{"id":553,"date":"2003-09-16T20:46:28","date_gmt":"2003-09-16T20:46:28","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=553"},"modified":"2003-09-16T20:46:28","modified_gmt":"2003-09-16T20:46:28","slug":"10-najbardziej-poszukiwanych-przestepcow-kontynentu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/10-najbardziej-poszukiwanych-przestepcow-kontynentu\/","title":{"rendered":"10 najbardziej poszukiwanych przest\u0119pc\u00f3w Kontynentu"},"content":{"rendered":"<p align=\"center\">10 najbardziej poszukiwanych przest\u0119pc\u00f3w Kontynentu.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tDzisiaj przygotowa\u0142em dla Was kolejny praktyczny artyku\u0142, odk\u0142adaj\u0105c stylistyk\u0119 tekstu na nieco dalszy plan. Nie od dzi\u015b bowiem wiadomo, \u017ce to w\u0142a\u015bnie teksty praktyczne najlepiej s\u0142u\u017c\u0105 Bajarzom, jako rzetelny punkt odniesienia i konkretne \u017ar\u00f3d\u0142o natchnienia. Tekst nie jest jednak zupe\u0142nie wyprany z warstwy fabularnej &#8211; znajdziecie tu zwi\u0119z\u0142e opisy bohater\u00f3w t\u0142a i ich kr\u00f3tkie \u017cyciorysy. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tJak mo\u017cna domy\u015ble\u0107 si\u0119 z tytu\u0142u, poni\u017cszy artyku\u0142 nawi\u0105zywa\u0107 b\u0119dzie do os\u00f3b, kt\u00f3re znane s\u0105 na Kontynencie z powodu swego specyficznego sposobu postrzegania prawa. Oto przed Wami lista najbardziej charakterystycznych przest\u0119pc\u00f3w Kontynentu.<\/p>\n<p align=\"center\"><b>&#8217;Czarna dziesi\u0105tka&#8217;<\/b><\/p>\n<ol>\n<li>Gdyby w\u015br\u00f3d z\u0142oczy\u0144c\u00f3w mo\u017cna by\u0142o przeprowadzi\u0107 elekcj\u0119, to <b>Basil Claremont<\/b> (czy jakkolwiek brzmi jego prawdziwe miano) zosta\u0142by bez w\u0105tpienia kr\u00f3lem. Ten p\u0142atny zab\u00f3jca poszukiwany jest przez w\u0142adze Temerii, Redanii, Kaedwen i kilku mniejszych pa\u0144stw. Problem ze schwytaniem go le\u017cy w tym, \u017ce nikt nie zna prawdziwego oblicza przest\u0119pcy &#8211; jest on niekwestionowanym mistrzem charakteryzacji i gry aktorskiej. Basil nie jest typowym siepaczem czy morderc\u0105 &#8211; to wyrafinowany fachowiec, pos\u0142uguj\u0105cy si\u0119 trucizn\u0105, dworsk\u0105 intryg\u0105 i przekupstwem r\u00f3wnie cz\u0119sto co sztyletem. Od kilku ju\u017c lat Claremont zajmuje si\u0119 eliminacj\u0105 wysoko postawionych person &#8211; urz\u0119dnicy pa\u0144stwowi, cz\u0142onkowie magnackich rod\u00f3w i doradcy kr\u00f3lewscy to jego chleb powszedni. Jako \u017ce aren\u0105 jego dzia\u0142a\u0144 s\u0105 zazwyczaj dwory i pa\u0142ace, to powsta\u0142a teoria, i\u017c zleceniodawcami Claremonta s\u0105 przedstawiciele Wiecznego Ognia. Im przecie\u017c bardzo nie podoba si\u0119 coraz wi\u0119ksza separacja szlachty od ko\u015bcio\u0142a. Jednak ta teoria zostaje tylko czystym domys\u0142em, poniewa\u017c nieznane s\u0105 prawdziwe motywacje przest\u0119pcy, jego \u017ar\u00f3d\u0142o utrzymania oraz klientela. Znane s\u0105 za to powszechnie jego spryt i podejrzliwo\u015b\u0107. Rok temu, podstawionym przez s\u0142u\u017cby specjalne agentom cudem uda\u0142o si\u0119 natrafi\u0107 na \u015blad Basila i zaaran\u017cowa\u0107 spotkanie. \u017baden z pi\u0119ciu agent\u00f3w nie doczeka\u0142 wschodu s\u0142o\u0144ca &#8211; kto\u015b musia\u0142 ostrzec p\u0142atnego zab\u00f3jc\u0119, bo zimne cia\u0142a ca\u0142ej pi\u0105tki zosta\u0142y znalezione w r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bciach Novigradu. Cena za \u017cywego lub martwego: 4000 novigradzkich koron.