym pod nim kordem, ka\u017ce i\u015b\u0107 za nimi jakiemu\u015b smarkaczowi. Facet jest szefem miejscowych gangster\u00f3w i lichwiarzem zarazem. Sprawdza, gdzie si\u0119 zatrzymaj\u0105. Takie rzeczy trzeba wiedzie\u0107. Bohaterowie zatrzymaj\u0105 si\u0119 w jednej z knajp, o wdzi\u0119cznej nazwie &#8222;Sko\u0142tunione trzewia&#8221;. Nie jest to lokal kategorii &#8222;S&#8221;. Karczmarz oceni stan ich portfeli, element zastanowi si\u0119, jak dobra\u0107 im si\u0119 do sk\u00f3ry. <\/p>\n<p>     Kupiec \u00f3w to w\u0142a\u015bciciel folusza pod miastem oraz partycypator w czterdziestu procentach zysk\u00f3w z handlu suknem na terenie miasta. Jest bogaty. Mieszka w jednej z pi\u0119ciu zaledwie kamienic, przylegaj\u0105cej do g\u0142\u00f3wnej ulicy. Op\u0142aca dw\u00f3ch ochroniarzy, p\u0142aci te\u017c stra\u017cnikom, by zawsze byli blisko jego posesji, zw\u0142aszcza w nocy. Wej\u015b\u0107 mo\u017cna do niej w\u0142a\u015bciwie tylko od przodu, bo z ty\u0142u przylega obszerne drewniane domostwo lekarza. Pozostaje jeszcze ewentualnie dach. Zab\u00f3jstwo dokonane b\u0119dzie raczej w nocy, poniewa\u017c w ci\u0105gu dnia nie odst\u0119puj\u0105 go ochroniarze. W dzie\u0144 b\u0119dzie to raczej trudne, bo cho\u0107 wnikn\u0105 \u0142atwiej do \u015brodka, to ci\u0119\u017cej b\u0119dzie si\u0119 wydosta\u0107, bo wszyscy s\u0105 na chodzie. \u017beby wszystko by\u0142o jasne i by mie\u0107 kompletny obraz ryzyka podejmowanego przez dru\u017cyn\u0119, powiedzie\u0107 nale\u017cy, \u017ce nie s\u0105 w posiadaniu wierzchowc\u00f3w. To znacznie komplikuje spraw\u0119, nieprawda\u017c? <\/p>\n<p>     Co zrobi\u0105 wi\u0119c? Po pierwsze musz\u0105 zdoby\u0107 jakie\u015b informacje na temat kupca, nazwijmy go Dzier\u017cymirem. Gdzie mieszka, ilu ludzi najmuje, czym si\u0119 zajmuje, plan dnia, z kim i gdzie si\u0119 spotyka itp. Pewnie kogo\u015b o to zapytaj\u0105, reszt\u0119 zdob\u0119d\u0105 sami. Pami\u0119tajmy, \u017ce osoby pytane przez graczy w przypadku \u015bmierci Dzier\u017cymira przypomn\u0105 sobie o tym. Donios\u0105 w oczekiwaniu nagrody stra\u017cy. Mo\u017ce si\u0119 te\u017c zdarzy\u0107, \u017ce kto\u015b z indagowanych doniesie samemu Dzier\u017cymirowi, poniewa\u017c zechce wy\u0142udzi\u0107 par\u0119 denar\u00f3w albo zwyczajnie z nim sympatyzuje lub wi\u0105\u017c\u0105 go z nim jakie\u015b interesy. Zdobywanie informacji zajmie 1-5 dni, zale\u017cy od pomys\u0142\u00f3w, zaanga\u017cowania i inicjatywy graczy. <\/p>\n<p>     Kolejnym etapem jest wykonanie zlecenia. Kupca mo\u017cna zasztyletowa\u0107 lub otru\u0107. Je\u015bli gracze s\u0105 obrotni i pretekst b\u0119dzie sensowny, mistrz gry zgodzi si\u0119, by zatrute wino podrzuci\u0107 kupcowi do domostwa. Przyjmijmy, \u017ce nawet od razu je wypije i zemrze. Pojawia si\u0119 pytanie? Czy gracze naiwnie my\u015bl\u0105, \u017ce nikt o tym si\u0119 nie dowie? Nieprawda. Przecie\u017c kto\u015b to wino mu przekaza\u0142 (s\u0142u\u017c\u0105cy), albo kto\u015b ze s\u0142u\u017cby by\u0142 przy samym przekazaniu przez dru\u017cyn\u0119. Je\u015bli kupiec zostanie otruty, natychmiast dowie si\u0119 o tym stra\u017c. Zasztyletowanie? Pi\u0119knie. Jednak