{"id":822,"date":"2004-12-26T11:42:14","date_gmt":"2004-12-26T11:42:14","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=822"},"modified":"2004-12-26T11:42:14","modified_gmt":"2004-12-26T11:42:14","slug":"5-denarow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/5-denarow\/","title":{"rendered":"5 denar\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p align=\"center\"> &#8222;5 denar\u00f3w&#8221; kr\u00f3tkie opowiadanie <\/p>\n<p>Hrabia von Markeno odgryz\u0142 soczysty kawa\u0142ek pieczonego indyka. Ostatnimi czasy nie wiod\u0142o mu si\u0119 najlepiej, poniewa\u017c zarabia\u0142 ledwie 500 floren\u00f3w miesi\u0119cznie. Zaczyna\u0142o mu brakowa\u0107 grosiwa na tak potrzebne czynno\u015bci jak codzienna wizyta w domu uciech, posi\u0142ki w wynaj\u0119tych karczmach i cotygodniowe polowania. \u0179le dzieje si\u0119 na tym \u015bwiecie pomy\u015bla\u0142 hrabia spogl\u0105daj\u0105c na ta\u0144cz\u0105ce w kominku ogie\u0144ki&#8230;<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>Jakie\u015b 0,5 km. od jego pi\u0119knej willi mieszcz\u0105cej si\u0119 w \u0142adnym li\u015bciastym lasku nieopodal miasta Beccalor m\u0142oda elfka trzyma\u0142a na r\u0119kach ch\u0142opca, zapewne jej syna. Ten nie wygl\u0105da\u0142 zbyt okazale &#8211; jego zapadni\u0119te policzki i blada sk\u00f3ra \u015bwiadczy\u0142y o du\u017cym g\u0142odzie. Odziany by\u0142 w szmaty i najprawdopodobniej spa\u0142. S\u0142o\u0144ce powoli zachodzi\u0142o za horyzont stanowi\u0105c kontrast dla sk\u00f3ry dziecka. Elfka spojrza\u0142a na witryn\u0119 piekarni, na kt\u00f3rej le\u017ca\u0142o kila chleb\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>Von  Markeno patrzy\u0142 na st\u00f3\u0142, kt\u00f3ry wcale nie wskazywa\u0142 na to, ze to ju\u017c po wieczerzy &#8211; roi\u0142o si\u0119 na nim od pe\u0142nych p\u00f3\u0142misk\u00f3w. Hrabia pstrykn\u0105\u0142 palcami, a chwil\u0119 po tym zjawi\u0142 si\u0119 s\u0142u\u017c\u0105cy.<br \/>\n&#8211;\ttak panie<br \/>\n&#8211;\tSprz\u0105tnij te resztki na nic si\u0119 nie przydadz\u0105, mo\u017cesz je wyrzuci\u0107.<br \/>\n&#8211;\tOczywi\u015bcie panie.<br \/>\n&#8211;\tGdy posprz\u0105tasz potowarzyszysz mi w moim spacerze po ogrodzie.<br \/>\nDostojnik skin\u0105\u0142 palcem i s\u0142uga odszed\u0142&#8230;<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>Elfka przebudzi\u0142a si\u0119 ze snu, zdawa\u0142o si\u0119 jej, \u017ce kto\u015b machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105. Cz\u0142owiek stoj\u0105cy przed ni\u0105 wrzuci\u0142 do jej czapki denara. Podzi\u0119kowa\u0142a pustym u\u015bmiechem. Widzia\u0142a, i\u017c jej syn umiera, a najgorsze by\u0142o to, \u017ce nie mog\u0142a temu zapobiec. Unios\u0142a delikatnie dziecko, i podesz\u0142a do sklepowej witryny, pi\u0119knej, bogato zdobionej&#8230;.<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>Hrabia zszed\u0142 po schodach i wyszed\u0142 przez pi\u0119knie okute, poz\u0142acane, d\u0119bowe drzwi. Szed\u0142 i rozmy\u015bla\u0142 nad tym jak ci\u0119\u017cki jest jego los. Po chwili do\u0142\u0105czy\u0142 do niego Berg &#8211; jego s\u0142uga.<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>Elfka Liren przerazi\u0142a si\u0119 gdy jej syn zakaszla\u0142 g\u0142o\u015bno, gdy dotkn\u0119\u0142a jego sk\u00f3ry poczu\u0142a przenikaj\u0105ce zimno. Zacz\u0105\u0142 pruszy\u0107 \u015bnieg na pocz\u0105tku bardzo s\u0142abo, lecz z czasem przybiera\u0142 na sile.<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>      &#8211;    Panie &#8211; burkn\u0105\u0142 Berg &#8211; tu co\u015b le\u017cy zdaje si\u0119, \u017ce pi\u0119\u0107 denar\u00f3w<br \/>\n&#8211;\tNie podno\u015b nie warto si\u0119 schyla\u0107 po tak ma\u0142\u0105 sum\u0119.<br \/>\n&#8211;\tOczywi\u015bcie &#8211; odpowiedzia\u0142 zamy\u015blony<\/p>\n<p align=\"center\">***<\/p>\n<p>Liren zacz\u0119\u0142a krzycze\u0107, jej syn wyzion\u0105\u0142 ducha, na jej pi\u0119kne zielone oczy zacz\u0119\u0142y sp\u0142ywa\u0107 \u0142zy &#8211; jak przez mg\u0142\u0119 zobaczy\u0142a cen\u0119 jednego z chleb\u00f3w. Widnia\u0142 tam napis &#8222;6 denar\u00f3w&#8221;. Spojrza\u0142a na tego denara, kt\u00f3rego mia\u0142a w kieszeni i rzuci\u0142a nim ze z\u0142o\u015bci. Usiad\u0142a na \u015bniegu z bol\u0105c\u0105 od \u0142ez g\u0142ow\u0105. Rankiem znaleziono j\u0105 przysypan\u0105 \u015bniegiem, przytulon\u0105 do ma\u0142ego dziecka &#8211; z relacji przechodni\u00f3w prawdopodobnie jej syna.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>kr\u00f3tkie opowiadanie<\/p>\n","protected":false},"author":255,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[15],"tags":[],"class_list":["post-822","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fanfic","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/822","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/255"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=822"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/822\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=822"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=822"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=822"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}