\n<\/li>\n<li>Jedni nazywaj\u0105 go <b>Ragnar<\/b>. Inni m\u00f3wi\u0105 na niego Rze\u017anik. Jeszcze inni nie nazywaj\u0105 go wcale, bo ci\u0119\u017cko cokolwiek m\u00f3wi\u0107, gdy si\u0119 ucieka. Faktem jest, \u017ce wszyscy r\u00f3wno si\u0119 go boj\u0105. Ragnar jest postrachem ma\u0142ych miejscowo\u015bci od Daevon, a\u017c po Aldersberg. Powiada si\u0119, \u017ce jest niepe\u0142nosprawnym umys\u0142owo sierot\u0105, kt\u00f3ry w dodatku pad\u0142 ofiar\u0105 nieudanych eksperyment\u00f3w mag\u00f3w z Ban Ard. Te badania i testy zasia\u0142y w g\u0142owie Ragnara ziarno nienawi\u015bci do ca\u0142ego \u015bwiata, co sta\u0142o si\u0119 przyczyn\u0105 powa\u017cnej choroby psychicznej, kt\u00f3ra panuje nad umys\u0142em Rze\u017anika do dzi\u015b. Eksperymenty te zaowocowa\u0142y te\u017c powa\u017cnymi konsekwencjami w zakresie rozwoju hormonalnego &#8211; przy Ragnarze w\u00f3\u0142 wygl\u0105da na szczup\u0142ego. A tak\u017ce urodziwego. Cz\u0142owiek ten wi\u0119kszo\u015b\u0107 swego \u017cywota sp\u0119dza ukryty w lesie lub g\u00f3rach, dystansuj\u0105c si\u0119 od znienawidzonej cywilizacji i przekl\u0119tych, nierozumiej\u0105cych go ludzi. Gdy przyci\u015bnie go g\u0142\u00f3d lub zaczyna dr\u0119czy\u0107 choroba psychiczna, Rze\u017anik wybiera si\u0119 z wizyt\u0105 po okolicznych miejscowo\u015bciach. I wtedy dla ich mieszka\u0144c\u00f3w zaczyna si\u0119 koszmar. Ragnarowi zdarza si\u0119 bowiem tylko kra\u015b\u0107 jedzenie i trunki, ale znacznie cz\u0119\u015bciej dochodzi do krwawych b\u00f3jek. S\u0142uchaj\u0105c podszept\u00f3w choroby niszcz\u0105cej jego umys\u0142, Rze\u017anik brutalnie zaspokaja swoj\u0105 nienawi\u015b\u0107 wobec ludzi, a za pretekst wystarczy mu nawet krzywe spojrzenie. Wielu by\u0142o takich, co pr\u00f3bowali zdoby\u0107 nagrod\u0119 za g\u0142ow\u0119 Ragnara. Wszyscy oni gryz\u0105 ju\u017c ziemi\u0119, a w karczmach hucz\u0105 plotki o tym, jak jednego razu Rze\u017anik pokona\u0142 trzech ci\u0119\u017ckozbrojnych go\u0142ymi r\u0119kami. Cena za g\u0142ow\u0119: 3800 koron.\n<\/li>\n<li>Czy mo\u017cna dostatnio \u017cy\u0107, utrzymuj\u0105c si\u0119 jedynie ze sztuki? Tak, o ile do rangi sztuki podniesie si\u0119 fa\u0142szerstwo. Powy\u017csze stwierdzenie idealnie pasuje do stylu \u017cycia <b>Arianne 'Per\u0142y&#8217; Casadores<\/b>, p\u00f3\u0142elfki wychowanej na przedmie\u015bciach Tretogoru. Arianne, gdy przysz\u0142o jej wie\u015b\u0107 \u017cycie na w\u0142asny rachunek, zaj\u0119\u0142a si\u0119 portretowaniem przechodni\u00f3w. Jak niestety wiadomo, op\u0142acalne mo\u017ce by\u0107 jedynie pokorne portretowanie koronowanych g\u0142\u00f3w, wi\u0119c p\u00f3\u0142elfka szybko przekona\u0142a si\u0119 czym jest g\u0142\u00f3d i bieda. By\u0142a jednak zbyt ambitna, by stoczy\u0107 si\u0119 na margines spo\u0142ecze\u0144stwa i szybko zacz\u0119\u0142a wykorzystywa\u0107 sw\u00f3j niew\u0105tpliwy talent w innej dziedzinie \u017cycia. Dziedzinie ju\u017c nie tak bezpiecznej i spokojnej jak sztuka. Arianne zaj\u0119\u0142a si\u0119 bowiem fa\u0142szerstwem. