{"id":598,"date":"2003-12-19T18:57:32","date_gmt":"2003-12-19T18:57:32","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=598"},"modified":"2003-12-19T18:57:32","modified_gmt":"2003-12-19T18:57:32","slug":"przewodnik-po-kontynencie-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/przewodnik-po-kontynencie-2\/","title":{"rendered":"Przewodnik po Kontynencie (#2)"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tWitajcie! Spotykamy si\u0119 po raz drugi w ramach tego cyklu. R\u00f3wnie\u017c i tym razem przygotowa\u0142em dla Was niewielk\u0105, ale miejmy nadziej\u0119, \u017ce smaczn\u0105, porcj\u0119 opis\u00f3w intryguj\u0105cych miejsc Kontynentu. Tradycyjnie b\u0119d\u0105 owe opisy wzbogacone o muzyk\u0119 podkre\u015blaj\u0105c\u0105 atmosfer\u0119 danej lokacji. \u017badnych d\u017awi\u0119k\u00f3w, rzecz jasna, nie us\u0142yszycie &#8211; znajdziecie natomiast pod odpowiednimi fragmentami tekstu tytu\u0142y utwor\u00f3w muzycznych. Ich zdobycie i przes\u0142uchanie pozostawiam Wam. Je\u015bli technika nam na to kiedy\u015b pozwoli, obiecuj\u0119 pisa\u0107 teksty z do\u0142\u0105czonym podk\u0142adem muzycznym. A p\u00f3ki co zapraszam Was do lektury tego artyku\u0142u i oczekuj\u0119 Waszych komentarzy.<\/p>\n<p><P ALIGN=\"CENTER\"><B>&#8217;Ogr\u00f3d McLeoda&#8217;<\/B><\/P>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tJak mo\u017ce pachnie\u0107 pierwszy \u015bnieg, spadaj\u0105cy cicho na strome zbocza talgarskich g\u00f3r? Jak okre\u015bli\u0107 zapach charakterystyczny dla spienionych morskich fal, uderzaj\u0105cych o wysokie klify Skellige? Jak wiosn\u0105 pachnie polanka, ukryta w g\u0119stych kaedwe\u0144skich borach i zwil\u017cona porann\u0105 ros\u0105? Jak\u0105 wo\u0144 roztacza na wp\u00f3\u0142 mityczny kwiat zerrika\u0144skiej orchidei? Pewnie mieliby\u015bcie spore problemy z odpowiedzeniem na te pytania. A ja znam kogo\u015b, kto nie mia\u0142by najmniejszych.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tNa przedmie\u015bciach Vengerbergu stoi niewielki dom. Nie taki znowu zwyczajny dom, bo zbudowany z drewnianych, p\u00f3\u0142okr\u0105g\u0142ych bali, nieco na g\u00f3ralsk\u0105 mod\u0142\u0119. Budynek ten wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 tak\u017ce kolorowe witra\u017ce, umieszczone w mocnych okiennych ramach.  Nawet dym buchaj\u0105cy z komina jest inny &#8211; jakby przesi\u0105kni\u0119ty przyjemnym, herbacianym aromatem. Tak w\u0142a\u015bnie wygl\u0105da siedziba jednoosobowej firmy 'Ogr\u00f3d McLeoda&#8217;.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tStary McLeod to w\u0142a\u015bnie osoba, o kt\u00f3rej wcze\u015bniej ci m\u00f3wi\u0142em. To absolutny 'mistrz zapach\u00f3w&#8217;, bo tak zw\u0105 go niekt\u00f3rzy. Inni, mniej \u017cyczliwi, nazywaj\u0105 go z\u0142o\u015bliwie 'starym dziwakiem&#8217;. Cho\u0107 nale\u017cy tu doda\u0107, \u017ce nie s\u0105 to opinie pozbawione argumentacji. McLeod istotnie posiada liczne przywary i dziwactwa &#8211; potrafi na przyk\u0142ad p\u00f3\u0142 dnia nie odzywa\u0107 si\u0119 do nikogo, po czym opowiedzie\u0107 g\u0142o\u015bno spro\u015bny dowcip i t\u0119go si\u0119 z niego u\u015bmia\u0107. Znany jest on te\u017c ze swojego zami\u0142owania do g\u0142o\u015bnego grania na kobzie w najmniej odpowiednich momentach, czym cz\u0119sto uprzykrza \u017cycie s\u0105siadom.