{"id":737,"date":"2004-07-25T11:43:54","date_gmt":"2004-07-25T11:43:54","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=737"},"modified":"2004-07-25T11:43:54","modified_gmt":"2004-07-25T11:43:54","slug":"syithe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/syithe\/","title":{"rendered":"Syithe"},"content":{"rendered":"<p><i>Kocha\u0142a ten sztylet&#8230;<br \/>\nWiedzia\u0142em o tym, wiedzieli tez inni, czuj\u0105c delikatny niczym bryza, r\u00f3wny oddech przy swym uchu na chwile przed \u015bmiertelnym cieciem.<br \/>\nOstrze jednak nie mog\u0142o zosta\u0107 splugawione. By\u0142o przeznaczone jednej tylko ofierze&#8230;<br \/>\nNadal tego nie pojmuje. Jak tak pi\u0119kna kobieta mog\u0142a&#8230;<br \/>\nA mo\u017ce nie ona?<br \/>\nMo\u017ce to jej ostrze, najwspanialszy kochanek, kt\u00f3ry by\u0142 zawsze przy niej. Milcz\u0105cy ch\u0142odem stali, ciep\u0142y blaskiem z\u0142ota nurzanego w falach srebrnej precyzji&#8230;Idealny&#8230;<br \/>\nTak wielu bra\u0142o zlecenia tylko dla sztyletu. Tak wielu, lecz \u017caden nie zazna\u0142 uczucia posiadania, przyjemno\u015bci&#8230; Przyjemno\u015bci?!<br \/>\nPo\u015bwi\u0119ci\u0142a mu wszystko! Sw\u00f3j maj\u0105tek, dobre imi\u0119, swoje serce, Mnie!<br \/>\nPrzekl\u0119te to ostrze! Przekl\u0119te po wieki! Przekl\u0119tym jego tw\u00f3rca! Przekl\u0119tym w\u0142a\u015bciciel!<br \/>\nA tak ja kocha\u0142em&#8230;<br \/>\nNajpi\u0119kniejsze ballady by\u0142y na jej cze\u015b\u0107. Imi\u0119 na mych ustach cz\u0119\u015bciej, ni\u017c modlitwa.<br \/>\nNevereth&#8230;<br \/>\nI Syithe, szepta\u0142y narody. Nevereth i sztylet, Nevereth i&#8230;<br \/>\nJa!<br \/>\nDlaczego w \u017cadnej z pie\u015bni mnie nie umieszczono?! Mnie, darowanego wiecznej mocy muz!<br \/>\nTo ja, Ileandir sta\u0142em u jej boku! To ja, nie to ostrze, pie\u015bci\u0142em ten kwiat&#8230;<br \/>\nLecz zapomnia\u0142a&#8230;<br \/>\nZapomnia\u0142a o wszystkim w mi\u0142osnym uniesieniu, wplataj\u0105c w nici serca, przekl\u0119tej Syithe blask&#8230;<br \/>\n<\/i><\/p>\n<p><b>Opis<\/b>:<\/p>\n<p>Syithe, sztylet elfiej kobiety w mi\u0142o\u015bci siebie pogr\u0105\u017conej, z czasem na ostrze jej magi\u0105 \u017cycia przenoszonej. Ostrze niezwykle ukszta\u0142towane, zda\u0142o by si\u0119 mistrzowsko wywa\u017cone. R\u0119koje\u015b\u0107 drobnym jelcem dokszta\u0142cona, w \u015brodku krwawy rubin nie tylko role ozdoby spe\u0142nia\u0107 maj\u0105cy. S\u0142u\u017c\u0105cy za przycisk&#8230;<\/p>\n<p>Naci\u015bni\u0119cie kamienia pr\u0119dce powoduje wysuniecie dw\u00f3ch ostrzy ukrytych w rogach jelca. Ostrzy niezwyk\u0142ej wprost ostro\u015bci, ze srebra perfekcyjnie wykonanych. Niewielkie rowki, r\u00f3wno odmierzone na celu utrzymanie trucizny lepsze maja, wielu r\u00f3wnie\u017c twierdzi, ze s\u0105 i  zapasowe brzytewki uchowane w por\u0119cznym aksamitnym, mi\u0119kkim futerale, kt\u00f3ry, jak bransolet\u0119 na r\u0119ce mo\u017cna nosi\u0107. Niezwykle