{"id":675,"date":"2004-04-15T19:11:59","date_gmt":"2004-04-15T19:11:59","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=675"},"modified":"2004-04-15T19:11:59","modified_gmt":"2004-04-15T19:11:59","slug":"almavera-acertado","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/almavera-acertado\/","title":{"rendered":"Almavera Acertado"},"content":{"rendered":"<p>Almavera Acertado przyszed\u0142 na \u015bwiat w mie\u015bcie Guleta, przemys\u0142owej stolicy Aedirn. Data jego urodzin sugerowa\u0142a, \u017ce czeka go niezwyk\u0142e i pe\u0142ne wra\u017ce\u0144 \u017cycie &#8211; dzia\u0142o si\u0119 to bowiem dok\u0142adnie w Saovine, dniu duch\u00f3w i magii. Co wi\u0119cej, nieostro\u017cny medyk, kt\u00f3ry odbiera\u0142 por\u00f3d, uni\u00f3s\u0142 ch\u0142opca tak niefortunnie, \u017ce ma\u0142y oparzy\u0142 swe rami\u0119 od p\u0142omienia stoj\u0105cej nieopodal \u015bwiecy. Na ramieniu powsta\u0142a potem ciemnoczerwona blizna, kt\u00f3ra dla wszystkich akuszerek przypomina\u0142a kszta\u0142tem skrzyd\u0142a. A trzeba Wam wiedzie\u0107, \u017ce w\u015br\u00f3d lokalnych wr\u00f3\u017cbit\u00f3w, znak taki uchodzi\u0142 za zwiastun przysz\u0142o\u015bci pe\u0142nej zwrot\u00f3w i zagadek. Ma\u0142y Almavera szybko sta\u0142 si\u0119 wi\u0119c osob\u0105 rozpoznawan\u0105 i wielu ludzi z zainteresowaniem \u015bledzi\u0142o jego ka\u017cdy krok. <\/p>\n<p>Malcowi jednak wyra\u017anie nie przeszkadza\u0142a wieczna asysta gapi\u00f3w. Bawi\u0142 si\u0119 i psoci\u0142 w najlepsze, za nic maj\u0105c wnikliwe spojrzenia s\u0105siad\u00f3w, czy podszepty przekupek na targu. Jego dzieci\u0144stwo bez w\u0105tpienia by\u0142o szcz\u0119\u015bliwe &#8211; wychowywa\u0142 si\u0119 jako jedyny syn kupieckiej pary. Ojciec Almavery by\u0142 bowiem w\u0142a\u015bcicielem sp\u00f3\u0142ki zaopatruj\u0105cej huty Gulety w mahakamski w\u0119giel. Kilkuletni ch\u0142opak, z tajemnicz\u0105 blizn\u0105 na ramieniu, mia\u0142 wi\u0119c wszystko czego chcia\u0142, a mo\u017ce nawet i wi\u0119cej. Kiedy zacz\u0105\u0142 dorasta\u0107 i my\u015ble\u0107 o \u017cyciu nieco powa\u017cniejszymi kategoriami, zacz\u0119\u0142o mu jednak czego\u015b brakowa\u0107. Nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 bowiem pogodzi\u0107 z my\u015bl\u0105, \u017ce czeka go nudny kupiecki \u017cywot, kiedy ju\u017c doro\u015bnie i odziedziczy ojcowski interes. A on chcia\u0142 podr\u00f3\u017cy, poznawania nowych miejsc i ludzi, do\u015bwiadczania niezapomnianych wra\u017ce\u0144 i przyg\u00f3d. <\/p>\n<p>Kiedy ledwie uko\u0144czy\u0142 dziesi\u0119\u0107 lat, jego tajemnicze i niezwyk\u0142e Przeznaczenie da\u0142o o sobie zna\u0107. Ot\u00f3\u017c pewnego razu Almavera mocno si\u0119 zamy\u015bli\u0142 podczas lekcji w przy\u015bwi\u0105tynnej szkole. Jego my\u015bli pow\u0119drowa\u0142y w nieznane, a r\u0119ka, w kt\u00f3rej trzyma\u0142 g\u0119sie pi\u00f3ro, zacz\u0119\u0142a kre\u015bli\u0107 na pergaminie skomplikowane znaki i symbole. Ku przera\u017ceniu wszystkich uczni\u00f3w, po kilku chwilach dziwne pismo zap\u0142on\u0119\u0142o \u017cywym ogniem, kt\u00f3ry strawi\u0142 w mgnieniu oka pergamin, a potem blat \u0142awki Almavery. Nic wi\u0119c dziwnego w tym, \u017ce ju\u017c po tygodniu pojawi\u0142o si\u0119 w Gulecie kilku lokalnych mag\u00f3w, kt\u00f3rzy przez d\u0142ugie dni poddawali ch\u0142opca najr\u00f3\u017cniejszym eksperymentom. W ko\u0144cu doszli do wniosku, \u017ce Almavera ma w sobie pot\u0119\u017cn\u0105 moc magiczn\u0105 &#8211; moc, kt\u00f3ra mo\u017ce by\u0107 niebezpieczna dla jego otoczenia, chyba \u017ce zostanie ujarzmiona w Ban Ard, s\u0142ynnej szkole czarodziej\u00f3w. <\/p>\n<p>Dok\u0142adnie