{"id":526,"date":"2003-08-20T22:28:19","date_gmt":"2003-08-20T22:28:19","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=526"},"modified":"2003-08-20T22:28:19","modified_gmt":"2003-08-20T22:28:19","slug":"wyspa-blekitnych-smokow-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wyspa-blekitnych-smokow-2\/","title":{"rendered":"Wyspa B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p><B>Wyspa B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w<\/B><\/p>\n<p>Witaj czcigodny w\u0119drowcze! Wspom\u00f3\u017c mnie, ubogiego \u017ceglarza misk\u0105 po\u017cywnej strawy, je\u015bli \u0142aska. Stary ju\u017c jestem i jak wida\u0107 biedny, dlatego te\u017c zrewan\u017cowa\u0107 si\u0119 mog\u0119 jedynie morsk\u0105 opowie\u015bci\u0105, kt\u00f3ra jednak poch\u0142onie i zaciekawi Ci\u0119 bez reszty. B\u0119dzie to bowiem sekret, o kt\u00f3rym do tej pory wiedzia\u0142em tylko ja i smoki. Tak, tak &#8211; nie r\u00f3b takich wielkich oczu, dobrze s\u0142ysza\u0142e\u015b. Och, dzi\u0119kuje &#8211; przepyszny ten bigos, jeszcze gdyby tylko znalaz\u0142 si\u0119 kufel grzanego piwa, to m\u00f3g\u0142bym zacz\u0105\u0107 ju\u017c moj\u0105 opowie\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 to wszystko lata temu, gdy rozpoczyna\u0142em swoj\u0105 karier\u0119 jako kapitan statku handlowego w s\u0142u\u017cbie ksi\u0119cia Gerarda Trojdena z Koviru. Wyrusza\u0142em w\u0142a\u015bnie z pi\u0119knego portu Lan Exeter, ambitnie obieraj\u0105c sobie za cel po\u017ceglowanie na p\u00f3\u0142noc i przetarcie kolejnego szlaku morskiego. Ten szlak pozwoli\u0142by na omini\u0119cie G\u00f3r Smoczych i nawi\u0105zanie stosunk\u00f3w handlowych z \u017cyj\u0105cymi na p\u00f3\u0142nocy p\u00f3\u0142dzikimi plemionami. Jednak\u017ce wyprawa moja nigdy takich efekt\u00f3w nie da\u0142a. Ot\u00f3\u017c kilkadziesi\u0105t mil morskich na p\u00f3\u0142noc od wyspy Inis Porhoet, kt\u00f3ra stanowi ostatni bastion cywilizacji na p\u00f3\u0142nocy, natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na pirat\u00f3w. Ci oczywi\u015bcie zaskoczyli nas i zaatakowali &#8211; z tej krwawej bitwy wiele nie pami\u0119tam; moi ludzie widz\u0105c, \u017ce jestem ranny wrzucili mnie po prostu do szalupy i zepchn\u0119li w morze (tak chcieli uratowa\u0107 me \u017cycie). Jako\u017ce by\u0142a noc, uda\u0142o mi si\u0119 wraz z jednym z moich \u017ceglarzy wydosta\u0107 z tej \u015bmiertelnej opresji. Wtedy te\u017c rozpocz\u0119li\u015bmy nasz\u0105 desperack\u0105 walk\u0119 o przetrwanie, znajduj\u0105c si\u0119 w male\u0144kiej \u0142odzi, bez zapas\u00f3w i map, ale za to pe\u0142ni nadziej i determinacji. Po kilku dniach \u017ceglugi 'na o\u015blep&#8217; wydarzy\u0142 si\u0119 prawdziwy cud &#8211; w oddali dostrzegli\u015bmy wysp\u0119! <\/p>\n<p>Kiedy dotarli\u015bmy na l\u0105d, ze szcz\u0119\u015bcia zacz\u0119li\u015bmy ta\u0144czy\u0107 i ca\u0142owa\u0107 ziemi\u0119. Rado\u015b\u0107 nieco zmala\u0142a, gdy jasne stawa\u0142o si\u0119, \u017ce wyspa jest niezamieszkana. By\u0142a na niej jednak niezb\u0119dna nam woda pitna oraz zwierzyna i ryby. Da\u0142o si\u0119 tam wi\u0119c prze\u017cy\u0107 i to dodawa\u0142o nam otuchy. Kierowani wrodzon\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 przyst\u0105pili\u015bmy do badania naszego nowego domu. Z tego co pami\u0119tam, wyspa mia\u0142a kszta\u0142t prawie idealnego ko\u0142a (co nie jest zbytnio powszechne i naturalne) o \u015brednicy oko\u0142o 8 mil (czyli po waszemu jakie\u015b 13 kilometr\u00f3w). Zwraca\u0142 