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tNiekt\u00f3rzy mieszka\u0144cy Vengerbergu chwal\u0105 si\u0119 tym, i\u017c znaj\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 McLeoda. Ch\u0119tnie te\u017c opowiedz\u0105 o dramatycznym wydarzeniu, kt\u00f3re pono\u0107 mia\u0142o miejsce wiele lat temu, i kt\u00f3re zupe\u0142nie odmieni\u0142o \u017cycie 'mistrza zapach\u00f3w&#8217;. By\u0142 on podobno \u017ceglarzem w s\u0142u\u017cbie kr\u00f3la Koviru. W trakcie jednej ze swoich wypraw pozna\u0142 cudnej urody p\u00f3\u0142elfk\u0119, w kt\u00f3rej zakocha\u0142 si\u0119 od pierwszego wejrzenia. Od razu porzuci\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 morsk\u0105, by zosta\u0107 ze swoj\u0105 wybrank\u0105. Nie nacieszy\u0142 si\u0119 ni\u0105 jednak d\u0142ugo &#8211; p\u00f3\u0142elfka zosta\u0142a \u015bmiertelnie ranna podczas kt\u00f3rego\u015b z pogrom\u00f3w nieludzi. Kiedy umiera\u0142a, wr\u0119czy\u0142a ukochanemu kwiat r\u00f3\u017cy, przesi\u0105kni\u0119ty jej krwi\u0105. Ludzie m\u00f3wi\u0105, \u017ce od tamtej w\u0142a\u015bnie chwili stary McLeod pr\u00f3buje stworzy\u0107 mieszank\u0119, kt\u00f3ra przypomina\u0142aby zapach tamtego kwiatu.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tWn\u0119trze domu 'mistrza zapach\u00f3w&#8217; mo\u017cnaby pomyli\u0107 z laboratorium ukrytym w egzotycznym ogrodzie. Pe\u0142no tam r\u00f3\u017cnokolorowych kwiat\u00f3w, g\u0119stych paproci podwieszonych pod sufitem i ciemnozielonych pn\u0105czy. Tu i \u00f3wdzie natkniemy si\u0119 na szklan\u0105 fiolk\u0119 z intensywnie pachn\u0105c\u0105 zawarto\u015bci\u0105, drewniane pude\u0142eczka pe\u0142ne egzotycznych przypraw, czy te\u017c flakony o fantazyjnym kszta\u0142cie i ciekawym kolorze. W takiej w\u0142a\u015bnie scenerii powstaj\u0105 najlepsze perfumy na ca\u0142ym Kontynencie. Perfumy o egzotycznym i niepowtarzalnym zapachu.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\t W 'Ogrodzie McLeoda&#8217; zaopatruj\u0105 si\u0119 w pachnid\u0142a najwa\u017cniejsze figury w ca\u0142ej okolicy &#8211; arystokraci, czarodzieje, czy najwy\u017csi dostojnicy. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce wielu ludzi \u017ale \u017cyczy 'mistrzowi zapach\u00f3w&#8217;, wliczaj\u0105c w to oczywi\u015bcie konkurencj\u0119. Mo\u017ce wi\u0119c ty i twoja hanza dostaniecie u niego posad\u0119 ochroniarzy? A mo\u017ce wy\u015ble was w dalekie kraje, by\u015bcie sprowadzili dla niego rzadkie sk\u0142adniki? A mo\u017ce po prostu co\u015b u niego kupicie, bo nie mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ceby pachnia\u0142o od was fio\u0142kami. Tak czy inaczej odwied\u017acie jego sklepik &#8211; warto to zrobi\u0107 nawet dla samej rozmowy ze 'starym dziwakiem&#8217;.