to dzie\u0142o. Ju\u017c sama r\u0119koje\u015b\u0107, warta p\u00f3l kr\u00f3lestwa, lanym w \u017cywe z\u0142oto srebrem przyzdobiona, za\u015b ostrze w\u0142a\u015bciwe&#8230;<\/p>\n<p>Na my\u015bl przychodzi kwiat r\u00f3\u017cy pustynnej. Niby delikatny, zdawa\u0142oby si\u0119 kruchy, co go wiatr w py\u0142 zniesie. Twardy za\u015b jak wola, co demony trzyma z dala od siedlisk elfich i ni\u017cszych plemion dzikich. Niezwyk\u0142e, tak, zapewne, wr\u0119cz niepowtarzalne. \u0141atwe to stwierdzenie, gdy\u017c autora nie znamy. Nikt nigdy o nim nie s\u0142ysza\u0142, cho\u0107 sztylet nie starym.<\/p>\n<p>Lat mu da\u0142bym niewiele, chocia\u017c nikt tego pewien, gdy\u017c bron taka wieki przetrzyma\u0107 potrafi w stanie idealnym w ci\u0105g sw\u00f3j pozostaj\u0105c&#8230;<\/p>\n<p>Wspaniale. Na sztylet przyd\u0142ugie, za cienkie z wszechstron jakby, jeno tak pierwsze wra\u017cenie myli\u0107 potrafi. Im bli\u017cszemu jest si\u0119 odkrycia nagiej prawdy, tym bardziej poci\u0105ga, jakby przekle\u0144stwo w sobie zawieraj\u0105c. Ostrze m\u0105ci zmys\u0142y, sny nam nawiedzaj\u0105c, przez co ka\u017cdy \u017c\u0105dz\u0105 posiadania pa\u0142a, kto je zobaczy\u0142&#8230;<\/p>\n<p>Tak, wielu je widzia\u0142o, jeno czas pewien temu. Po \u015bmierci w\u0142a\u015bcicielki wci\u0105\u017c nikt go nie znalaz\u0142. By wzrok \u015bmia\u0142k\u00f3w odwr\u00f3ci\u0107, schowane jest w pochwie. Czarnej, pospolitej, jeno jednym elementem si\u0119 wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cej. Delikatnym, srebrnym haftem r\u00f3\u017canego ornamentu nieczyteln\u0105 inskrypcj\u0119 okalaj\u0105cego. Nieczyteln\u0105 w wi\u0119kszo\u015bci, jedno da si\u0119 rozpozna\u0107.<\/p>\n<p>&#8222;Po wieki&#8230;&#8221;<\/p>\n<p>Sum\u0119 wielu da ka\u017cda, warto\u015b\u0107 ponad pieni\u0105dz, szczeg\u00f3lnie w\u0142adzowie pragn\u0105 nad nim pieczy. Podobno\u017c wielu ono krew srebrem barwi\u0142o, cho\u0107 ma\u0142o kto wierzy, by zbrodni\u0105 je skalano.<\/p>\n<p><b>Zestawienie<\/b>:<\/p>\n<p>&#8211; sztylet<br \/>\n&#8211; pochwa<br \/>\n&#8211; futera\u0142 zawieraj\u0105cy dziesi\u0119\u0107 wymiennych ostrzy<br \/>\n&#8211; niewielka ostrza\u0142ka <\/p>\n<p><b>Obra\u017cenia<\/b>:<\/p>\n<p>Ostrza wysuwane &#8211; k2<br \/>\nOstrze w\u0142a\u015bciwe &#8211; k3+Si<\/p>\n<p><b>Wykorzystanie<\/b>:<\/p>\n<p><i>Ostrza wysuwane<\/i>:<br \/>\n Z racji niewielkich obra\u017ce\u0144, jedynym warto\u015bciowym ich wykorzystaniem mo\u017ce by\u0107 umoczenie we wcze\u015bniej odpowiednio przygotowanej truci\u017anie, kt\u00f3r\u0105 rowki lepiej winny trzyma\u0107.<\/p>\n<p><i>Ostrze w\u0142a\u015bciwe<\/i>:<br \/>\n W jednym tylko celu zosta\u0142o stworzone. By posiadaj\u0105cy m\u0119ki \u017cycia zako\u0144czy\u0142&#8230;<\/p>\n<p><b>Dzia\u0142anie<\/b>:<\/p>\n<p><i>Ostrza wysuwane<\/i>:<br \/>\n Dzia\u0142anie ostrzy zale\u017cy od trucizny.