te\u017c uwag\u0119 inny interesuj\u0105cy fakt &#8211; ot\u00f3\u017c wyspa zdawa\u0142a si\u0119 by\u0107 wierzcho\u0142kiem g\u00f3ry wystaj\u0105cym z morza. Id\u0105c wi\u0119c z pla\u017cy ku \u015brodkowi, ca\u0142y czas maszerowa\u0142o si\u0119 po coraz wy\u017cszych ska\u0142ach, a\u017c dociera\u0142o si\u0119 do wyniesionego jakie\u015b 500-600 metr\u00f3w nad poziom morza wierzcho\u0142ka 'g\u00f3ry&#8217;. W wy\u017cszych partiach, w\u015br\u00f3d skalnych za\u0142om\u00f3w, znajdowali\u015bmy te\u017c liczne i rozleg\u0142e groty i jaskinie. Jednak\u017ce z\u0142owieszcze odg\u0142osy dochodz\u0105ce z ich wn\u0119trza zniech\u0119ci\u0142y nas skutecznie do wybrania kt\u00f3rej\u015b z nich na schronienie. Zbudowali\u015bmy wi\u0119c prymitywn\u0105 drewnian\u0105 chat\u0119 nieopodal pla\u017cy. Tak rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 d\u0142ugi i arcyciekawy okres naszego 'panowania&#8217; na wyspie.<\/p>\n<p>Nie spos\u00f3b nie wspomnie\u0107, \u017ce opr\u00f3cz naszego 'kr\u00f3lestwa&#8217;, na wyspie znajdowa\u0142y si\u0119 tak\u017ce dwa inne, znacznie jednak od naszego pot\u0119\u017cniejsze. Mam tu na my\u015bli \u015bwiat zwierz\u0119cy i ro\u015blinny. Na wyspie spotkali\u015bmy bowiem takie gatunki flory i fauny, jakich bez w\u0105tpienia nie u\u015bwiadczysz nigdzie na Kontynencie. Wszystkie te okazy posiada\u0142y tam wspania\u0142e warunki dla rozwoju dzi\u0119ki niespotykanemu mikroklimatowi. Ot\u00f3\u017c wysp\u0119 op\u0142ywa bardzo ciep\u0142y pr\u0105d morski, utrzymuj\u0105c wysok\u0105 temperatur\u0119 powietrza i przynosz\u0105c regularnie obfite opady. Do moich ciekawszych biologicznych odkry\u0107, zaliczy\u0107 nale\u017cy zapewne 'dzwonnika&#8217; &#8211; tak nazwa\u0142em kwiat o charakterystycznym kszta\u0142cie dzwonu, kt\u00f3ry zwabia zapachem s\u0142odkiej wydzieliny owady, by potem je zamkn\u0105\u0107 w swoim wn\u0119trzu i 'skonsumowa\u0107&#8217;. Po stronie zwierzyny ciekawym odkryciem mog\u0105 by\u0107 wyst\u0119puj\u0105ce na wyspie liczne, podobne do naszych k\u00f3z zwierz\u0119ta. S\u0105 one bardzo ufne &#8211; nie ma wi\u0119c problemu z oswojeniem takowych. Posiadaj\u0105 tak\u017ce bardzo g\u0119ste, \u015bnie\u017cnobia\u0142e futro i daj\u0105 wprost przepyszne mleko! Pami\u0119tam, \u017ce ja i m\u00f3j towarzysz niedoli prze\u017cyli\u015bmy pierwsze dni na wyspie g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki sma\u017conym rybom i pieczonym kozicom, a te przysmaki popijali\u015bmy mlekiem s\u0142odzonym nektarem z 'dzwonnika&#8217;. <\/p>\n<p>Kolejna rzecz, kt\u00f3ra na dobre utkwi\u0142a w mojej pami\u0119ci to by\u0142o odnalezienie na wyspie \u015blad\u00f3w po inteligentnych istotach. A \u015blady te by\u0142y naprawd\u0119 niebanalne! Podczas jednej z naszych w\u0119dr\u00f3wek natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 bowiem na pozosta\u0142o\u015bci staro\u017cytnych budowli &#8211; by\u0142 to ca\u0142kiem spory system tuneli w zboczu g\u00f3ry; zadbano tam nawet o kana\u0142y odprowadzaj\u0105ce \u015bcieki czy kominy wentylacyjne. Te skalne pomieszczenia naprawd\u0119 budzi\u0142y w cz\u0142owieku respekt dla ich budowniczych. Rzadko kiedy widywa\u0142em bowiem tak \u015bwietnie zaplanowan\u0105 konstrukcj\u0119 mieszkaln\u0105 nawet w kamienicach w Lan Exeter. Jednak\u017ce w \u015brodku po ludziach nie by\u0142o ani \u015bladu &#8211; wsz\u0119dzie zupe\u0142nie puste komnaty, hole i korytarze! Je\u015bli oni tu byli, to musieli