{"id":715,"date":"2004-06-20T19:24:21","date_gmt":"2004-06-20T19:24:21","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=715"},"modified":"2004-06-20T19:24:21","modified_gmt":"2004-06-20T19:24:21","slug":"enca-minne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/enca-minne\/","title":{"rendered":"En&#8217;ca Minne"},"content":{"rendered":"<p><b><center>En&#8217;ca Minne<\/center><\/b><\/p>\n<p>&#038;nbsp&#038;nbsp Ci\u0119\u017ckie krople deszczu rozpryskiwa\u0142y si\u0119 uderzaj\u0105c w powierzchniebrukowanej uliczki. Zwykli ludzie uciekali do pobliskich budynk\u00f3w, jakby ten \u017cyciodajnyp\u0142yn mia\u0142 wyrwa\u0107 z nich dusze. Tylko dzieci nie mia\u0142y najmniejszej ochotychowa\u0107 si\u0119 do domu. Znajdowa\u0142y przyjemno\u015b\u0107 w taplaniu si\u0119 w b\u0142ocie i \u0142apaniudo garde\u0142 deszcz\u00f3wki. Tylko one wiedzia\u0142y&#8230; Nie. Tylko one czu\u0142y, \u017cedeszcz mo\u017ce zmy\u0107 z nich wszystkie winy? To nie by\u0142o wa\u017cne dla niego&#8230;Ubrany w d\u0142ugi, czarny p\u0142aszcz, z mieczem u boku, zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107tajemniczy. Silny. Nieugi\u0119ty. Nie\u015bmiertelny. Kroczy\u0142 teraz w strugach deszczuwiedz\u0105c, \u017ce nic nigdy nie zmyje jego win. On nigdy sobie nie wybaczy.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspNormalnie nikt nie zwr\u00f3ci\u0142by uwagi na leniwe skrzypni\u0119cie drzwi. Sta\u0142oby si\u0119tak i tym razem, gdyby nie to \u017ce chwil\u0119 po tym niegodnym uwagi odg\u0142osie wkarczmie pojawi\u0142 si\u0119 ranny podr\u00f3\u017cny odziany w ciemny p\u0142aszcz. Jego mieczsun\u0105\u0142 za swoim w\u0142a\u015bcicielem po ziemi. \u015awiat\u0142o bij\u0105ce z kominka o\u015bwietli\u0142onag\u0105 kling\u0119. Beann&#8217;shie. G\u0142osi\u0142 napis. \u015amier\u0107.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspNiekt\u00f3rzy z tego jednolitego t\u0142umu kupc\u00f3w i podr\u00f3\u017cnych rzucili si\u0119 napomoc przybyszowi. Nim zd\u0105\u017cyli doj\u015b\u0107 nieznajomy powstrzyma\u0142 ich gestem d\u0142oni.Zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do jednego z wolnych sto\u0142\u00f3w i zwali\u0142 si\u0119 na najbli\u017csz\u0105 \u0142aw\u0119.Nie by\u0142o na nim wida\u0107 krwi. Ani \u015bladu. Miecz z metalicznym skowytem uderzy\u0142o \u017celazne zbrojenia sto\u0142u. Z pot\u0119\u017cnej sylwetki pozostal tylko cie\u0144. Na \u0142awiespoczywa\u0142a przygarbiona posta\u0107. Odnalaz\u0142a w sobie resztki si\u0142 by po\u0142o\u017cy\u0107g\u0142ow\u0119 na klindze swojego miecza.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspWspomnienia o\u017cy\u0142y jak za dotkni\u0119ciem magicznej r\u00f3\u017cdzki. Przypomnia\u0142 sobieJ\u0105. Przypomnia\u0142 sobie echa przesz\u0142o\u015bci. Rado\u015b\u0107, kiedy zobaczy\u0142 sw\u0105przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 z dzieci\u0144stwa. Jak dawno temu to by\u0142o&#8230; Po raz ostatni chcia\u0142przywo\u0142a\u0107 jej wspomnienie. Ujrza\u0142 jej ciemne wlosy uk\u0142adaj\u0105ce si\u0119 wfiglarne loczki, co chwil\u0119 uderzaj\u0105ce w rumiane policzki. Do jego umys\u0142u wdar\u0142si\u0119 obraz z Povis. Tam spotkali si\u0119 po raz pierwszy od wielu lat. Ona by\u0142aubrana jasn\u0105 suknie balow\u0105, idealnie podkre\u015blaj\u0105c\u0105 jej figur\u0119. Jak\u017ce Onsi\u0119 wtedy czu\u0142 w swym podr\u00f3znym ubraniu, twarz\u0105 pooran\u0105 bliznami izakrwawionym