po zab\u00f3jstwie szybko wie\u015b\u0107 si\u0119 rozniesie. Np. faktor kupca przyjdzie do jego domu zaniepokojony, \u017ce pryncypa\u0142 nie stawi\u0142 si\u0119 w foluszu, czy na rynku, czy wreszcie w kantorku. Poza tym, s\u0142uga lub ochrona mog\u0105 pu\u015bci\u0107 w ruch machin\u0119 \u015bcigania, przecie\u017c dobry zab\u00f3jca nie zabija os\u00f3b postronnych&#8230; <\/p>\n<p>     Niezale\u017cnie od sposobu, w jaki dokonano zab\u00f3jstwa, zacznie si\u0119 rejwach, i to spory. Stra\u017ce najpierw sprawdz\u0105 osoby obce w mie\u015bcie, zw\u0142aszcza, \u017ce nasza ekipa jest mocno podejrzana przez fakt zmilitaryzowania. Najemnicy nie budz\u0105 zaufania. (Stra\u017c ma kompleks najemnik\u00f3w, ludzi wolnych, silnych i \u015bwiatowych) Kto\u015b m\u00f3g\u0142 ich widzie\u0107 w nocy, karczmarz wie, czy byli w knajpie, czy wychodzili. Przes\u0142uchani zostan\u0105 ludzie w s\u0105siedztwie mieszkania Dzier\u017cymira, jego s\u0142u\u017cba. Stra\u017c skontaktuje si\u0119 z miejscowym podziemiem, zaszanta\u017cuje przyw\u00f3dc\u0119, w celu uzyskania informacji, czy przypadkiem jego ludzie nie stoj\u0105 za tym. Dowiedz\u0105 si\u0119 naturalnie wszystkiego. Przeszukany zostanie pok\u00f3j zamieszkany przez dru\u017cyn\u0119, oni przepytani, je\u015bli s\u0105 na tyle g\u0142upi, by w mie\u015bcie pozosta\u0107). Je\u017celi stra\u017c nie zdob\u0119dzie \u017cadnych informacji, aresztuj\u0105 graczy, albo w najlepszym, szcz\u0119\u015bliwym wypadku zostan\u0105 wyrzuceni z wilczym biletem z miasta bez prawa powrotu w ci\u0105gu dwudziestu lat. Mog\u0105 te\u017c by\u0107 oskar\u017ceni &#8222;z podejrzenia&#8221;, bez przedstawienia wyra\u017anych dowod\u00f3w (nie potraktuj\u0105 tak szlachty). Je\u015bli natomiast wyjad\u0105 z miasta, to maj\u0105 przer\u0105bane, cho\u0107 nieco p\u00f3\u017aniej, wyrok si\u0119 odwlecze. Ucieczka b\u0119dzie r\u00f3wnoznaczna z przyznaniem si\u0119 do winy. Nawet winnych nie b\u0119d\u0105 szuka\u0107, bo po co? B\u0119dzie ich \u015bciga\u0107 konny patrol wojska, pogonione zostan\u0105 organizacje opolne, dostan\u0105 rozkaz wzi\u0119cia &#8222;\u015bladu&#8221;, czyli \u015bcigania przest\u0119pc\u00f3w w zasi\u0119gu terytorialnym organizacji opolnej (50-500 km&#178;). Miejscowa szlachta te\u017c si\u0119 poderwie, awanturnicy z miasta chc\u0105cy zarobi\u0107, \u0142owcy nagr\u00f3d (je\u015bli s\u0105 jacy\u015b). Informacja o mordzie z dok\u0142adnymi opisami graczy ruszy z konnymi pos\u0142a\u0144cami do s\u0105siednich miast, z karawanami, ludzie te\u017c si\u0119 przyczyni\u0105 do jej rozsiania. Listy go\u0144cze, patrole traktu, karczmarze w zajazdach o wszystkim si\u0119 dowiedz\u0105. Zr\u00f3bcie tak, by dru\u017cyna poczu\u0142a si\u0119 jak zaszczute psy.