opu\u015bci\u0107 to miejsce lata temu zabieraj\u0105c ze sob\u0105 ka\u017cdy, najmniejszy nawet wytw\u00f3r ich 'cywilizacji&#8217;. Wraz z moim towarzyszem postanowili\u015bmy opu\u015bci\u0107 to miejsce, w kt\u00f3rym pustka i bezruch sprawia\u0142y, \u017ce czuli\u015bmy si\u0119 jak na cmentarzysku. To zreszt\u0105 zmobilizowa\u0142o nas r\u00f3wnie\u017c do my\u015blenia o jak najszybszym opuszczeniu tej wyspy &#8211; zacz\u0119li\u015bmy snu\u0107 plany co do skonstruowania jakiej\u015b solidnej tratwy&#8230;<\/p>\n<p>Inna z wypraw przynios\u0142a kolejne zaskakuj\u0105ce odkrycie. Zap\u0119dzili\u015bmy si\u0119 kiedy\u015b w marszu i dotarli\u015bmy na sam wierzcho\u0142ek g\u00f3ry. Opr\u00f3cz faktu, i\u017c jest do doskona\u0142y punkt obserwacyjny, spostrzegli\u015bmy te\u017c, \u017ce szczyt wyspy to w istocie rozleg\u0142y krater. Szeroka na dwadzie\u015bcia metr\u00f3w ziej\u0105ca pustk\u0105 jama, niesamowicie g\u0142\u0119boka i tak ciemna, \u017ce nawet elf o najbystrzejszym wzroku nic by w niej nie wypatrzy\u0142. Kiedy do jej \u015brodka wrzuci\u0142em kamie\u0144 by sprawdzi\u0107 g\u0142\u0119boko\u015b\u0107, nie us\u0142ysza\u0142em niestety \u017cadnego d\u017awi\u0119ku. To pozbawi\u0142o nas wszelakich ch\u0119ci, by spenetrowa\u0107 jej wn\u0119trze. Nie to jest jednak w tym wszystkim najgorsze &#8211; ot\u00f3\u017c gdy ju\u017c mieli\u015bmy powr\u00f3ci\u0107 do naszego sza\u0142asu, zajrza\u0142em po raz ostatni do krateru. I wtedy to ujrza\u0142em &#8211; par\u0119 wielkich, \u017c\u00f3\u0142tych \u015blepi, kt\u00f3re wpatrywa\u0142y si\u0119 we mnie uwa\u017cnie. Nie wiem co wtedy widzia\u0142em, cho\u0107 nie da\u0142em si\u0119 przekona\u0107 mojemu przyjacielowi. On stara\u0142 si\u0119 mi wm\u00f3wi\u0107, \u017ce by\u0142o to odbite \u015bwiat\u0142o ksi\u0119\u017cyca na powierzchni wody, kt\u00f3ra widocznie musia\u0142a wype\u0142nia\u0107 wn\u0119trze g\u00f3ry. Nie uwierzy\u0142em mu i s\u0142usznie, bo w\u0105tpliwo\u015bci moje zosta\u0142y rozwiane w dniu, w kt\u00f3rym opuszczali\u015bmy wysp\u0119 na solidnie zbudowanej tratwie&#8230;<\/p>\n<p>W czasie gdy m\u00f3j towarzysz \u0142adowa\u0142 ostatnie niezb\u0119dne rzeczy na pok\u0142ad naszej 'jedynej deski ratunku&#8217;, ja nie bez wzruszenia \u017cegna\u0142em si\u0119 z wysp\u0105. Cho\u0107 by\u0142o to miejsce niezwyk\u0142e i kryj\u0105ce zapewne kilka tajemnic, by\u0142 to r\u00f3wnie\u017c nasz dom, kt\u00f3ry pozwoli\u0142 nam przetrwa\u0107 i obmy\u015bli\u0107 plan powrotu do cywilizacji. Czu\u0142em si\u0119 wtedy jakby cz\u0119\u015b\u0107 mojej duszy zostawa\u0142a w tej cudownej krainie. Do dzi\u015b zdarza mi si\u0119 t\u0119skni\u0107 za zostawionym tam zupe\u0142nym spokojem i t\u0105 zdrow\u0105 samotno\u015bci\u0105. Jednak\u017ce nadszed\u0142 czas odp\u0142ywu i trzeba by\u0142o wyruszy\u0107. Odepchn\u0119li\u015bmy tratw\u0119 od brzegu i wyspa zacz\u0119\u0142a si\u0119 oddala\u0107. Kiedy sta\u0142a si\u0119 ju\u017c tak ma\u0142a, \u017ce prawie ledwo widoczna, spostrzeg\u0142em dziwne kszta\u0142ty ledwo zauwa\u017calne na tle b\u0142\u0119kitu nieba. Oniemia\u0142em wtedy z zachwytu, bowiem ujrza\u0142em majestatyczne sylwetki istot, o kt\u00f3rych my\u015bla\u0142em, \u017ce s\u0105 tylko cz\u0119\u015bci\u0105 starych ba\u015bni. Nad wysp\u0105, w powietrzu kr\u0105\u017cy\u0142y cztery pot\u0119\u017cne smoki o \u0142usce w kolorze b\u0142\u0119kitu. \u0141zy wzruszenia rzuci\u0142y mi si\u0119 do oczu gdy zrozumia\u0142em, do kogo