{"id":662,"date":"2004-05-10T19:16:29","date_gmt":"2004-05-10T19:16:29","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=662"},"modified":"2004-05-10T19:16:29","modified_gmt":"2004-05-10T19:16:29","slug":"bol","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/bol\/","title":{"rendered":"B\u00f3l"},"content":{"rendered":"<p><I>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Do wieczora korytarze i niewielkie go\u015bcinne pokoje ca\u0142ego zachodniego skrzyd\u0142a wype\u0142nia\u0142y krzyki. Nieludzkie wycia, b\u0142agalne j\u0119ki, rozpaczliwe wrzaski, piskliwe modlitwy do bog\u00f3w przeplatane gard\u0142owymi przekle\u0144stwami. Potem jednak wszystko jakby ucich\u0142o. Wydawa\u0142o si\u0119 to dziwne, bo w lochach zamku czeka\u0142a na tortury co najmniej dziesi\u0105tka je\u0144c\u00f3w, a tutejszy kat    nie zwyk\u0142 robi\u0107 sobie przerw kiedy mia\u0142 prac\u0119. Komu\u015b, zdaje si\u0119, rozwi\u0105za\u0142 si\u0119 j\u0119zyk i to porz\u0105dnie. Dochodz\u0105c do takiego wniosku wszyscy zainteresowani wr\u00f3cili do swoich zaj\u0119\u0107.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po prawdzie jednak, mylili si\u0119. Tortury trwa\u0142y nadal, ale torturowany zdawa\u0142 si\u0119 to ignorowa\u0107. Co prawda jego twarz przeszywa\u0142y co jaki\u015b czas grymasy cierpienia, a r\u0119ce krwawi\u0142y od zaciskania pi\u0119\u015bci, ale w por\u00f3wnaniu do innych ten zachowywa\u0142 si\u0119 niezwykle spokojnie. Kat przerwa\u0142 na chwil\u0119 mia\u017cd\u017cenie mu nogi i przyjrza\u0142 si\u0119 uwa\u017cnie jego ledwie widocznej w p\u00f3\u0142mroku  twarzy. Oczy mia\u0142 p\u00f3\u0142 przymkni\u0119te ale jednak otwarte. Nozdrza porusza\u0142y si\u0119 miarowo &#8211; \u017cy\u0142. Co\u015b jednak by\u0142o nie w porz\u0105dku. \u017badnej wyra\u017anej reakcji na zadawane mu cierpienie od tak d\u0142ugiego czasu wydawa\u0142o si\u0119 mocno podejrzane. Kat chwyci\u0142 stoj\u0105ce nieopodal wiadro i chlusn\u0105\u0142 wod\u0105 w twarz torturowanego. S\u0142ysza\u0142 jaki\u015b czas temu o ludziach potrafi\u0105cych spa\u0107 z otwartymi oczyma i chocia\u017c nie wierzy\u0142 w takie bzdury, nie chcia\u0142 spartoli\u0107 roboty przez swoje niedowiarstwo. Przyjrza\u0142 si\u0119 jeszcze przez chwile swojej ofierze w nadziei, \u017ce j\u0119knie cierpi\u0105co. Gdy si\u0119 nie doczeka\u0142, wr\u00f3ci\u0142 do pracy.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Darbis, skromny oficer Reda\u0144ski, przygryz\u0142 warg\u0119. B\u00f3l narasta\u0142. Warga nabra\u0142a koloru bia\u0142ego, po brodzie \u015bciek\u0142a w\u0105ska stru\u017cka krwi. To nic, my\u015bla\u0142. To ju\u017c nie wa\u017cne. Dawno ju\u017c postanowi\u0142, \u017ce nic nie powie. Czarni mog\u0105 go torturowa\u0107 do usranej \u015bmierci, nic nie poradz\u0105. Nie by\u0142o to, wed\u0142ug jego mniemania, objaw silnej woli, ale zimnej kalkulacji. Co do tego, \u017ce zabij\u0105 go gdy wszystko powie nie mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci. A tak zginie nie plami\u0105c