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\t Aha &#8211; i na koniec jeszcze jedna sprawa. Mo\u017ce i czarodziejka Yennefer pachnia\u0142a bzem i agrestem. Ale wiedzcie, \u017ce wcze\u015bniej to w\u0142a\u015bnie McLeod w sobie tylko znany spos\u00f3b wepchn\u0105\u0142 ten bez i agrest do flakonu perfum!<br \/>\n<P ALIGN=\"RIGHT\">(podk\u0142ad muzyczny: The Chieftains &#8211; 'Celtic Harp&#8217;)<\/P><br \/>\n<P ALIGN=\"CENTER\"><B>&#8217;Ognista Otch\u0142a\u0144&#8217;<\/B><\/P>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tGdzie\u015b daleko na wschodzie, gdzie strumie\u0144 daj\u0105cy pocz\u0105tek rzece Buinie wyp\u0142ywa z G\u00f3r Ognistych, zobaczy\u0107 mo\u017cesz w\u0119drowcze Bram\u0119 Piekie\u0142. Ta nazwa, odnosz\u0105ca si\u0119 do starych i zrujnowanych wr\u00f3t podziemnej krasnoludzkiej twierdzy, wymy\u015blona zosta\u0142a przez miejscowych g\u00f3rali, kt\u00f3rzy otaczaj\u0105 to miejsce wielkim respektem. \u017beby nie powiedzie\u0107 strachem, bo g\u00f3rale bardzo tego okre\u015blenia nie lubi\u0105. Bez w\u0105tpienia jednak Brama Piekie\u0142 mo\u017ce wzbudza\u0107 respekt w duszach \u015bmiertelnik\u00f3w &#8211; pot\u0119\u017cne i masywne wrota o dw\u00f3ch skrzyd\u0142ach, si\u0119gaj\u0105ce dziesi\u0119ciu metr\u00f3w wysoko\u015bci. Bogato ornamentowane i zdobione, \u017celazne konstrukcje, kt\u00f3re niegdy\u015b by\u0142y symbolem pot\u0119gi i zdolno\u015bci krasnoludzkich rzemie\u015blnik\u00f3w, a teraz przewr\u00f3cone, niczym dwa \u015bpi\u0105ce kolosy, zagradzaj\u0105 wej\u015bcie do podziemnego kr\u00f3lestwa.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tNiewielu by\u0142o \u015bmia\u0142k\u00f3w, kt\u00f3rzy nie bacz\u0105c na pu\u0142apki czyhaj\u0105ce w mrocznych tunelach podziemnej twierdzy, zdecydowali si\u0119 kusi\u0107 Przeznaczenie i zag\u0142\u0119bi\u0107 si\u0119 w Ognist\u0105 Otch\u0142a\u0144. Pytasz, co mog\u0142o ich do tego desperackiego czynu pchn\u0105\u0107? Nie ma jednej, prostej odpowiedzi &#8211; mo\u017ce skusi\u0142a ich perspektywa zdobycia staro\u017cytnych krasnoludzkich artefakt\u00f3w i skarb\u00f3w? Mo\u017ce powodem by\u0142a legenda o 'Wiecznej Wodzie&#8217;,  ba\u015bniowym \u017ar\u00f3dle, z kt\u00f3rego pono\u0107 tylko \u0142yk wystarczy do wyleczenia nawet najci\u0119\u017cszej choroby? A mo\u017ce to po prostu ta g\u0142upia, typowo ludzka ciekawo\u015b\u0107 ka\u017ce tym strace\u0144com zapuszcza\u0107 si\u0119 w mroki Ognistej Otch\u0142ani? Na szcz\u0119\u015bcie ch\u0119tnych, jak ju\u017c wspomina\u0142em, jest niewielu. Jeszcze mniej jest bowiem takich, co wychodz\u0105 z podziemi o w\u0142asnych si\u0142ach.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tNie dalej jak miesi\u0105c temu, rozmawia\u0142em z pewnym przybyszem z dalekiego Blaviken. Przeby\u0142 on taki szmat drogi w\u0142a\u015bnie po to, by wej\u015b\u0107 do podziemnej twierdzy przez Bram\u0119 Piekie\u0142. M\u00f3wi\u0142 co\u015b o strasznej chorobie, kt\u00f3ra toczy go ju\u017c od kilku lat &#8211; nawet najlepsi medycy nie byli w stanie mu pom\u00f3c. Na dow\u00f3d pokazywa\u0142 mi swe plecy, ca\u0142e poci\u0119te obrzydliwymi ranami i pe\u0142ne starych strup\u00f3w. Z gasn\u0105c\u0105 iskr\u0105 nadziei w oczach, cz\u0142owiek ten m\u00f3wi\u0142, i\u017c tylko Wieczna Woda mo\u017ce przynie\u015b\u0107 ukojenie jego cia\u0142u. Jeszcze tego samego wieczoru uda\u0142 si\u0119 w stron\u0119 Bram Piekie\u0142 &#8211; poszed\u0142 sam, zabieraj\u0105c ze sob\u0105 jedynie latarni\u0119, sznur, kilof i nieco prowiantu. Troch\u0119 p\u00f3\u017aniej, tego samego wieczoru, kap\u0142an w pobliskiej osadzie g\u00f3rali rozpocz\u0105\u0142 nabo\u017ce\u0144stwo w intencji biednego desperata.