nale\u017ca\u0142y \u015blepia roz\u015bwietlaj\u0105ce krater i gdy poj\u0105\u0142em kto tak naprawd\u0119 w\u0142ada t\u0105 wysp\u0105. Po jakim\u015b czasie ten niesamowicie pi\u0119kny widok znikn\u0105\u0142 za horyzontem, a my byli\u015bmy ju\u017c na pe\u0142nym morzu&#8230;       <\/p>\n<p>I to ju\u017c koniec mojej opowie\u015bci, w\u0119drowcze. Wiem, \u017ce wydaje Ci si\u0119 ona nieprawdopodobna, ale zaufaj mi &#8211; jest prawdziwa. Zreszt\u0105 nic prostszego jak tylko znale\u017a\u0107 statek z dzieln\u0105 za\u0142og\u0105 i odnale\u017a\u0107 wysp\u0119, by ujrze\u0107 te dziwy. Ja jednak nie chce ju\u017c tam wraca\u0107, bo czu\u0142bym si\u0119 niczym intruz w raju. Poza tym, ba\u0142bym si\u0119 tego powrotu &#8211; smoki wygl\u0105da\u0142y na szlachetne i niezmiernie m\u0105dre, ale by\u0142y r\u00f3wnie\u017c dostojne i gro\u017ane. Czas ju\u017c na mnie. Oby\u015bmy si\u0119 spotkali w lepszych czasach, drogi podr\u00f3\u017cniku. Bywaj zatem&#8230;        <\/p>\n<p><HR><\/p>\n<p><P ALIGN=CENTER><br \/>\n<span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; \"><\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:bold\">Flora i fauna Wyspy B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w<br \/>\n<\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:normal\"><br \/>\n<\/P>Z dziennika kapitana Dainusa McKregga  jedynego \u017cyj\u0105cego Nordlinga, kt\u00f3ry mia\u0142 zaszczyt ujrze\u0107 Wysp\u0119 B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w. Fragment z rozdzia\u0142u po\u015bwi\u0119conego warunkom naturalnym wyspy.<\/p>\n<p>&#8230; w\u0105ski pas pla\u017cy to domena niezwykle du\u017cych, lecz spokojnych \u017c\u00f3\u0142wi. Nie s\u0105 to jednak zwyczajni przedstawiciele tego gatunku  \u017c\u00f3\u0142wie z wyspy maj\u0105 ciemnozielony kolor sk\u00f3ry, a ich pancerze s\u0105 piaskowo-z\u0142ote. W dodatku skorupy te s\u0105 praktycznie niezniszczalne  niejeden raz usi\u0142owa\u0142em wraz z moim towarzyszem zapolowa\u0107 na \u017c\u00f3\u0142wia, lecz zaprzestali\u015bmy takich praktyk kiedy jeden z naszych no\u017cy p\u0119k\u0142 jak patyk na skorupie zwierz\u0119cia. Zaprawd\u0119, dziwny to gatunek, maj\u0105cy swe okre\u015blone terytoria (nigdy nie widzia\u0142em nawet pojedynczego osobnika poza terenem pla\u017cy) oraz dziwne zwyczaje  ot\u00f3\u017c wbrew swojej \u0142agodno\u015bci, samice robi\u0105 si\u0119 w\u015bciek\u0142e kiedy obcy zbli\u017cy si\u0119 do samca. Pami\u0119tam jedn\u0105 moj\u0105 desperack\u0105 ucieczk\u0119 (teraz wydaje mi si\u0119 to \u015bmieszne) przed t\u0142umem wielkich rozz\u0142oszczonych samic, kt\u00f3rych \u015blamazarno\u015b\u0107 i powolno\u015b\u0107 jest jedynie pozorna! &#8230;<\/p>\n<p>&#8230; drobne, bia\u0142e rybki, wielko\u015bci kciuka doros\u0142ego m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3re przyp\u0142yw wyrzuca prawie na brzeg, s\u0105 tu idealnym \u017ar\u00f3d\u0142em po\u017cywienia. W dodatku ich smak jest naprawd\u0119 niez\u0142y  no, mo\u017ce nieco zbyt s\u0142ony, ale s\u0105 one za to bardzo od\u017cywcze! No i do tego mo\u017cna zje\u015b\u0107 ich prawie nieograniczon\u0105 ilo\u015b\u0107, bo morze hojnie nimi obdarowuje. Wystarczy tylko wej\u015b\u0107 na p\u0142ycizn\u0119 i wyszuka\u0107 je szamocz\u0105ce si\u0119 w\u015br\u00f3d piasku i muszel. Wraz z moim towarzyszem nazwali\u015bmy je \u017cartobliwie Bia\u0142og\u0142owami, po cz\u0119\u015bci dlatego, \u017ce w istocie by\u0142y bia\u0142ego koloru, ale