{"id":485,"date":"2003-07-30T21:20:05","date_gmt":"2003-07-30T21:20:05","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=485"},"modified":"2003-07-30T21:20:05","modified_gmt":"2003-07-30T21:20:05","slug":"20-lat-dookola-kontynentu-wspomnienia-moriego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/20-lat-dookola-kontynentu-wspomnienia-moriego\/","title":{"rendered":"20 lat dooko\u0142a Kontynentu &#8211; wspomnienia Moriego"},"content":{"rendered":"<p>Ten kr\u00f3tki tekst opowiada o bohaterze, kt\u00f3rego poznali\u015bcie ju\u017c w poprzednim opowiadaniu. Uwa\u017cni czytelnicy pami\u0119taj\u0105, \u017ce Mori w\u0119drowa\u0142 przez oko\u0142o 20 lat po Kontynencie. Poprzednio nie napisa\u0142em o tym nic. Teraz dla zainteresowanych przygodami elfa zapraszam do przeczytania poni\u017cszego tekstu.    <\/p>\n<p>Gdy Mori odszed\u0142 od Hasoer&#8217;a, rozpocz\u0105\u0142 nowy okres w swoim \u017cyciu. Postanowi\u0142 nie wraca\u0107 wspomnieniami do tamtych dni, kt\u00f3re pozosta\u0142y w jego wspomnieniach i zostawi\u0142y trwa\u0142y uraz do cesarza &#8211; w skutek jego decyzji musia\u0142 opu\u015bci\u0107 Mamelodie. <\/p>\n<p>Vici nie odwraca\u0142 si\u0119 za siebie, zrobi\u0142 to tylko raz, gdy przekroczy\u0142 Albe. Udaj\u0105c si\u0119 w dalszym ci\u0105gu na p\u00f3\u0142noc doszed\u0142 do pewnej wioski. \u017byli tam ze sob\u0105 ludzie, elfy i gnomy. Rasa nie by\u0142a tam istotna, wydawa\u0142o si\u0119 to nie mo\u017cliwe, ale tak by\u0142o na prawd\u0119. Mori postanowi\u0142 zamieszka\u0107 tam. Wykupi\u0142 troch\u0119 ziemi na w\u0142asno\u015b\u0107, szybko wybudowa\u0142 dom. Miecz powiesi\u0142 na \u015bcianie, s\u0142u\u017cy\u0142 mu od tej pory jako ozdoba, zbroje od\u0142o\u017cy\u0142 do szafy. Wioska, w kt\u00f3rej zamieszka\u0142 nazywa\u0142a si\u0119 Madgar. Za\u0142o\u017cy\u0142 w niej zak\u0142ad kowalski, tylko tym razem rzadziej przychodzi\u0142y zam\u00f3wienia na miecze czy topory, teraz g\u0142\u00f3wnie robi\u0142 motyki, szpadle, kosy. Szybko nauczy\u0142 si\u0119 \u0142\u0105czy\u0107 drewno z metalem, tak, aby dobrze ze sob\u0105 wsp\u00f3\u0142dzia\u0142a\u0142y. Mieszka\u0144cy Madgaru polubili Mori&#8217;ego, on te\u017c polubi\u0142 to miejsce, chcia\u0142 tu zosta\u0107, ale mia\u0142 pecha. Do wioski przyjecha\u0142 herold, kt\u00f3ry og\u0142osi\u0142 nab\u00f3r do wojska. Samo og\u0142oszenie nie wywar\u0142o u elfa z\u0142ych odczu\u0107, poniewa\u017c by\u0142o g\u0142o\u015bno w okolicach o nadci\u0105gaj\u0105cej wojnie. Przerazi\u0142o go jedynie fakt, \u017ce i on musia\u0142 si\u0119 zg\u0142osi\u0107 do wojska. Nie chcia\u0142 tego, postanowi\u0142 znowu ucieka\u0107. Mia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, co do tej decyzji, ale p\u00f3\u017aniej nie \u017ca\u0142owa\u0142. Ponownie wzi\u0105\u0142 miecz, zbroje, osiod\u0142a\u0142 konia i wyruszy\u0142 przed siebie. W jakim kierunku? Stamt\u0105d sk\u0105d wia\u0142 wiatr, czyli na p\u00f3\u0142noc.<\/p>\n<p>Przez kilka dni podr\u00f3\u017cowa\u0142 sam, lecz na szlaku spotka\u0142 innych uciekaj\u0105cych przed poborem. Z\u0142\u0105czyli si\u0119 w grupk\u0119, by\u0142o ich 4, w tym Mori. 2 Ludzi, na dodatek bli\u017aniacy. Jeden nazywa\u0142 si\u0119 Honex, a drugi Xenoh. W owej dru\u017cynie by\u0142 jeszcze p\u00f3\u0142 elf, zwali go Nenkat. W grupie by\u0142o im \u0142atwiej i bezpieczniej podr\u00f3\u017cowa\u0107. Wiele razy zdarza\u0142y im si\u0119 potyczki z dzikimi zwierz\u0119tami, a nawet z agresywnymi z\u0142odziejami. Mori wykorzystywa\u0142 swoje umiej\u0119tno\u015bci bitewne, szlifowa\u0142 si\u0119 i nabiera\u0142 wprawy. Nie chcia\u0142 uczy\u0107 swoich towarzyszy tej sztuki, obawia\u0142 si\u0119, \u017ce mog\u0105 j\u0105 wykorzysta\u0107 przeciwko niemu. Nie zaufa\u0142 im do ko\u0144ca. Gdy dogonili karawan\u0119 Mori opu\u015bci\u0142 swych towarzyszy i przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 do kupc\u00f3w.