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tPodczas kolejnych trzech d\u0142ugich dni nie da\u0142o si\u0119 us\u0142ysze\u0107 nawet najcichszego szeptu od strony Bramy Piekie\u0142. G\u00f3rale prawie ju\u017c zapomnieli o cz\u0142owieku, kt\u00f3ry rzuci\u0142 wyzwanie Ognistej Otch\u0142ani. I wtedy, jak gdyby nigdy nic, przybysz z Blaviken pojawi\u0142 si\u0119 w milcz\u0105cej i mrocznej paszczy Bramy Piekie\u0142. Jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej przekona\u0142em, potworne rany na jego plecach znikn\u0119\u0142y! Cz\u0142owiek ten jednak zap\u0142aci\u0142 za to straszn\u0105 cen\u0119 &#8211; jego nerwy by\u0142y tak zszargane, \u017ce niewiele r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 od ob\u0142\u0105kanego. Przez kilka kolejnych nocy bredzi\u0142 w gor\u0105czce o jeziorach ognia, o czarnych, humanoidalnych istotach podobnych do szczur\u00f3w, o do\u0142ach pe\u0142nych zdradzieckich ostrzy, a tak\u017ce o 'p\u0142omienistych krasnoludach&#8217;. Momentami jednak jego twarz ja\u015bnia\u0142a, a on sam opowiada\u0142 o srebrnych i z\u0142otych pucharach, l\u015bni\u0105cych toporach i mieczach, a wreszcie o 'kryszta\u0142owej wodzie&#8217;. Przybysz z Blaviken odzyska\u0142 dzi\u0119ki Otch\u0142ani Ognia zdrowie, lecz to r\u00f3wnie\u017c ona odebra\u0142a mu zmys\u0142y.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tKt\u00f3\u017c zgadnie, ile z opowie\u015bci tego szale\u0144ca by\u0142o prawd\u0105, a ile chor\u0105 fantazj\u0105? Co naprawd\u0119 czai si\u0119 w mrokach za Bram\u0105 Piekie\u0142? Czy mo\u017cna bezkarnie rzuci\u0107 wyzwanie duchom podziemnej twierdzy? A mo\u017ce s\u0105 tam jeszcze \u017cywe istoty? Je\u015bli zechcesz to sprawdzi\u0107, to pami\u0119taj, \u017ce robisz to tylko na w\u0142asn\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107, \u015bmiertelniku!<br \/>\n<P ALIGN=\"RIGHT\">(podk\u0142ad muzyczny: James Horner &#8211; 'Mornay&#8217;s Dream&#8217;)<\/P>Powy\u017cszy tekst dedykuj\u0119 mojemu chrze\u015bniakowi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>rozdzia\u0142 2<\/p>\n","protected":false},"author":49,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-598","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-swiecie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/49"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=598"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/598\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=598"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=598"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=598"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}