te\u017c dlatego, \u017ce brakowa\u0142o nam bardzo kobiet &#8230; <\/p>\n<p>&#8230; pewnego dnia zbudzi\u0142 nas dziwny \u015bwiergot. Dopiero wtedy zorientowali\u015bmy si\u0119, \u017ce nieopodal naszego sza\u0142asu swoje gniazdo ma niesamowity gatunek ptaka! Ten skrzydlaty osobnik by\u0142 bowiem wielko\u015bci naszego kontynentalnego or\u0142a, ale prawdziwy zachwyt budzi\u0142 kolor jego pi\u00f3r! Ot\u00f3\u017c mo\u017cna tam by\u0142o znale\u017a\u0107 wszelkie znane odcienie czerwieni  od bladego r\u00f3\u017cu po ognist\u0105 czerwie\u0144. Ptak ten wygl\u0105da\u0142 jakby p\u0142on\u0105\u0142 wiecznym ogniem, gdy jego skrzyd\u0142a porusza\u0142y si\u0119 rytmicznie w locie. Zaiste, widok by\u0142 pi\u0119kny, szczeg\u00f3lnie \u017ce nasz skrzydlaty przyjaciel cechowa\u0142 si\u0119 i\u015bcie majestatyczn\u0105 sylwetk\u0105 i d\u0142ugim, l\u015bni\u0105cym dziobem. M\u00f3j towarzysz (p\u00f3\u0142elf) nazwa\u0142 go mianem z j\u0119zyka Starszego Ludu  uurion (co pono\u0107 znaczy 'Syn Ognia&#8217;). Szkoda tylko, \u017ce zwierz\u0119 to by\u0142o tak niesamowicie p\u0142ochliwe, \u017ce wszelkie pr\u00f3by oswojenia go spe\u0142za\u0142y na niczym &#8230; <\/p>\n<p>&#8230; podr\u00f3\u017c przez las nie jest tu, na wyspie, rzecz\u0105 \u0142atw\u0105  szczeg\u00f3lnie wtedy, gdy napotkasz na swej drodze nadrzewne istoty, kt\u00f3re nazwali\u015bmy Rabusiami. Zwierz\u0119ta te s\u0105 wzrostu kilkuletniego dziecka, poruszaj\u0105 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie pomi\u0119dzy koronami drzew u\u017cywaj\u0105c do tego celu tylnych odn\u00f3\u017cy i niezwykle chwytnego, d\u0142ugiego ogona. Ich nieco przygarbione cia\u0142a s\u0105 g\u0119sto pokryte futrem o zgni\u0142ozielonym kolorze, co czyni je praktycznie niewidzialnymi po\u015br\u00f3d ga\u0142\u0119zi i li\u015bci. Mi jednak raz uda\u0142o si\u0119 dostrzec oblicze Rabusia \u017cywi\u0105cego si\u0119 li\u015b\u0107mi  przypomina ono nieco ludzk\u0105 twarz, jednak\u017ce o wiele szersz\u0105 i pokryt\u0105 prawie w ca\u0142o\u015bci futrem (poza nosem, pyskiem i oczami). Ach, by\u0142bym zapomnia\u0142  nazw\u0119 Rabu\u015b wzi\u0119li\u015bmy od tego, \u017ce zwierz\u0119ta te porywaj\u0105 swymi d\u0142ugimi ogonami wszystko co odbija promienie s\u0142oneczne. Wszelkie szk\u0142o, metal czy ozdoby przepadaj\u0105 wi\u0119c w lesie bez \u015bladu, a to oczywi\u015bcie za spraw\u0105 Rabusi\u00f3w &#8230;<br \/>\n&#8230; prawie ca\u0142a wyspa, z wyj\u0105tkiem pla\u017cy i szczytu g\u00f3ry pokryta jest do\u015b\u0107 g\u0119stym lasem li\u015bciastym. Jest tu ca\u0142e mrowie d\u0119b\u00f3w, ale w\u015br\u00f3d nich wyst\u0119puj\u0105 jednak do\u015b\u0107 dziwne osobniki. Mam tu na my\u015bli gigantyczne i roz\u0142o\u017cyste d\u0119by, kt\u00f3re osi\u0105gaj\u0105 rozmiary dwukrotnie wi\u0119ksze od tych z Kontynentu. Zauwa\u017cyli\u015bmy ich tu jedynie kilkana\u015bcie, ale za to ich pot\u0119ga sprawia wra\u017cenie, \u017ce to w\u0142a\u015bnie te drzewa s\u0105 w\u0142adcami lasu. Typowy przedstawiciel tego gatunku 'olbrzym\u00f3w&#8217;, to stare, niezwykle omsza\u0142e drzewo z ogromnymi konarami i z korzeniami grubymi jak kolumny \u015bwi\u0105tynne.  