<\/p>\n<p><i>Ostrze w\u0142a\u015bciwe<\/i>:<br \/>\nTo ono w rzeczy samej skupia sw\u0105 uwag\u0119, cho\u0107 nikt w swej przewrotno\u015bci si\u0119 temu nie przyzna. Przekle\u0144stwo nim zawarte zmusza do kochania, najwi\u0119kszej mi\u0142o\u015bci, jakiej zdolne serce. W snach w\u0142a\u015bciciela si\u0119 jawi, pchaj\u0105c go ku post\u0119pkom (Wola, ST: 5), z dnia na dzien bardziej ku samodestrukcji (Wola, ST: 2). Zazdrosne niezwykle, ka\u017ce wszystko zostawi\u0107 (Wola, ST: 3 &#8211; tyczy si\u0119 ekwipunku, znajomo\u015bci i wszystkiego, co mo\u017cna okre\u015bli\u0107 mianem szerzej rozumianego posiadania), siebie jeno nie pozwalaj\u0105c opu\u015bci\u0107 (Wola, ST: 6).<\/p>\n<p><b>Po\u0142o\u017cenie<\/b>:<\/p>\n<p>Tam, gdzie jego ostatni w\u0142a\u015bciciel. Razem, p\u00f3ki czas si\u0119 nie dope\u0142ni&#8230;<\/p>\n<p><b>Przyk\u0142adowy posiadacz<\/b>:<\/p>\n<p><i>Ko\u0144 zar\u017ca\u0142 krwaw\u0105 pian\u0105 brukaj\u0105c bia\u0142e komnaty marmury. &#8222;Jak mog\u0142e\u015b z koniem?!&#8221;, krzykn\u0105\u0142 mnich srogi, &#8222;To\u017c to \u015bwi\u0105tynia!&#8221;. Mierzy\u0142 kosturem, chcia\u0142 wnet w strzemiona, by je\u017ad\u017aca pod\u0142ego nauczy\u0107 rozumu. Szybka ocena. Zd\u0105\u017c\u0119 wymierzy\u0107, b\u0142ysn\u0105\u0142 u\u015bmiechem lat swych do\u015bwiadcze\u0144. &#8222;Silnie wygl\u0105da. Mo\u017ce w \u017ca\u0142obie. Czer\u0144 ino i srebro. Wygl\u0105da mi szlachecko pier\u015bcie\u0144 ten na spodzie&#8230;&#8221;  Srebrzysty blask rozora\u0142 mu gardziel. Nie zobaczy\u0142, kiedy&#8230;<\/p>\n<p>&#8222;To&#8230;niesamowite&#8230;&#8221;, zd\u0105\u017cy\u0142 wypowiedzie\u0107, ostatnim swym tchnieniem patrz\u0105c w ludzkie \u015blepia. Ludzkie? Mo\u017ce niegdy\u015b, lecz nie tymi czasy. Przekrwione brakiem snu, szale\u0144czym p\u0142omieniem wodzi\u0142y po kamieniach towarzysz\u0105c s\u0142owom&#8230;<\/p>\n<p>&#8222;M\u00f3wi\u0142e\u015b, \u017ce to tutaj. Tak mi powiedzia\u0142e\u015b. \u015ani\u0142em obietnic\u0119. \u015ani\u0142em wybawienie. \u015ani\u0142em wieczn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. \u015ani\u0142em&#8230; Tak, Syithe. Wiem, \u017ce to by\u0142 tylko sen&#8230;&#8221;.<br \/>\n<\/i><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z mi\u0142o\u015bci do broni&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1174,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[14],"tags":[],"class_list":["post-737","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ekwipunek","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/737","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1174"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=737"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/737\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=737"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=737"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=737"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}