honoru, tyle \u017ce pocierpi troch\u0119. Zreszt\u0105 nie by\u0142o to takie straszne, przynajmniej na razie. Kiedy\u015b opowiadano mu, \u017ce tortury mog\u0105 trwa\u0107 najwy\u017cej trzy dni. D\u0142u\u017cej po prostu nie da si\u0119 utrzyma\u0107 cz\u0142owieka przy \u017cyciu. Trzy dni. To nie du\u017co. Kiedy\u015b, kiedy by\u0142 bardzo ma\u0142y, pami\u0119ta\u0142 to dobrze, przez sze\u015b\u0107 dni kosi\u0142 pole pszenicy. Nie chcia\u0142 pomaga\u0107 ojcu przy pracy na roli i ten  powiedzia\u0142 mu, \u017ce kto\u015b tak leniwy i niewytrwa\u0142y nie mo\u017ce zosta\u0107 wojownikiem. Marzy\u0142 wtedy by zosta\u0107 wojownikiem. Niewiele mniej ni\u017c teraz by umrze\u0107. Zakrad\u0142 si\u0119 wi\u0119c do kom\u00f3rki z samego rana nast\u0119pnego dnia i wykrad\u0142 kos\u0119. Potem poszed\u0142 na pole i zacz\u0105\u0142 kosi\u0107 ojcowskie pole pszenicy. Robi\u0142 tak przez sze\u015b\u0107 dni. Od wczesnego rana do p\u00f3\u017anego wieczora. Teraz wydawa\u0142o mu si\u0119 to niemo\u017cliwe, \u017ce rodzice niczego nie zauwa\u017cyli, ale wtedy nie zwraca\u0142 na to uwagi. Mia\u0142 wtedy ze dwana\u015bcie lat, wi\u0119c by\u0142 to wysi\u0142ek tak ogromny, \u017ce gdy wr\u00f3ci\u0142 do domu sz\u00f3stego wieczora zasn\u0105\u0142 natychmiast i spa\u0142 a\u017c do ranka dwa dni p\u00f3\u017aniej. Ale gdy tata zobaczy\u0142 wyniki jego pracy, wr\u0119czy\u0142 Darbisowi miecz. Miecz by\u0142 stary i pordzewia\u0142y, ale prawdziwy, \u017celazny nie drewniany. By\u0142a to najlepsza podzi\u0119ka jak\u0105 m\u00f3g\u0142 otrzyma\u0107.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pogr\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 we wspomnieniach, ale gdy b\u00f3l wzm\u00f3g\u0142 si\u0119, st\u0119kn\u0105\u0142 i wr\u00f3ci\u0142 do tera\u017aniejszo\u015bci. Tak. Wytrzyma\u0142 sze\u015b\u0107 dni, wytrzyma i trzy. Mo\u017ce kiedy\u015b dowiedz\u0105 si\u0119 jaki by\u0142 nieugi\u0119ty i odznacz\u0105 go po\u015bmiertnym medalem. A nawet je\u015bli nie i tak nic z niego nie wycisn\u0105. Nie&#8230;<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jego rozmy\u015blania przerwa\u0142 nagle g\u0142uchy d\u017awi\u0119k raptownie otwieraj\u0105cych si\u0119 drzwi uderzaj\u0105cych o \u015bcian\u0119. Przekr\u0119ci\u0142 niezdarnie g\u0142ow\u0119. Gdy wzrok przyzwyczai\u0142 do \u015bwiat\u0142a wpadaj\u0105cego z korytarza ujrza\u0142 zarysy ciemnej sylwetki. Sylwetka zesz\u0142a po niedu\u017cych schodkach, podesz\u0142a do kata i wymieni\u0142a z nim kilka cichych zda\u0144. Oprawca kiwn\u0105 powoli g\u0142ow\u0105, podszed\u0142 do wi\u0119\u017ania i pocz\u0105\u0142 odpina\u0107 kajdany przytrzymuj\u0105ce mu r\u0119ce. Reda\u0144czyka ogarn\u0105\u0142 nagle strach. Nie wiedzia\u0142 dlaczego, ale mia\u0142 przeczucie, \u017ce szykuje si\u0119 co\u015b strasznego. Uspokoi\u0142 si\u0119. Co mo\u017ce by\u0107 gorszego od tych m\u0119czarni? \u015amier\u0107? To by\u0142oby b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo&#8230; Przybysz rozkaza\u0142 go przytrzyma\u0107. Gdy