mieczem w r\u0119ku. Drwa w kominku strzeli\u0142y iskrami. Dlaczego by\u0142tak g\u0142upi. Dlaczego nic nie rozumia\u0142. Dlaczego&#8230; nie chcia\u0142 rozumie\u0107, \u017ceona kocha innego. On nie by\u0142 od kochania&#8230; By\u0142 'tylko&#8217; przyjacielem. Dlaczegopojawi\u0142 si\u0119 w Tousaint. M\u00f3g\u0142 pozwoli\u0107 jej odjecha\u0107&#8230; On nie chcia\u0142 \u017ca\u0142owa\u0107.Ruszy\u0142 tam. Nie odst\u0119powa\u0142 jej na krok. Nic nie rozumia\u0142, g\u0142upiec&#8230; Ona towszystko czu\u0142a. Wiedzia\u0142a. Nie chcia\u0142a go rani\u0107&#8230; Gdy zrozumia\u0142 by\u0142o za p\u00f3\u017ano&#8230;Teraz \u017ca\u0142owa\u0142. Tego, \u017ce pojecha\u0142 tam. \u017be \u0142udzi\u0142 si\u0119 i\u017c ona mo\u017ce gopokocha\u0107. Jego&#8230; C\u00f3\u017c on znaczy\u0142? By\u0142 zwyk\u0142ym szarym cz\u0142owiekiem&#8230; I onamusia\u0142a mu to w ko\u0144cu u\u015bwiadomi\u0107. Wskoczy\u0142 na konia i ruszy\u0142 przed siebie.Pe\u0142en wstydu i \u017calu. Dotar\u0142 tutaj. Do Lyrii.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspUj\u0105\u0142 sw\u00f3j miecz w d\u0142o\u0144. Chcia\u0142 poczu\u0107 ch\u0142\u00f3d metalu. Powoli przesuwa\u0142palec po rycinach na klindze. Niekt\u00f3re z tych symboli wy\u017c\u0142obi\u0142a Ona. By\u0142yjak \u015blady w jego sercu. Opowiada\u0142y o niej&#8230; By\u0142y cz\u0119sci\u0105 jej samej. Znaczy\u0142adla niego zbyt wiele&#8230; Nie wiedzia\u0142a o tym&#8230;<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspDrzwi gruchn\u0119\u0142y o \u015bcian\u0119. Do karczmy b\u0142yskawicznie wpad\u0142a tr\u00f3jka ludzi. Wparu krokach dopadli do nieznajomego. Jeden z nich wyrwa\u0142 miecz z pochwy. By\u0142szybki. Nadludzko szybki. Ostrze jego miecza znajdowa\u0142o si\u0119 dok\u0142adnie mi\u0119dzypalcami nieznajomego. Mia\u0142 wysoki, nieprzyjemny g\u0142os. Zadarty w g\u00f3r\u0119 nos iostre rysy twarzy niechybnie wskazywa\u0142y na charakter przybysza. Ksi\u0105\u017c\u0119cydupek.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbsp- W ko\u0144cu ci\u0119 mam psi pomiocie &#8211; powiedzia\u0142 ten najwy\u017cszy, po \u015brodku &#8211; my\u015bla\u0142e\u015b\u017ce b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 sobie poch\u0119do\u017cy\u0107 moj\u0105 przysz\u0142\u0105 \u017con\u0119 i uciec najakie\u015b zadupie. Ot\u00f3\u017c musz\u0119 ci oznajmi\u0107, \u017ce nic z tego.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspNieznajomy nie podni\u00f3s\u0142 g\u0142owy znad sto\u0142u. Przybyszowi raczej nie zale\u017ca\u0142onawet na przytakni\u0119ciu.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbsp- Nie wiem co sobie wyobra\u017ca\u0142e\u015b, ale najwyra\u017aniej si\u0119 przeliczy\u0142e\u015b. &#8211; B\u0142yskawiczniewyrwa\u0142 kling\u0119 z drewna i wyprowadzi\u0142 cios. Nieznajomy nie drgn\u0105\u0142 gdy ostrzezatrzyma\u0142o si\u0119 tu\u017c przed jego szyj\u0105. &#8211; Wi\u0119c nie chcesz walczy\u0107? Musze cipowiedzie\u0107, \u017ce jestem cz\u0142owiekiem honoru i nie zamorduje kogo\u015b z zimn\u0105 krwi\u0105.Wsta\u0144 i walcz jak m\u0119\u017cczyzna.