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 niewinnie &#8211; od podrabiania kwit\u00f3w zaopatrzeniowych. Zadanie to zleca\u0142 p\u00f3\u0142elfce skorumpowany oficer reda\u0144skiej armii, kt\u00f3ry dzieli\u0142 si\u0119 z dziewczyn\u0105 zyskami. On te\u017c zacz\u0105\u0142 chwali\u0107 jej talent w pewnych kr\u0119gach, wi\u0119c szybko zacz\u0119li si\u0119 zg\u0142asza\u0107 nowi klienci, a poziom trudno\u015bci wzrasta\u0142. Arianne musia\u0142a nauczy\u0107 si\u0119 radzi\u0107 sobie z wekslami z krasnoludzkich bank\u00f3w, kontraktami przewozowymi czy nawet podrabianiem charakteru pisma z prywatnych korespondencji, maj\u0105cym na celu skompromitowanie autora list\u00f3w. Talent nigdy nie zawi\u00f3d\u0142 Arianne, a wytwory jej pracy mo\u017cnaby bez w\u0105tpienia ocenia\u0107 w kategoriach sztuki. Na jej nieszcz\u0119\u015bcie, p\u00f3\u0142 roku temu s\u0142u\u017cby specjalne Redanii wpad\u0142y na trop fa\u0142szerstw. W po\u015bpiechu musia\u0142a uchodzi\u0107 ze swej \u015bwie\u017co nabytej posiad\u0142o\u015bci pod miastem. Do dzi\u015b miejsce jej pobytu nie jest znane. Szcz\u0119\u015bliwie dla Arianne, nawet w przypadku pojmania nie zostanie stracona &#8211; jej us\u0142ugi przydadz\u0105 si\u0119 przecie\u017c ka\u017cdemu. Cena: 3500 koron (tylko za \u017cyw\u0105).\n<\/li>\n<li>Wysoki i \u017cylasty m\u0119\u017cczyzna o d\u0142ugich czarnych w\u0142osach, poprzetykanych cienkimi pasmami siwizny. Ubrany w wytarty mundur armii Aedirn z odprutym herbem pa\u0144stwa. Pot\u0119\u017cne bokobrody i zawsze obecny u\u015bmiech zdobi\u0105 jego twarz. Przy boku spoczywa, zawsze gotowy do u\u017cycia, szeroki kord, bardziej przystoj\u0105cy rozb\u00f3jnikowi, ni\u017c by\u0142emu oficerowi aedirnskiej armii. Tak prezentuje si\u0119 jeden z wi\u0119kszych \u0142otr\u00f3w na wsch\u00f3d od Mahakamu, dezerter i kondotier zajazdowy, <b>Rudolf van Hasselinck<\/b>. Ten ponad czterdziestoletni m\u0119\u017cczyzna niemal od zawsze zwi\u0105zany by\u0142 z wojskiem. Gdy jego rodzice zmarli w potwornym po\u017carze, Rudolf mia\u0142 zaledwie dwana\u015bcie lat. Wykaza\u0142 si\u0119 wtedy niespotykan\u0105 jak na ten wiek odwag\u0105 i umiej\u0119tno\u015bci\u0105 podejmowania wa\u017cnych decyzji &#8211; zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 do armii Aedirn na ochotnika. Z pocz\u0105tku s\u0142u\u017cy\u0142 jako goniec lub ch\u0142opiec na posy\u0142ki. Z czasem jednak przypodoba\u0142 si\u0119 kilku oficerom swoj\u0105 zaradno\u015bci\u0105 i dzi\u0119ki temu m\u00f3g\u0142 w wieku szesnastu lat obejrze\u0107 pierwsz\u0105 w \u017cyciu bitw\u0119. Obejrze\u0107, dodajmy, z perspektywy uczestnika. M\u0142odzieniec szybko przywyk\u0142 do bitewnej zawieruchy, szcz\u0119ku mieczy i zbroi oraz \u015bmiertelnego niebezpiecze\u0144stwa. Pomijaj\u0105c kilka z\u0142amanych \u017ceber, p\u0119kni\u0119tych ko\u015bci czy uraz\u00f3w wewn\u0119trznych, Rudolf z ka\u017cdej potyczki wychodzi\u0142 szcz\u0119\u015bliwie. Ludzie m\u00f3wili, \u017ce czuwaj\u0105 nad nim sami bogowie, widz\u0105c jak p\u0119dzi na z\u0142amanie karku w zgie\u0142k bitwy i w obj\u0119cia \u015bmierci, a potem wyje\u017cd\u017ca z nich bez szwanku. I pewnie po dzi\u015b dzie\u0144 przysparza\u0142by swoimi czynami chwa\u0142y ca\u0142ej aedirnskiej armii, gdyby nie nieuczciwo\u015b\u0107 kilku urz\u0119dnik\u00f3w wojskowych. Oni bowiem, pod fa\u0142szywymi pretekstami pozbawili go sporej cz\u0119\u015bci \u017co\u0142du. Dlatego te\u017c w\u0142adze Aedirn musz\u0105 od dwudziestu niemal lat ugania\u0107 si\u0119 za siej\u0105cym spustoszenie dezerterem, zamiast cieszy\u0107 si\u0119 z jego wojskowych sukces\u00f3w. Cena za \u017cywego lub martwego: 3300 koron novigradzikch.