torturuj\u0105cy wykona\u0142 polecenie nieznajomy u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 dziwnie, ni to do siebie ni do wi\u0119\u017ania. Co si\u0119 dzieje, my\u015bla\u0142 Darbis, co to ma znaczy\u0107? Obcy po\u0142o\u017cy\u0142 praw\u0105 r\u0119k\u0119 na g\u0142owie skaza\u0144ca, po czym, trzymaj\u0105c z\u0142\u0105czone palce lewej na czole, zacisn\u0105\u0142 powieki i zacz\u0105\u0142 mrucze\u0107 co\u015b w nieznanym j\u0119zyku. Cicho, ale przera\u017caj\u0105co wyra\u017anie. Czary! O bogowie! Otworzy\u0142 powieki. Wtedy \u017co\u0142nierza przeszy\u0142 nagle niemo\u017cliwy do wytrzymania, przeszywaj\u0105cy b\u00f3l. Jakby sztylet wbity od czo\u0142a do potylicy. Wydawa\u0142o mu si\u0119, \u017ce to wzrok nieznajomego. \u015awidruje go. Przewierca na wylot.<br \/>\n&#8211; Nieeeeeeeeeee!<br \/>\nNiemo\u017cliwy. Nie do wytrzymania. Przeszywaj\u0105cy. \u015awidruj\u0105cy. Przewiercaj\u0105cy. Jakby rozrywano mu czaszk\u0119. I m\u00f3zg. Po kawa\u0142ku. Po kolei. Od czo\u0142a do potylicy. I znowu. I bezustannie. Dlaczego? Bogowie! Nie! Prosz\u0119! Umrze\u0107! Chc\u0119 umrze\u0107!!<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Torturowany wy\u0142 nieludzko, j\u0119cza\u0142 b\u0142agalnie, wrzeszcza\u0142 rozpaczliwie, piskliwie wywo\u0142ywa\u0142 bog\u00f3w, kl\u0105\u0142 gard\u0142owo. Wyrywa\u0142 si\u0119 i wi\u0142, ale kat mia\u0142 stalowy chwyt i nie pu\u015bci\u0142, mimo \u017ce oniemia\u0142. A mag trzyma\u0142 g\u0142ow\u0119 wytrwale, nie zra\u017caj\u0105c si\u0119 krzykami. Wyraz jego twarzy nie wyra\u017ca\u0142 absolutnie niczego. Ci\u0119\u017cko by\u0142o powiedzie\u0107 ile to trwa\u0142o, bo chwila przed\u0142u\u017ca\u0142a si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. W reszcie na zamku zaleg\u0142a cisza. Cisza wyczekiwana przez wszystkich na nim przebywaj\u0105cych. Wi\u0119zie\u0144 opad\u0142 podtrzymywany na najbli\u017csze narz\u0119dzie tortur.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Milczenie trwa\u0142o jeszcze przez chwil\u0119. A potem odezwa\u0142 si\u0119 g\u0142os. By\u0142 cichy, zrezygnowany i monotonny. M\u00f3wi\u0142 d\u0142ugo i wszystko, absolutnie wszystko co wiedzia\u0142&#8230;<br \/>\n<\/I><br \/>\n<CENTER><a href=\"\/dane\/img\/747_bol.jpg\" target=\"_bank\"><IMG SRC=\"\/dane\/img\/747_bol_.gif\" BORDER=\"0\"><\/a><br \/>\n<\/CENTER><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp; <B>Koszt w PM<\/B>: * (patrz tabelka)<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>Modyfikator trudno\u015bci<\/B>: * (patrz tabelka)<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>\u017bywio\u0142<\/B>: ziemia<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>Koszt w WPR<\/B>: 35<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>Czas trwania<\/B>: * (patrz tabelka)<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>Spos\u00f3b rzucania<\/B>: G, F<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>Obrona magiczna<\/B>: tak<br \/>\n&nbsp;&nbsp; <B>Dzia\u0142anie<\/B>: Zakl\u0119cie to wywo\u0142uje