Nie to jest jednak najciekawsze  ot\u00f3\u017c wszelka zwierzyna le\u015bna zawsze przebywa w pobli\u017cu takiego d\u0119bu, jakby tam i tylko tam czu\u0142a si\u0119 bezpieczna. M\u00f3j towarzysz wysnu\u0142 nawet tez\u0119, i\u017c gatunek ten to tak naprawd\u0119 owiane mroczn\u0105 s\u0142aw\u0105 d\u0119bostwory. Ja jednak nie da\u0142em si\u0119 przekona\u0107 &#8230;<\/p>\n<p>&#8230; i wtedy natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 po raz pierwszy na te niezwyk\u0142e grzyby. A trzeba wiedzie\u0107, \u017ce takowe ros\u0142y w skalnych za\u0142omach, przy samym szczycie g\u00f3ry. Nie by\u0142o jednak wi\u0119kszego problemu z ich znalezieniem, bo wyr\u00f3\u017cnia je od skalnego otoczenia pi\u0119kna, jasno\u017c\u00f3\u0142ta barwa. Postanowili\u015bmy oczywi\u015bcie sprawdzi\u0107 jak smakuj\u0105. I musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce zupa z nich to naprawd\u0119 poezja smaku. No i do tego jeszcze ten niezwyk\u0142y aromat! Od tamtego czasu prawie co drugi dzie\u0144 zapuszczali\u015bmy si\u0119 na szczyt, by ich poszuka\u0107 i potem delektowa\u0107 si\u0119 ich smakiem. Nie wyobra\u017cali\u015bmy sobie wprost jad\u0142ospisu bez pysznej zupy z tych grzyb\u00f3w. Kiedy\u015b za\u017cartowali\u015bmy nawet, \u017ce uzale\u017cniaj\u0105 szybciej ni\u017c tabaka &#8230;<\/p>\n<p>&#8230; dzisiaj nasze menu (jak mawiaj\u0105 ludzie z Cidaris) wzbogacone zosta\u0142o o kolejne odkrycie. Ot\u00f3\u017c na po\u0142udniowym zboczu g\u00f3ry, tam gdzie las jest nieco rzadszy, znajduje si\u0119 obszar zajmowany przez dzik\u0105 winoro\u015bl, kt\u00f3ra porasta okoliczne ska\u0142ki. Bia\u0142e owoce tej\u017ce winoro\u015bli maj\u0105 ciekawy, cho\u0107 nieco kwa\u015bny smak. Spo\u017cywali\u015bmy je wraz z moim towarzyszem w ogromnych ilo\u015bciach, \u017ceby uzupe\u0142ni\u0107 potrzebny nam zapas witamin. Pewnego dnia postanowili\u015bmy r\u00f3wnie\u017c spr\u00f3bowa\u0107 zrobi\u0107 z tych owoc\u00f3w wino.  Z powodu braku fachowego wyposa\u017cenia, trunek wyszed\u0142 bardzo ostry i kwa\u015bny, co jednak nie zrazi\u0142o nas do rozpocz\u0119cia masowej jego produkcji (jako\u017ce powoli nudzi\u0142o si\u0119 nam picie wci\u0105\u017c koziego mleka i wody). No i  jeszcze jedno  sok z owoc\u00f3w nadaje si\u0119 \u015bwietnie do przyprawienia mi\u0119sa! &#8230;<\/p>\n<p>&#8230; towarzysz m\u00f3j, znaj\u0105cy si\u0119 nieco na zielarstwie i leczeniu, doszed\u0142 do wniosku, i\u017c wyspa nasza to prawdziwa skarbnica dla ka\u017cdego zielarza. On pierwszy raz znalaz\u0142 tyle ro\u015blin o leczniczych (jak i truj\u0105cych) w\u0142a\u015bciwo\u015bciach na tak ma\u0142ym obszarze. Do tego by\u0142a ich tam naprawd\u0119 wielka r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107. Z ro\u015blin, kt\u00f3re nawet ja znam, wymieni\u0142 mi\u0119dzy innymi belladonn\u0119 (o narkotycznych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach), tojad (kt\u00f3ry to pono\u0107 wed\u0142ug ludowych wierze\u0144 ma odstrasza\u0107 wilko\u0142aki), ranog (kt\u00f3rego korze\u0144 posiada pot\u0119\u017cn\u0105 moc lecznicz\u0105) oraz st\u0119\u017cygron (s\u0142u\u017c\u0105ce pono\u0107 do oczyszczania zaka\u017conej krwi i neutralizowania toksyn). Opr\u00f3cz tego jeszcze ca\u0142e mn\u00f3stwo zi\u00f3\u0142 o r\u00f3\u017cnym przeznaczeniu  w tym takie na zatrzymanie krwawienia, niestrawno\u015b\u0107, uspokojenie czy nawet biegunk\u0119. Po prostu wielka apteka &#8230;<\/p>\n<p><P ALIGN=CENTER><\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:bold\">KONIEC<br \/>\n<\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:normal\"><br \/>\n<\/P>Maciek 'Beerbarian&#8217; Jarecki<br \/>\nmacbeerbarian@interia.pl<\/p>\n<p><\/span><\/p>\n<p><HR><\/p>\n<p><P ALIGN=CENTER><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:bold\">Ludzie z Wyspy B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w<br \/>\n<\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:normal\"><br \/>\n<\/P>\tCzyli: o czym nie wiedzia\u0142 kapitan Dainus McKregg, a o czym wiedzie\u0107 powinien jako jedyny \u017cyj\u0105cy cz\u0142owiek, kt\u00f3remu dane by\u0142o obejrze\u0107 Wysp\u0119 B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w.