\n<\/li>\n<li>Krasnolud <b>Gabor Benda <\/b>widzia\u0142 w swoim \u017cyciu ju\u017c wiele z\u0142a, cho\u0107 wed\u0142ug ludzkiej rachuby jest jeszcze ca\u0142kiem m\u0142ody. To z\u0142o odcisn\u0119\u0142o na nim swoje pi\u0119tno i przeci\u0105gn\u0119\u0142o go na swoj\u0105 stron\u0119. A mog\u0142o by\u0107 zupe\u0142nie inaczej, gdyby nie wydarzenia pewnej wigilii Lammas &#8211; \u015bwi\u0119ta sierpa. Wtedy to pod os\u0142on\u0105 nocy zbiry naj\u0119te pono\u0107 przez Zakon Bia\u0142ej R\u00f3\u017cy zaatakowa\u0142y krasnoludzk\u0105 osad\u0119 g\u00f3rnicz\u0105. \u015awi\u0119tuj\u0105cy mieszka\u0144cy nie zd\u0105\u017cyli nawet chwyci\u0107 za bro\u0144, gdy najemni mordercy rozpocz\u0119li okrutn\u0105 rze\u017a i podpalili miasteczko. Nie oszcz\u0119dzili nikogo &#8211; gin\u0119\u0142y, od miecza b\u0105d\u017a ognia, krasnoludzkie kobiety, dzieci i starsi. Upojeni alkoholem i krwi\u0105 napastnicy urz\u0105dzili osadnikom istne piek\u0142o. Z rzezi nie wyszed\u0142 nikt. Prawie. \u015awiadkiem tej przera\u017caj\u0105cej sceny by\u0142 bowiem Gabor Benda &#8211; g\u00f3rnik, kt\u00f3ry wraca\u0142 do osady z pobliskiego miasta. Widzia\u0142 krew, \u015bmier\u0107, po\u017cog\u0119 i zniszczenie. Widzia\u0142 brutalny koniec \u017cywota swej ukochanej. Wyj\u0105c w\u015bciekle, miotaj\u0105c przekle\u0144stwa i wygra\u017caj\u0105c bogom, Gabor zapad\u0142 w pobliskie lasy. Przesiedziawszy w nich dla bezpiecze\u0144stwa kilka dni powr\u00f3ci\u0142, zupe\u0142nie odmieniony. Nie by\u0142o ju\u017c w nim nadziei, mi\u0142o\u015bci czy zrozumienia &#8211; zosta\u0142o tylko pal\u0105ce uczucie nienawi\u015bci i potrzeba zemsty. Wkr\u00f3tce potem w niewyja\u015bnionych okoliczno\u015bciach sp\u0142on\u0119\u0142a rezydencja szlachcica, kt\u00f3ry popiera\u0142 dzia\u0142ania Zakonu Bia\u0142ej R\u00f3\u017cy. Tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej sp\u0142on\u0105\u0142 \u017cywcem dostojnik tego\u017c zakonu w po\u017carze przyklasztornej stodo\u0142y. \u015awiadkowie m\u00f3wili p\u00f3\u017aniej, \u017ce na miejscu widzieli krasnoluda, kt\u00f3ry mia\u0142 si\u0119 temu przygl\u0105da\u0107 z satysfakcj\u0105. Gabor chyba jednak zap\u0119dzi\u0142 si\u0119 w roli m\u015bciciela za daleko, bo niedawno sp\u0142on\u0105\u0142 sierociniec utrzymywany przez bia\u0142or\u00f3\u017cowc\u00f3w. Czy\u017cby p\u0142omie\u0144 zemsty i nienawi\u015bci o\u015blepi\u0142 krasnoluda zupe\u0142nie i na zawsze? Cena: 3000 koron.\n<\/li>\n<li><b>Abbott Muirhed<\/b> jest cyrkowcem obdarzonym talentem zar\u00f3wno gimnastycznym jak i aktorskim. W objazdowym cyrku 'Lataj\u0105cy W\u0105\u017c&#8217; wyst\u0119puje wi\u0119c w podw\u00f3jnej roli &#8211; akrobaty i komika. Swoimi gagami rozbawia publik\u0119 do \u0142ez, a jego wyczyny na wysoko podwieszonej linie przyprawiaj\u0105 widz\u00f3w o szybsze bicie serca. Prywatnie cz\u0142owiek ten, szczup\u0142y i do\u015b\u0107 przystojny m\u0119\u017cczyzna po dwudziestce, jest niezwykle skromny, towarzyski i sympatyczny. Jego koledzy po fachu &#8211; pracownicy 'Lataj\u0105cego W\u0119\u017ca&#8217; wyra\u017caj\u0105 si\u0119 o nim w samych niemal superlatywach. Abbott jest wi\u0119c wybitnym profesjonalist\u0105 w swojej dziedzinie, a przy okazji cudownym towarzyszem do rozmowy i zabawy. Do bycia idea\u0142em sporo mu jednak brakuje, a jego mroczna strona ujawnia si\u0119 kiedy Muirhed ko\u0144czy prac\u0119. Wtedy do g\u0142osu dochodzi zakorzeniona w