b\u00f3l u ofiary. W zale\u017cno\u015bci od \u017cyczenia maga i wydatku PM mo\u017ce to by\u0107 drobna migrena b\u0105d\u017a skrajnie wyczerpuj\u0105ce cierpienie. B\u00f3l koncentruje si\u0119 w jednej, wybranej cz\u0119\u015bci cia\u0142a. U\u017cywana w umiarkowanym stopniu nie wywo\u0142uje \u017cadnych widocznych objaw\u00f3w ani ran, ale nale\u017cy pami\u0119ta\u0107, \u017ce zbyt silne lub d\u0142ugie u\u017cywanie (jak bardzo to ju\u017c decyzja MG) mo\u017ce spowodowa\u0107 obrz\u0119ki i siniaki w miejscu gdzie czar si\u0119 koncentruje i to zar\u00f3wno u ofiary jak i u maga! Mo\u017ce tak\u017ce u tego\u017c wywo\u0142a\u0107 tak\u017ce migren\u0119 albo b\u00f3l oczu. Ciekawostk\u0105 jest, \u017ce czar u\u017cyty na ro\u015blinach lub owocach powoduje, \u017ce gnij\u0105 one i czerniej\u0105, nie nadaj\u0105c si\u0119 p\u00f3\u017aniej do spo\u017cycia (je\u015bli by\u0142y wcze\u015bniej  jadalne).<\/p>\n<p><TABLE BORDER=\"1\"><TR><TD><B>PM<\/B><\/TD><TD><B>MT<\/B><\/TD><TD><B>Czas Trwania<\/B><\/TD><TD><B>Spos\u00f3b Rzucania<\/B><\/TD><TD><B>Opis<\/B><\/TD><\/TR><TR><TD>5<\/TD><TD>2<\/TD><TD>Godzina (za ka\u017cde dod. 3 PM p\u00f3\u0142 godziny wi\u0119cej)<\/TD><TD>Nale\u017cy wypowiedzie\u0107 w starszej mowie &#8222;Niech cierpi&#8221; kre\u015bl\u0105c jednocze\u015bnie ko\u0142o otwart\u0105 d\u0142oni\u0105 tak, aby jej centrum zawsze wskazywa\u0142o miejsce koncentracji czaru (kt\u00f3ry mo\u017ce by\u0107 oddalony nawet o ok. dwa metry od rzucaj\u0105cego)<\/TD><TD>Powoduje niewielki, chocia\u017c m\u0119cz\u0105cy b\u00f3l, por\u00f3wnywalny do tego jaki odczuwany jest przy uderzeniu si\u0119 o co\u015b. Ot, mo\u017cemy tym zrobi\u0107 komu\u015b na z\u0142o\u015b\u0107.<\/TD><\/TR><TR><TD>15<\/TD><TD>3<\/TD><TD>Pi\u0119tna\u015bcie minut (za ka\u017cde 5 PM dziesi\u0119\u0107 minut wi\u0119cej)<\/TD><TD>Nale\u017cy dotkn\u0105\u0107 praw\u0105 d\u0142oni\u0105 na chwil\u0119 miejsce koncentracji czaru tak by wierzch d\u0142oni wskazywa\u0142 miejsce wywo\u0142ania m\u0105k, lew\u0105 przy\u0142o\u017cy\u0107 do czo\u0142a,  zamykaj\u0105c jednocze\u015bnie powieki i wypowiadaj\u0105c w starszej mowie &#8222;niech cierpienie go prze\u015bladuje&#8221;<\/TD><TD>Wywo\u0142uje cierpienie podobne jak przy bardzo dotkliwej ranie. Ofiara jest os\u0142abiona i zdekoncentrowana na czas dzia\u0142ania czaru i na jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny po nim (Proponuj\u0119  +1 do ST na testy koncentracji, unik\u00f3w itp, oraz tymczasowe zmniejszenie woli i zmys\u0142\u00f3w o 1)<\/TD><\/TR><TR><TD>35<\/TD><TD>4<\/TD><TD>Ok. 30 sekund (za ka\u017cde 10 PM pi\u0119tna\u015bcie sekund wi\u0119cej)<\/TD><TD>Nale\u017cy trzyma\u0107 praw\u0105 d\u0142oni\u0105 przez ca\u0142y czas trwania czaru w  miejscu koncentracji czaru tak by wierzch d\u0142oni wskazywa\u0142 miejsce wywo\u0142ania m\u0105k, lew\u0105 przy\u0142o\u017cy\u0107 do czo\u0142a, zamykaj\u0105c jednocze\u015bnie powieki i wypowiadaj\u0105c w starszej mowie &#8222;Niech cierpienie go zniszczy&#8221;. W chwili otworzenia oczu czar zaczyna dzia\u0142a\u0107. Potem trzeba ci\u0105gle wpatrywa\u0107 si\u0119 w miejsce koncentracji, a\u017c do chwili wyga\u015bni\u0119cia zakl\u0119cia.