w swoje dwunaste urodziny &#8211; dwunast\u0105 rocznic\u0119 swojego 'magicznego&#8217; przyj\u015bcia na \u015bwiat, Almavera opu\u015bci\u0142 rodzinne gniazdo, by pobiera\u0107 nauki w Ban Ard. Z pocz\u0105tku t\u0119skni\u0142 do rodzic\u00f3w i starego otoczenia, lecz z drugiej strony cieszy\u0142 si\u0119 ogromnie, \u017ce w ko\u0144cu mo\u017ce si\u0119 usamodzielni\u0107 i rozwin\u0105\u0107 skrzyd\u0142a. Nauka w szkole czarodziej\u00f3w sz\u0142a mu jak z p\u0142atka &#8211; sta\u0142 si\u0119 nawet obiektem zazdro\u015bci wielu mniej zdolnych koleg\u00f3w. Wybitne zdolno\u015bci przejawia\u0142 w dziedzinie kre\u015blenia run i sk\u0142adania r\u0105k do czar\u00f3w. Jego opiekunowie nie znali dot\u0105d nikogo, kto posiada\u0142by podobny, naturalny talent. Co wi\u0119cej, Almavera podczas pobytu w Ban Ard rozwin\u0105\u0142 tak\u017ce sw\u00f3j kunszt plastyczny. Obrazy, kt\u00f3re malowa\u0142 i w kt\u00f3re wk\u0142ada\u0142 nieco swojej magii, by\u0142y jak \u017cywe &#8211; mieni\u0142y si\u0119 feeri\u0105 kolor\u00f3w, zachwyca\u0142y doskona\u0142o\u015bci\u0105 kszta\u0142t\u00f3w i proporcji, pobudza\u0142y wyobra\u017ani\u0119. Wszystko uk\u0142ada\u0142o si\u0119 pomy\u015blnie. Do czasu. <\/p>\n<p>Bycie prymusem w szkole dla czarodziej\u00f3w to niebezpieczna rola. Szczeg\u00f3lnie bior\u0105c pod uwag\u0119 niech\u0119\u0107, a wr\u0119cz nienawi\u015b\u0107 zazdrosnych koleg\u00f3w. Oni to w\u0142a\u015bnie, z fa\u0142szywymi u\u015bmieszkami na twarzy, zach\u0119cali Almaver\u0119 do przy\u0142\u0105czenia si\u0119 do kultu, kt\u00f3ry za\u0142o\u017cyli. Mieli pono\u0107 bada\u0107 tajniki zakazanej magii, a w swoim czasie odprawi\u0107 nawet staro\u017cytny rytua\u0142. Zafascynowany sekretno\u015bci\u0105 tego przedsi\u0119wzi\u0119cia, Almavera przyjmowa\u0142 ch\u0119tnie przepisane fragmenty zakazanych ksi\u0105g, kt\u00f3re dostarczali mu jego nowi przyjaciele. Byli to ci sami fa\u0142szywi przyjaciele, kt\u00f3rzy nied\u0142ugo potem \u015bmiali si\u0119 mu szyderczo w twarz. Ich niecny podst\u0119p uda\u0142 si\u0119 bowiem znakomicie &#8211; dok\u0142adnie w dniu swoich siedemnastych urodzin, Almavera zosta\u0142 wyrzucony z akademii za posiadanie zakazanych materia\u0142\u00f3w, a przez to kalanie dobrego imienia magii. <\/p>\n<p>Almavera Acertado by\u0142 zdruzgotany. Jego ca\u0142e dotychczasowe \u017cycie za\u0142ama\u0142o si\u0119 w jednej kr\u00f3tkiej chwili, kiedy to po raz ostatni spogl\u0105da\u0142 na mury akademii w Ban Ard. W g\u0142owie mia\u0142 tylko pustk\u0119, a w sercu \u017cal i pal\u0105c\u0105 nienawi\u015b\u0107 do swych by\u0142ych koleg\u00f3w. Czu\u0142 si\u0119 samotny i zagubiony. Nie chcia\u0142 wraca\u0107 do Gulety, bo nie m\u00f3g\u0142by spojrze\u0107 w oczy swoim rodzicom. Ruszy\u0142 wi\u0119c na trakt, rozpoczynaj\u0105c \u017cywot w\u0142\u00f3cz\u0119gi i awanturnika. Na chleb zarabia\u0142 u\u017cywaj\u0105c swoich nieoszlifowanych jeszcze umiej\u0119tno\u015bci magicznych &#8211; leczy\u0142 wi\u0119c byd\u0142o i ludzi, pomaga\u0142 ch\u0142opom przy pracy w polu, stosuj\u0105c s\u0142abe zakl\u0119cia telekinetyczne, a czasami malowa\u0142 swoje niesamowite obrazy na zlecenie kupc\u00f3w czy szlachty. Depresja i zw\u0105tpienie jednak nie dawa\u0142o za wygran\u0105 &#8211; Almavera stacza\u0142 si\u0119 powoli i wpada\u0142 w coraz to gorsze towarzystwo. Niewiele zosta\u0142o ju\u017c w nim z ambitnego i radosnego ch\u0142opca, kt\u00f3rym niegdy\u015b by\u0142. <\/p>\n<p>Przeznaczenie czuwa jednak\u017ce nad swoimi wybra\u0144cami i nie daje im tak \u0142atwo odej\u015b\u0107 w niepami\u0119\u0107. To pewnie