umy\u015ble cyrkowca skaza &#8211; kleptomania. Gdy po sko\u0144czonym wyst\u0119pie cyrku miasto k\u0142adzie si\u0119 ju\u017c do snu, Abbott wybiera sobie najokazalszy budynek w okolicy. Wk\u0142ada sw\u00f3j czarny uniform gimnastyczny i rusza do akcji. Kilkana\u015bcie minut p\u00f3\u017aniej wraca ju\u017c do obozu cyrkowego, a za pazuch\u0105 dzier\u017cy jak\u0105\u015b warto\u015bciow\u0105 pami\u0105tk\u0119 w\u0142amania. Te, kt\u00f3re jego przyjaci\u00f3\u0142ka kleptomania uwa\u017ca za szczeg\u00f3lnie cenne zostawia dla siebie, a pozosta\u0142e sprzedaje za niez\u0142e sumki znajomym paserom. Z pocz\u0105tku w\u0142amania sz\u0142y cyrkowcowi jak po ma\u015ble, ostatnio jednak atmosfera podgrza\u0142a si\u0119 nieco. Ot\u00f3\u017c szlachta, rajcy miejscy, czarodzieje-rezydenci i kupcy (taki jest bowiem przekr\u00f3j spo\u0142eczny ofiar w\u0142amywacza) wymusili na w\u0142adzach wytropienie i ukaranie w\u0142amywacza, kt\u00f3ry odwa\u017cy\u0142 si\u0119 zagarn\u0105\u0107 ich skarby. Popychany do dzia\u0142ania kleptomani\u0105 akrobata i komik zapewne nie sko\u0144czy z tym procederem &#8211; ma jednak t\u0105 przewag\u0119, \u017ce p\u00f3ki co nikt nie zna jego prawdziwej to\u017csamo\u015bci. Cena za \u017cywego: 2800 novigradzkich koron.\n<\/li>\n<li>W rozleg\u0142ej Delcie i na ca\u0142ej d\u0142ugo\u015bci dolnego biegu Pontaru dzia\u0142a wielu przemytnik\u00f3w. Zam\u00f3wione towary, najcz\u0119\u015bciej pochodz\u0105ce z okradanych sk\u0142ad\u00f3w kupieckich, w\u0119druj\u0105 z jednego brzegu rzeki na drugi, wprawiaj\u0105c reda\u0144skich i temerskich celnik\u00f3w we w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 p\u0142otek przemytniczej proweniencji pada ofiar\u0105 sk\u0142adnie zorganizowanych akcji tych\u017ce celnik\u00f3w. S\u0105 te\u017c jednak grube ryby, kt\u00f3rych zuchwa\u0142y proceder trwa nadal i kt\u00f3re za nic sobie maj\u0105 wysi\u0142ki s\u0142u\u017cb celnych. W\u015br\u00f3d nich na pierwszy plan wybija si\u0119 niejaka <b>Valerie Mondragon<\/b>. Ta kobieta, albo jak niekt\u00f3rzy twierdz\u0105 'Diablica Pontaru&#8217;, wraz z kilkunastoosobow\u0105 za\u0142og\u0105 swojej miniaturowej karaweli jest koszmarem i utrapieniem s\u0142u\u017cb granicznych Temerii i Redanii. Dzia\u0142a zawsze pod os\u0142on\u0105 nocy i nie ma pono\u0107 dla niej zada\u0144 niewykonalnych. Za odpowiednie pieni\u0105dze ka\u017cdy mo\u017ce zam\u00f3wi\u0107 u niej dowolny \u0142adunek towaru z drugiej strony rzeki, a ona dowiezie go na miejsce, omijaj\u0105c kosztowne c\u0142a i prawo sk\u0142adu. Prywatnie Valerie jest kobiet\u0105 niesamowitej urody &#8211; jej pi\u0119kny u\u015bmiech, zalotne spojrzenie br\u0105zowych oczu, burza l\u015bni\u0105cych czarnych w\u0142os\u00f3w i smuk\u0142a sylwetka kompletnie osza\u0142amiaj\u0105 m\u0119\u017cczyzn. Fakt ten ju\u017c niejednokrotnie pom\u00f3g\u0142 pannie Mondragon wyj\u015b\u0107 ca\u0142o z powa\u017cnej opresji. Jednak to nie tylko cudowna uroda stanowi o jej warto\u015bci &#8211; pomys\u0142owo\u015b\u0107, zimna krew i spryt to jej nast\u0119pne zalety. Pami\u0119tny wybuch osadnika eksperymentalnej oczyszczalni \u015bciek\u00f3w (kiedy to zawarte w nim \u0142ajno dolecia\u0142o a\u017c do \u017burawiej K\u0119py), to pono\u0107 chytry plan Valerie, kt\u00f3ra w ten spos\u00f3b chcia\u0142a odwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 od swej kolejnej, spektakularnej akcji przemytniczej. Ostatni\u0105, cho\u0107 nie najmniej wa\u017cn\u0105 zalet\u0105 Diablicy Pontaru jest niesamowity talent do szermierki &#8211; ci, co mieli okazj\u0119 ogl\u0105da\u0107 go z bliska, w\u0105chaj\u0105 teraz kwiatki od spodu. Cena: 2600 koron.