<\/p>\n<p>     Dajmy na to, \u017ce bohaterowie uciekli jednak. Popalili za sob\u0105 mosty w wielu miastach ksi\u0119stwa czy kr\u00f3lestwa i osiedli gdzie\u015b. Osiedli najprawdopodobniej w g\u0142uszy. Ale z tej g\u0142uszy musz\u0105 si\u0119 czasem wydosta\u0107 w celu zakupienia ekwipunku zu\u017cywaj\u0105cego si\u0119 w spos\u00f3b naturalny. Kto\u015b ich wtedy widzi, kto\u015b wie, \u017ce mieszkaj\u0105 w lesie czy gdziekolwiek. Nie s\u0105 wyrwani z kontekstu, nie \u017cyj\u0105 na bezludnej wyspie. Tu ich widziano, tam, kilka razy przewin\u0119li si\u0119 przez miasto, widzieli ich my\u015bliwi. Spo\u0142eczno\u015bci lokalne, jak ju\u017c pisa\u0142em s\u0105 bardzo hermetyczne, ci\u0119\u017cko do nich wnikn\u0105\u0107. D\u0142ugo b\u0119dzie si\u0119 obcym, podejrzanym indywiduum. Je\u017celi tu nie narozrabiali, to raczej jednak dadz\u0105 im spok\u00f3j. Dadz\u0105 spok\u00f3j, ale zawsze b\u0119d\u0105 mieli ich na widelcu a kredyt zaufania b\u0119dzie bardzo \u0142atwo straci\u0107. <\/p>\n<p>     Nie dadz\u0105 im wytchn\u0105\u0107 natomiast \u0142owcy nagr\u00f3d oraz rodziny zamordowanych os\u00f3b. Echa tych mord\u00f3w mog\u0105 si\u0119 pojawi\u0107 i dziesi\u0119\u0107 przyg\u00f3d p\u00f3\u017aniej. A jak\u017ce, mo\u017cna ich wystraszy\u0107 takim cieniem z przesz\u0142o\u015bci. Nie da\u0107 spa\u0107, niech maj\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 ci wszyscy m\u0105drale, kt\u00f3rzy zgubili instynkt samozachowawczy, \u017ce nie b\u0119d\u0105 bezkarnie si\u0119 realizowa\u0107. Psychopat\u00f3w morduj\u0105cych bez zlecenia i powod\u00f3w sugeruj\u0119 eliminowa\u0107 (tak\u017ce z dru\u017cyny) jak najszybciej. Nie da si\u0119 gra\u0107 z takimi nieprzewidywalnymi osobnikami, potrafi\u0105 nieodpowiedzialnym zachowaniem zepsu\u0107 ca\u0142y misternie pleciony scenariusz. <\/p>\n<p>     Mo\u017cna mie\u0107 wra\u017cenie, \u017ce po tym co napisa\u0142em, nie jestem zwolennikiem grania zab\u00f3jcami i za wszelk\u0105 cen\u0119 t\u0119 gr\u0119 utrudniam. Nic bardziej b\u0142\u0119dnego. Gra\u0107 \u0142otrzykami uwielbiam, nie znosz\u0119 natomiast bezmy\u015blnych morderc\u00f3w, siepaczy z syndromem Rambo, prymitywnych wypruwaczy flak\u00f3w. <\/p>\n<p>     Niech ka\u017cdy morderca pracuje profesjonalnie, cicho i fachowo. Podstawa to wtopienie si\u0119 w tuziemc\u00f3w, dzia\u0142anie planowe i przemy\u015blane. Trzeba zadba\u0107 o alibi, koniecznie. To znacznie u\u0142atwia \u017cycie p\u00f3\u017aniej. Bo prawdziw\u0105 przyjemno\u015b\u0107 daje tylko granie specjalistami i zlecenia, kt\u00f3re wype\u0142nia si\u0119 bez pozostawienia \u015blad\u00f3w na miejscu zbrodni i w umys\u0142ach ludzi z otoczenia. Nie lubimy pali\u0107 za sob\u0105 most\u00f3w i wiecznie ucieka\u0107, nieprawda\u017c?<\/p>\n<p>Mrufon, czyli Marek Chrobot<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>porada<\/p>\n","protected":false},"author":1372,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[17],"tags":[],"class_list":["post-836","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-porady","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/836","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1372"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=836"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/836\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=836"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=836"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=836"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}