dzi\u0119ki niemu Almavera obudzi\u0142 si\u0119 w dniu swoich trzydziestych urodzin zupe\u0142nie odmieniony. Nie chcia\u0142 ju\u017c d\u0142u\u017cej trwa\u0107 w stanie odr\u0119twienia, b\u00f3lu i rozpaczy, kt\u00f3ry towarzyszy\u0142 mu ju\u017c od dobrych kilkunastu lat. Tamtego ranka w jego g\u0142owie za\u015bwita\u0142a nowa, daj\u0105ca nadziej\u0119 na przysz\u0142o\u015b\u0107, my\u015bl. Postanowi\u0142, \u017ce po\u0142\u0105czy sw\u00f3j talent plastyczny, zbierze resztki umiej\u0119tno\u015bci magicznych i znowu stanie na nogi, b\u0119dzie samodzielny, a ludzie znowu zaczn\u0105 m\u00f3wi\u0107 o nim z podziwem i dum\u0105. Za ostatnie pieni\u0105dze skompletowa\u0142 sw\u00f3j nowy ekwipunek &#8211; kilkadziesi\u0105t najr\u00f3\u017cniejszych igie\u0142, niezliczone ilo\u015bci barwnik\u00f3w i farb, zw\u00f3j pergamin\u00f3w oraz ma\u0142y zaprz\u0119\u017cony w par\u0119 mu\u0142\u00f3w. I tak wyposa\u017cony, po raz kolejny wyruszy\u0142 w \u015bwiat. Tym razem wiedzia\u0142 jednak, \u017ce nie zaprzepa\u015bci danej szansy. <\/p>\n<p>Mistrza Almaver\u0119, 'Kunsztownika Tatua\u017cu&#8217;, spotka\u0107 mo\u017cecie w zaje\u017adzie lub na jednym z du\u017cych trakt\u00f3w Kontynentu. Ten chudy i d\u0142ugow\u0142osy osobnik, o twarzy pooranej zmarszczkami i o u\u015bmiechni\u0119tych oczach, podr\u00f3\u017cuje zawsze w swoim furgonie, ozdobionym kolorowymi napisami i pi\u0119knymi malunkami. Ubrany jest zwykle w bury cha\u0142at, a przy ka\u017cdym jego kroku s\u0142ycha\u0107 akompaniament igie\u0142, kt\u00f3re podzwaniaj\u0105 cicho z jego sakiewki. Wielu ju\u017c ludzi skorzysta\u0142o z us\u0142ug Mistrza Almavery i wielu chwali si\u0119 do dzi\u015b dzie\u0142ami sztuki, kt\u00f3re on wytatuowa\u0142 na ich cia\u0142ach. Bo zaiste pi\u0119kne s\u0105 te wzory, wykonane r\u0119k\u0105 artysty i niedosz\u0142ego maga. A co najwa\u017cniejsze, nie s\u0105 to rzeczy drogie, bo Almaverze zawsze zale\u017ca\u0142o bardziej na widoku zadowolonych klient\u00f3w, ni\u017c na \u017cyciu w luksusie. <\/p>\n<p>A co si\u0119 tyczy klient\u00f3w, to, paradoksalnie, s\u0105 oni zazwyczaj wybierani przez Mistrza, a nie na odwr\u00f3t. Je\u015bli chcesz wi\u0119c mie\u0107 tatua\u017c o pi\u0119knym wzorze, nasyconych kolorach i udekorowany szczypt\u0105 magii, to poka\u017c Almaverze, \u017ce na to zas\u0142ugujesz. Otrzymasz wtedy smoka, kt\u00f3ry zion\u0105\u0107 b\u0119dzie ogniem, gdy wykr\u0119cisz nadgarstek. A mo\u017ce gryfa rozprostowuj\u0105cego skrzyd\u0142a, kiedy wyprostujesz plecy? Albo inny, ale r\u00f3wnie niesamowity tatua\u017c. Je\u015bli jednak b\u0119dziesz niegodny takiego daru, Mistrz zostawi na twoim ciele jedynie \u0142adny, cho\u0107 pozbawiony g\u0142\u0119bi i magicznego uroku tatua\u017c. Pewnie Falka i Mistle do dzisiaj \u017ca\u0142uj\u0105 tego, \u017ce by\u0142y tak nieprzyjemne i ordynarne w stosunku do Almavery. <\/p>\n<p>Tekst ten dedykuj\u0119 wszystkim uczestnikom konwentu R-Kon 2004.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>opis<\/p>\n","protected":false},"author":49,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":["post-675","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bohaterowie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/675","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/49"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=675"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/675\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=675"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=675"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=675"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}