\n<\/li>\n<li>Ju\u017c od ponad roku kto\u015b lub co\u015b porywa dziewcz\u0119ta oraz m\u0142odych m\u0119\u017cczyzn w miasteczkach i wsiach na po\u0142udnie od Jarugi. Ludzie ci wychodz\u0105 z domu jedynie na kilka minut, nigdy ju\u017c jednak nie wracaj\u0105, a mimo usilnych stara\u0144 rodzin i w\u0142adz nie udaje si\u0119 ich odnale\u017a\u0107. Mo\u017cni Cintry wyznaczyli nagrod\u0119 za schwytanie osobnika lub potwora stoj\u0105cego za porwaniami. Ciekawe czy komukolwiek dane b\u0119dzie kiedy\u015b rozwi\u0105za\u0107 zagadk\u0119 porywacza? Gdyby\u017c tylko \u0142owcy nagr\u00f3d mogli domy\u015bla\u0107 si\u0119 prawdy, kt\u00f3ra cho\u0107 okrutna, jest naprawd\u0119 prozaiczna. Ot\u00f3\u017c odpowiedzialnym za porwania m\u0142odzie\u017cy z Po\u0142udnia jest niejaki <b>Laurence Jednooki<\/b>. To m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3rego z t\u0142umu wyr\u00f3\u017cnia pot\u0119\u017cna blizna przechodz\u0105ca przez czo\u0142o i lewy policzek (pami\u0105tka po jednej z karczemnych zwad, w trakcie kt\u00f3rej porywacz straci\u0142 oko) oraz niezmienny wyraz twarzy, zdradzaj\u0105cy zimn\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107 i pogard\u0119 dla ca\u0142ego \u015bwiata. Laurence od zawsze brzydzi\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0105 i wysi\u0142kiem, dlatego szybko zacz\u0105\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z cintryjskim p\u00f3\u0142\u015bwiatkiem &#8211; to dawa\u0142o nadziej\u0119 na szybki i \u0142atwy zarobek. Jednak, jak przysta\u0142o na samotnika i gbura, ci\u0119\u017cko mu by\u0142o wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z innymi, a zw\u0142aszcza stosowa\u0107 si\u0119 do rozkaz\u00f3w prze\u0142o\u017conych. Postanowi\u0142 wi\u0119c dzia\u0142a\u0107 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119. Wiedzia\u0142, \u017ce przedstawiciele Nilfgaardu zamieszkuj\u0105cy w 'pa\u0144stwach bluszczowych&#8217; za g\u00f3rami Amell zap\u0142aciliby niema\u0142o za dobrych niewolnik\u00f3w. Wiedzia\u0142 te\u017c, \u017ce m\u0142odzi i silni Cintryjczycy \u015bwietnie nadawaliby si\u0119 na przymusowych pracownik\u00f3w nilfgaardzkich kopal\u0144 i \u017cup solnych. Z kolei urodziwe Cintryjki to dobry materia\u0142 na s\u0142u\u017c\u0105ce czy kochanki dla nilfgaardzkich wielmo\u017c\u00f3w. Wyposa\u017cony w tak\u0105 wiedz\u0119 i posiadaj\u0105cy wrodzon\u0105 nieczu\u0142o\u015b\u0107 na krzywd\u0119 innych, Laurence Jednooki zacz\u0105\u0142 porywa\u0107 cintryjsk\u0105 m\u0142odzie\u017c i sprzedawa\u0107 j\u0105 nilfgaardzkim handlarzom niewolnik\u00f3w. Cena za martwego: 2500 koron.\n<\/li>\n<li>Kiedy kupcy, kt\u00f3rych nie sta\u0107 na wynaj\u0119cie wi\u0119kszej obstawy, przeje\u017cd\u017caj\u0105 z \u0142adunkiem przez prze\u0142\u0119cz Klamat, maj\u0105 serce w gardle i umieraj\u0105 ze strachu. Nerwowym wzrokiem omiataj\u0105 liczne tutaj wzg\u00f3rza i pag\u00f3rki, modl\u0105c si\u0119 do wszystkich znanych bog\u00f3w, by nie wy\u0142oni\u0142a si\u0119 zza nich niepo\u017c\u0105dana sylwetka niejakiego <b>Wiercig\u00f3ry<\/b> zwanego <b>\u0141ysym<\/b>. Modlitwy kupc\u00f3w rzadko jednak s\u0105 wys\u0142uchiwane, bowiem Wiercig\u00f3ra