<\/p>\n<p><P ALIGN=CENTER><\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:bold\">Opis ludu Nenndil<br \/>\n<\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:normal\"><br \/>\n<\/P>\tNenndil to nazwa staro\u017cytnego plemienia zamieszkuj\u0105cego Wysp\u0119 B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w, ale w zasadzie to mo\u017cemy m\u00f3wi\u0107 nawet o nowej rasie. Jej przedstawiciele to dwuno\u017cne humanoidy, charakteryzuj\u0105ce si\u0119 niewielkim wzrostem (\u015brednio 160 cm), a tak\u017ce szczup\u0142\u0105 i wyprostowan\u0105 sylwetk\u0105. \u015arednia d\u0142ugo\u015b\u0107 \u017cycia dla tej rasy wynosi oko\u0142o 80-90 lat. Sk\u00f3ra Nenndilczyk\u00f3w jest zazwyczaj koloru jasno\u017c\u00f3\u0142tego lub jasnozielonego, a ich twarze przypominaj\u0105 nieco facjaty driad czy rusa\u0142ek. St\u0105d mo\u017cnaby wysnu\u0107 wniosek, i\u017c w \u017cy\u0142ach Nenndil jest domieszka Starszej Krwi  pewno\u015bci jednak nie ma, bo pochodzenie tego ludu jest r\u00f3wnie tajemnicze, co on sam. Dla zaspokojenia ciekawo\u015bci przyj\u0105\u0107 mo\u017cna, \u017ce jest to rasa wywodz\u0105ca si\u0119 od jakich\u015b inteligentnych morskich stworze\u0144, na przyk\u0142ad Nenndilczycy mog\u0105 by\u0107 dalekimi krewnymi syren i tryton\u00f3w. Jednak\u017ce i tu s\u0105 pewne r\u00f3\u017cnice  w przeciwie\u0144stwie do syren, Nenndilczycy zamiast rybiego ogona posiadaj\u0105 nogi, kt\u00f3re co prawda zmniejszaj\u0105 nieco szybko\u015b\u0107 p\u0142ywania, ale za to umo\u017cliwiaj\u0105 sprawne funkcjonowanie na l\u0105dzie. Narz\u0105dem oddechowym u przedstawicieli Nenndil jest co\u015b po\u015bredniego mi\u0119dzy skrzelami, a p\u0142ucami  'aparatura&#8217; taka sprawia, \u017ce Nenndilczycy to rasa wodno-l\u0105dowa, kt\u00f3ra w pe\u0142ni przystosowa\u0142a si\u0119 do \u017cycia w obu tych \u015brodowiskach.<br \/>\nPlemi\u0119 Nenndil wytworzy\u0142o przez stulecia sw\u00f3j w\u0142asny j\u0119zyk, niepodobny do \u017cadnego innego, cechuj\u0105cy si\u0119 du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 gard\u0142owych g\u0142osek  zrozumie\u0107 ich mo\u017ce jedynie syrena lub tryton. Kolejna rzecz, kt\u00f3ra odr\u00f3\u017cnia ich od istot morskich, to upodobanie do rzeczy materialnych  Nenndilczycy s\u0105 bowiem ras\u0105, kt\u00f3ra od bezczynno\u015bci i zachwycania si\u0119 pi\u0119knem \u015bwiata woli dzia\u0142anie i aktywno\u015b\u0107. Osi\u0105gn\u0119li oni ju\u017c znaczny post\u0119p cywilizacyjny i kulturowy; rzemios\u0142a takie jak stolarstwo, kamieniarstwo, garncarstwo czy podstawy kowalstwa to ju\u017c dla nich chleb powszedni. S\u0105 te\u017c \u015bwietnymi architektami i budowniczymi  system kamiennych tuneli i komnat wydr\u0105\u017conych w ni\u017cszych partiach g\u00f3ry, na kt\u00f3ry natkn\u0105\u0142 si\u0119 kapitan McKregg to te\u017c wytw\u00f3r r\u0105k Nenndilczyk\u00f3w. O precyzji i kunszcie budowniczych mo\u017ce \u015bwiadczy\u0107 zachwyt, jakiego do\u015bwiadczy\u0142 na widok budowli kapitan  cz\u0142owiek z cywilizowanego i rozwini\u0119tego technicznie Kontynentu.