<\/TD><TD>B\u00f3l wywo\u0142any t\u0105 wersj\u0105 czaru jest tak dotkliwy, \u017ce ofiara jeszcze przez d\u0142ugi czas nie b\u0119dzie mog\u0142a otrz\u0105sn\u0105\u0107 si\u0119 z szoku (+2 na testy koncentracji, unik\u00f3w i rzucania czar\u00f3w, tymczasowe zmniejszenie woli, zmys\u0142\u00f3w, og\u0142ady i kondycji o 1 oraz -1 do test\u00f3w ataku do momentu d\u0142u\u017cszego odpoczynku lub snu), a pami\u0119ta\u0107 go b\u0119dzie prawdopodobnie do ko\u0144ca \u017cycia.<\/TD><\/TR><\/TABLE><\/p>\n<p>Modyfikatory zamieszczone w tabelce zamie\u015bci\u0142em w\u0142a\u015bciwie tak troch\u0119 na si\u0142\u0119 dla tych malkontent\u00f3w kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 kr\u0119ci\u0107 nosem na brak zastosowania. Mo\u017cna je dowolnie zmienia\u0107 je\u015bli kto\u015b uzna, \u017ce s\u0105 przesadzone albo zbyt kiepskie. Tak naprawd\u0119 chodzi tu o psychologiczny aspekt zakl\u0119cia. Je\u017celi MG pozwoli graczowi po zako\u0144czeniu dzia\u0142ania czaru prowadzi\u0107 posta\u0107 jak gdyby nigdy nic, tudzie\u017c sam b\u0119dzie tak prowadzi\u0107 BN-a, wprowadzenie go mija si\u0119 z celem. Mistrzu! Wywo\u0142aj respekt i trwog\u0119 przed osob\u0105 znaj\u0105c\u0105 to zakl\u0119cie. Opisuj wszystko bardzo sugestywnie. Niech gracze widz\u0105c je w u\u017cyciu (m\u00f3wi\u0119 tu oczywi\u015bcie o bole\u015bniejszych jego wersjach) zaczn\u0105 ba\u0107 si\u0119 tego kto je rzuci\u0142, a kto\u015b kto sam zasta\u0142 przeze\u0144 dotkni\u0119ty powinien wzdryga\u0107 si\u0119 na samo wspomnienie o nim. Tak\u017ce na rzucaj\u0105cym spoczywa spora odpowiedzialno\u015b\u0107. Czy b\u0119dzie mia\u0142 czyste sumienie widz\u0105c m\u0119ki ofiary? Daj mu temat do refleksji i ka\u017c mu si\u0119 zastanowi\u0107 na moralnym aspektem swoich poczyna\u0144. Jak wi\u0119c widzisz Bajarzu masz ci\u0119\u017ckie zadanie, a jednocze\u015bnie mo\u017cliwo\u015b\u0107 ciekawego ubarwienia sesji.<\/p>\n<p>I to by by\u0142o wsio. To m\u00f3j pierwszy artyku\u0142 na tej stronie i mam nadziej\u0119 \u017ce si\u0119 spodoba. W przysz\u0142o\u015bci, je\u015bli artyku\u0142 si\u0119 spodoba, mo\u017ce zamieszcz\u0119 rysunek. P\u00f3ki co czekam na opinie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>czar<\/p>\n","protected":false},"author":903,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[38],"tags":[],"class_list":["post-662","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-moce","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/662","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/903"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=662"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/662\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=662"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=662"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=662"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}