nie m\u00f3g\u0142by odm\u00f3wi\u0107 sobie okazji do weso\u0142ego rabowania. Weso\u0142ego, oczywi\u015bcie, tylko w jego mniemaniu. \u0141ysy jest najs\u0142ynniejszym g\u00f3rskim rabusiem, kt\u00f3ry za ulubiony teren \u0142owiecki obra\u0142 sobie w\u0142a\u015bnie prze\u0142\u0119cz Klamat &#8211; jedyn\u0105 przejezdn\u0105 tras\u0119 przez Mahakam. Odznacza si\u0119 on te\u017c niepospolitym optymizmem \u017cyciowym, rado\u015bci\u0105 ducha i specyficznym poczuciem humoru. Kiedy Wiercig\u00f3ra i jego wierni druhowie uporaj\u0105 si\u0119 ju\u017c z rabowaniem kupieckiego dobytku, herszta bandy atakuj\u0105 wyrzuty sumienia i czuje si\u0119 zobowi\u0105zany do ugoszczenia napadni\u0119tego kupca w swej kryj\u00f3wce. Go\u015bcina ta jest dla biednych handlarzy o wiele gorsza ni\u017c sam rabunek, a to dlatego, \u017ce Wiercig\u00f3ra potrafi zabawi\u0107 si\u0119 i\u015bcie po zb\u00f3jecku! Z ciekawszych rozrywek warto przytoczy\u0107 wlewanie w gard\u0142o honorowego go\u015bcia hektolitr\u00f3w piwa b\u0105d\u017a miodu, albo tradycyjny taniec przy ognisku &#8211; szczeg\u00f3lnie weso\u0142o wygl\u0105daj\u0105 kupcy niskiego wzrostu, zmuszani do skakania przez metrowej wysoko\u015bci p\u0142omienie. Je\u015bli zatem podr\u00f3\u017cuj\u0105c przez Klamat dostrze\u017cecie \u0142ysego, kr\u0119pego cz\u0142owieczka, wyszczerzaj\u0105cego do was z\u0119biska i zakr\u0119caj\u0105cego swoje smoliste w\u0105sy za uszy, uciekajcie gdzie pieprz ro\u015bnie. No chyba, \u017ce lubicie dobr\u0105 zabaw\u0119 albo chcecie skonfrontowa\u0107 swe umiej\u0119tno\u015bci bojowe z G\u0142owogrzmotem &#8211; m\u0142otem bojowym nale\u017c\u0105cym do s\u0142ynnego rabusia. Cena za \u017cywego lub martwego: 2300 koron.\n<\/li>\n<li>Je\u017celi permanentny pech i \u017cyciowe nieudacznictwo mog\u0105 by\u0107 form\u0105 Przeznaczenia, to <b>Signur Colodelli<\/b> jest tego \u017cywym dowodem. Ci\u0119\u017cko znale\u017a\u0107 na ca\u0142ym Kontynencie r\u00f3wnie niefartown\u0105 i prze\u015bladowan\u0105 przez z\u0142e fatum osob\u0119. Zesz\u0142ej wiosny w pewnej karczmie nieopodal Zavady dosz\u0142o do krwawej b\u00f3jki, rozp\u0119tanej przez pijanych \u017co\u0142dak\u00f3w. Zgin\u0119\u0142o wtedy kilku niewinnych ludzi, a gospoda sp\u0142on\u0119\u0142a od przewr\u00f3conej w zawierusze \u015bwiecy. \u015awiadkowie, kt\u00f3rzy zjawili si\u0119 chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zobaczyli jak z karczmy chwiejnym krokiem wychodzi zakrwawiony cz\u0142owiek. By\u0142 to w\u0142a\u015bnie Signur Colodelli, kt\u00f3ry upi\u0142 si\u0119 w sztok, zanim jeszcze zacz\u0119\u0142a si\u0119 rze\u017a. Gdy krwawa jatka rozgorza\u0142a na dobre, Signur przebudzi\u0142 si\u0119 z pijackiej drzemki i stwierdzi\u0142, \u017ce p\u0142on\u0105ca karczma to nienajlepsze miejsce na jej kontynuowanie. Chwiej\u0105c si\u0119 na boki, znalaz\u0142 bezpieczne wyj\u015bcie brudz\u0105c si\u0119 wcze\u015bniej krwi\u0105, kt\u00f3r\u0105 g\u0119sto ubarwione by\u0142y \u015bciany gospody. Mia\u0142 jednak tego pecha, \u017ce postronni wzi\u0119li go za sprawc\u0119 tragedii i tak\u0105\u017c wersj\u0119 przekazali w\u0142adzom. To jednak nie koniec z\u0142ej passy Signura. W p\u00f3\u017aniejszym czasie pechowo pomylono go ze zb\u00f3jem, kt\u00f3ry chcia\u0142 dokona\u0107 napadu na pow\u00f3z, podczas gdy w rzeczywisto\u015bci Colodelli pragn\u0105\u0142 przyj\u015b\u0107 za\u0142odze powozu z odsiecz\u0105. Z\u0142e fatum by\u0142o te\u017c przy nim podczas zamieszek w Wyzimie, zamachu na barona de Tulouse, czy wreszcie burdy w karczmie 'pod W\u015bciek\u0142ym Psem&#8217; &#8211; zawsze omy\u0142kowo by\u0142 brany za sprawc\u0119 lub pod\u017cegacza. Colodelliemu zosta\u0142a jednak odrobina szcz\u0119\u015bcia. Dzi\u0119ki bogom bardzo szybko biega i rzadko wpada w panik\u0119. To chyba tylko dzi\u0119ki temu jeszcze \u017cyje. Cena za \u017cywego lub martwego: 2100 novigradzkich koron.