<br \/>\nTu jednak mo\u017ce powsta\u0107 pytanie  dlaczego w swoim pami\u0119tniku McKregg okre\u015bli\u0142 to miejsce jako opustosza\u0142e i porzucone, skoro teoretycznie powinny si\u0119 tam znajdowa\u0107 kunsztowne wytwory Nenndilczyk\u00f3w i oni sami? Ot\u00f3\u017c \u017ceby na to odpowiedzie\u0107, nale\u017cy przyjrze\u0107 si\u0119 bli\u017cej strukturze spo\u0142ecznej tej rasy. W odr\u00f3\u017cnieniu od driad, po\u015br\u00f3d ludu Nenndil rodz\u0105 si\u0119 m\u0119\u017cczy\u017ani  s\u0105 oni nawet o wiele liczniejsi od kobiet (stosunek m\u0119\u017cczyzn do kobiet to 5-1). Panowie Nenndil obdarzeni s\u0105 niezwyk\u0142ym zmys\u0142em technicznym i zdolno\u015bciami manualnymi, natomiast panie rodz\u0105 si\u0119 zawsze z pewnymi talentami magicznymi i to one w\u0142a\u015bnie sprawuj\u0105 w\u0142adz\u0119 w spo\u0142ecze\u0144stwie Nenndil. W razie zagro\u017cenia dla ich siedziby, kobiety u\u017cywaj\u0105 magii iluzyjnej do kompletnego ukrycia mieszka\u0144c\u00f3w i przedmiot\u00f3w przed wzrokiem niepo\u017c\u0105danych go\u015bci.<br \/>\nNenndil wol\u0105 si\u0119 ukrywa\u0107 ni\u017c u\u017cywa\u0107 si\u0142y i przemocy, co wedle ich mniemania nie przystoi inteligentnym stworzeniom. Gdy zagro\u017cenie mija, iluzja spowijaj\u0105ca siedzib\u0119 plemienia zostaje zdj\u0119ta. Rzadko jednak rasa ta musi ucieka\u0107 si\u0119 do takich 'sztuczek&#8217;, bowiem rzadko kiedy pojawia si\u0119 na wyspie kto\u015b obcy. A dodatkowo kobiety Nenndil wierz\u0105, \u017ce nadmierne u\u017cywanie magii mo\u017ce zak\u0142\u00f3ci\u0107 stabilno\u015b\u0107 i r\u00f3wnowag\u0119 \u015bwiata. Opr\u00f3cz wy\u017cej wymienionych zdolno\u015bci nale\u017cy zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na jeszcze jedn\u0105 &#8211;  setki lat zgodnego i harmonijnego wsp\u00f3\u0142\u017cycia z natur\u0105 (Nenndil nigdy nie nadu\u017cywali i marnotrawili dar\u00f3w przyrody) sprawi\u0142o, i\u017c potrafi\u0105 oni komunikowa\u0107 si\u0119 ze zwierz\u0119tami. Podobno najstarsze kobiety tej rasy umiej\u0105 r\u00f3wnie\u017c s\u0142ucha\u0107 mowy kamieni lub drzew.<br \/>\nTo ju\u017c wszystkie informacje dotycz\u0105ce niezwyk\u0142ego i tajemniczego ludu Nenndil  wi\u0119cej b\u0119dzie mo\u017cna o nich powiedzie\u0107 dopiero wtedy, gdy na wysp\u0119 trafi ekspedycja z\u0142o\u017cona z wybitnych mag\u00f3w, zdolnych przejrze\u0107 misterne iluzje. Cho\u0107 mo\u017ce lepiej by\u0142oby pozostawi\u0107 przedstawicieli tej rasy w spokoju, bo kto wie jakimi jeszcze sekretnymi mo\u017cliwo\u015bciami dysponuj\u0105?<\/p>\n<p><P ALIGN=CENTER><br \/>\n<\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:bold\">KONIEC<br \/>\n<\/span><span style=\"font-family:Arial,Helvetica; font-size:10pt; font-weight:normal\"><br \/>\n<\/P>Maciek 'Beerbarian&#8217; Jarecki<br \/>\nmacbeerbarian@interia.pl<\/p>\n<p><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>trzy cz\u0119\u015bci zebrane<\/p>\n","protected":false},"author":49,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-526","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-swiecie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/49"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=526"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/526\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=526"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=526"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=526"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}