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspNieznajomy nie chcia\u0142 walczy\u0107. Chcia\u0142 umrze\u0107. Nie mia\u0142 ju\u017c si\u0142 pogr\u0105\u017ca\u0107si\u0119 w \u017calu i pi\u0107 coraz wi\u0119cej krasnoludzkiego spirytusu. Przywo\u0142a\u0142 jeszczeraz jej obraz. Tym razem chcia\u0142 si\u0119 z ni\u0105 po\u017cegna\u0107. Co z tego, \u017ce Ona gonie kocha\u0142a? C\u00f3\u017c po tym, \u017ce On by\u0142by got\u00f3w po\u015bwi\u0119ci\u0107 dla niej \u017cycie?Ona go nie chcia\u0142a&#8230; Odrzuci\u0142a go. En&#8217;ca minne. Runy na klindze u\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119w nowy ci\u0105g znak\u00f3w. Jego miecz m\u00f3wi\u0142&#8230; Krzycza\u0142&#8230; Nie \u015bmier\u0107! Mi\u0142o\u015b\u0107&#8230;Cho\u0107by male\u0144ka, noszona w sercu, piel\u0119gnowana&#8230; ale odrzucona.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbsp- Dosy\u0107 tego! Honor honorem, ale ja nie mam czasu na frustrat\u00f3w! Ko\u0144czym to -Ostrze ze \u015bwistem ruszy\u0142o w kierunku nieznajomego.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspMi\u0142o\u015b\u0107. Nadzieja. Iskierka nadziei&#8230; Jego miecz b\u0142yskawicznie stan\u0105\u0142 nadrodze kr\u00f3lewskiej klindze. Szcz\u0119k. \u0141awa odfrun\u0119\u0142a. Ciemna klinganieznajomego zafurkota\u0142a w powietrzu. Zaskoczony przydupas przybysza zdo\u0142a\u0142tylko ustawi\u0107 pionow\u0105 parad\u0119. Za wolno. Jego g\u0142owa potoczy\u0142a si\u0119 po stole.Wyuczonym ruchem zwi\u00f3d\u0142 drugiego towarzysza. Manewr by\u0142 zadziwiaj\u0105co prosty.M\u0142odzian pogubi\u0142 si\u0119 w ruchach, a ciemna szata zmami\u0142a go. Smoliste skrzyd\u0142aop\u0119ta\u0142y zmys\u0142y&#8230; Nawet nie poczu\u0142 jak klinga wbija si\u0119 w jego trzewia.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspPozostali oni dwaj. Przybysz rzuci\u0142 si\u0119 na z\u0142owieszcz\u0105 posta\u0107 zadaj\u0105c b\u0142yskawiczneciosy. Miecze co chwil\u0119 zwiera\u0142y si\u0119 ze sob\u0105 w \u015bmiertelnym u\u015bcisku. Ksi\u0105\u017cezawirowa\u0142 w piruecie. Szcz\u0119k. Klinga ze\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 po mieczunieznajomego. Minne. Kruczoczarny skontrowa\u0142. Ci\u0105\u0142 szybko i bezb\u0142\u0119dnie. Ksi\u0105\u017ceby\u0142 szybki. Odparowa\u0142, wyginaj\u0105c prawie do granic wytrzyma\u0142o\u015bci nadgarstek.Czarnolicy wykorzysta\u0142 to. Przeni\u00f3s\u0142 ci\u0119\u017car cia\u0142a na drug\u0105 nog\u0119 iwykorzysta\u0142 p\u0119d w\u0142asnej broni. Szcz\u0119kn\u0119ly ko\u015bci. Krzyk. Urywany.<br \/>\n&#038;nbsp&#038;nbspNieznajomy trafi\u0142 w kling\u0119 doszcz\u0119tnie gruchocz\u0105c ksi\u0119ciu nadgarstek. Pola\u0142asi\u0119 krew. Du\u017co krwi. Zbyt du\u017co. Nieznajomy nie czeka\u0142 a\u017c le\u017c\u0105cy na pod\u0142odzeksi\u0105\u017ce si\u0119 wykrwawi. Wiedzia\u0142, \u017ce jeszcze ma szans\u0119 prze\u017cy\u0107, ale nieobchodzi\u0142o go to. Wyszed\u0142 na deszcz, kt\u00f3ry zmy\u0142 z niego \u015blady krwi. Mia\u0142zamiar walczy\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>kr\u00f3tkie opowiadanie<\/p>\n","protected":false},"author":85,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[15],"tags":[],"class_list":["post-715","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fanfic","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/715","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/85"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=715"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/715\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=715"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=715"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=715"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}