<\/li>\n<\/ol>\n<p align=\"center\"><b>Epilog<\/b><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\t'W\u0105skie snopy trupiobladego \u015bwiat\u0142a przebija\u0142y przez szpary w \u015bcianach starej stodo\u0142y stoj\u0105cej po\u015br\u00f3d wzg\u00f3rz. Nikt nigdy tu nie zagl\u0105da\u0142 &#8211; wok\u00f3\u0142 s\u0142ycha\u0107 by\u0142o jedynie koncert \u015bwierszczy i cichy szept letniego wiatru. Wszystko wydawa\u0142o si\u0119 zamar\u0142e i nieruchome. Gdyby kto\u015b jednak tu zb\u0142\u0105dzi\u0142, dostrzeg\u0142by przez szpary stodo\u0142y kilkana\u015bcie postaci, skrytych w mroku i dyskutuj\u0105cych cicho. Gdyby ten kto\u015b by\u0142 przedstawicielem w\u0142adz, rozpozna\u0142by w\u015br\u00f3d tych ludzi Abbotta Muirheda, kt\u00f3ry \u017cywo gestykuluj\u0105c t\u0142umaczy co\u015b Laurence&#8217;owi Jednookiemu, o twarzy zimnej jak l\u00f3d. Ujrza\u0142by ponadto Basila Claremonta dyskretnie flirtuj\u0105cego i wymieniaj\u0105cego pogl\u0105dy z Valerie Mondragon. Zauwa\u017cy\u0142by te\u017c schowanych w g\u0142\u0119bokich cieniach Ragnara i Gabora Bend\u0119, kt\u00f3rzy z r\u00f3\u017cnych powod\u00f3w zawsze woleli trzyma\u0107 si\u0119 na uboczu. Zobaczy\u0142by r\u00f3wnie\u017c kr\u0119p\u0105 posta\u0107 zb\u00f3ja Wiercig\u00f3ry, opowiadaj\u0105cego niewybredne \u017carty \u015bmiej\u0105cej si\u0119 cicho Arianne Casadores. Spostrzeg\u0142by wreszcie Rudolfa van Hasselincka, kt\u00f3ry z wolna podnosi\u0142by si\u0119 znad przykrytej wielk\u0105 map\u0105 \u0142awy. Przypadkowy obserwator us\u0142ysza\u0142by wreszcie s\u0142owa, jakie Rudolf wypowiada z u\u015bmiechem w stron\u0119 zebranych &#8211; 'Ten plan nie mo\u017ce si\u0119 nie uda\u0107! Dr\u017cyj Kontynencie! Nadchodzi Parszywa Dziewi\u0105tka!&#8230;&#8217;<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;\tPrzypadkowy w\u0142\u00f3cz\u0119ga by\u0142by \u015bwiadkiem tego, jak powstaje szczeg\u00f3\u0142owy plan najwi\u0119kszej i najbardziej zuchwa\u0142ej zbrodni wszechczas\u00f3w. Dowiedzia\u0142by si\u0119 te\u017c w jaki spos\u00f3b niejaki Colodelli stanie si\u0119 najwi\u0119kszym koz\u0142em ofiarnym w historii Kontynentu.&#8217;      <\/p>\n<p>Powy\u017cszy artyku\u0142 dedykuj\u0119 wszystkim tym, kt\u00f3rzy s\u0105 'pozytywnie odmienni&#8217;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>spis<\/p>\n","protected":false},"author":49,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-553","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-swiecie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/553","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/49"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=553"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/553\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=553"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=553"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=553"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}