<\/p>\n<p>Podr\u00f3\u017c z handlarzami by\u0142a spokojniejsza. Wieczorami wszyscy siedzieli przy ogniskach i opowiadali kawa\u0142y, grali w karty i snuli najr\u00f3\u017cniejsze opowie\u015bci. Podr\u00f3\u017cowa\u0142 tak oko\u0142o dw\u00f3ch miesi\u0119cy. Bardzo dobrze wspomina\u0142 ten etap podr\u00f3\u017cy. Zapozna\u0142 si\u0119 z kupcem ze stolicy cesarstwa, Mori nauczy\u0142 si\u0119 podstaw handlu i ekonomii. Bardzo \u0142atwo nawi\u0105zywa\u0142 nowe znajomo\u015bci, lecz nie chcia\u0142 si\u0119 \u0142\u0105czy\u0107 z nikim emocjonalnie, poniewa\u017c wiedzia\u0142, \u017ce nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 zosta\u0107 tam gdzie jest cel kupc\u00f3w. Przed miastem Darn Ruach Mori ponownie uda\u0142 si\u0119 na p\u00f3\u0142noc. Ale tym razem ju\u017c nie sam. Ponownie spotka\u0142 karawana kupiecka, \u00f3w ekspedycja handlowa mia\u0142a na celu zawi\u0105zanie stosunk\u00f3w gospodarczych z Nordlingami. Vici nie by\u0142 do ko\u0144ca pewien czy po winien uda\u0107 si\u0119 a\u017c tak daleko na p\u00f3\u0142noc. Dlatego zatrzyma\u0142 si\u0119 w Baccali. W owym mie\u015bcie nie by\u0142o dobrze. Na ulicach panowa\u0142 g\u0142\u00f3d. Wielu ludzi oraz nieludzi mieszka\u0142o w slumsach na obrze\u017cach miasta. Slumsy by\u0142y siedliskiem chor\u00f3b, z\u0142a oraz kradzie\u017cy. Nikt nie by\u0142 tam bezpieczny. Mordy zdarza\u0142y si\u0119 tam zbyt cz\u0119sto. Policja nie mog\u0142a sobie z tym poradzi\u0107. Burmistrz miasta mia\u0142 na g\u0142owie bardzo wiele problem\u00f3w, z\u0142a infrastruktura powodowa\u0142a, \u017ce sektor gospodarki by\u0142 op\u00f3\u017aniony. Burmistrz miasta Baccali obj\u0105\u0142 urz\u0105d tydzie\u0144 przed przybyciem Mori&#8217;ego do miasta. Mer postanowi\u0142 odmieni\u0107 wizerunek miasta, otoczy\u0142 si\u0119 wieloma specjalistami, kt\u00f3rzy doradzali mu, jak, co i gdzie ma budowa\u0107 czy modernizowa\u0107. <\/p>\n<p>Mori zatrzyma\u0142 si\u0119 w gospodzie &#8222;Pod Okr\u0105g\u0142ym Brzuszkiem&#8221;. Bardzo dawno nie spa\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku. Ten zajazd wydawa\u0142 mu si\u0119 pi\u0119cio gwiazdkowym hotelem. Na \u015bcianie baru umieszczone by\u0142o og\u0142oszenie, brzmia\u0142o jako\u015b tak: <\/p>\n<p>&#8222;Burmistrz Mario Zico poszukuje ludzi wykszta\u0142conych, umiej\u0105cych rozwi\u0105zywa\u0107 problemy, a tak\u017ce robotnik\u00f3w. Wynagrodzenia wysokie, zale\u017cne od wykonywanej funkcji. Na przes\u0142uchanie zapraszamy wszystkich ch\u0119tnych do ratusza miejskiego. Dzi\u0119kuje.&#8221;<\/p>\n<p>Mori pomy\u015bla\u0142, \u017ce mo\u017ce tu troch\u0119 d\u0142u\u017cej zabawi i pomo\u017ce wyj\u015b\u0107 z kryzysu gospodarczego miasta. Zg\u0142osi\u0142 si\u0119 na przes\u0142uchanie. Z po\u015br\u00f3d wielu obywateli, Mori znalaz\u0142 si\u0119 w gronie wybranych. Zaj\u0105\u0142 si\u0119 us\u0142ugami. Zico rozporz\u0105dza\u0142 m\u0105drze i energicznie. Wszystko sz\u0142o dobrze. Ale tylko do pewnego momentu. &#8222;Nowy \u0142ad&#8221; wprowadzany przez burmistrza i jego poplecznik\u00f3w nie pasowa\u0142 wielu ludziom. Po 9 miesi\u0105cach piastowania urz\u0119du &#8222;g\u0142owy miasta&#8221; Mario Zico by\u0142 w ogromnym niebezpiecze\u0144stwie. Mori sta\u0142 si\u0119 jednym z najbardziej zaufanych ludzi burmistrza. Akurat tego dnia Zico, Vici i jeszcze 3 wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w udali si\u0119 do \u0142a\u017ani, aby obla\u0107 reformy, kt\u00f3re zmierza\u0142y w dobrym kierunku. Na ten dzie\u0144 czeka\u0142 klan rodzinny, kt\u00f3remu nie podoba\u0142y si\u0119 zmiany. Rodzina ta nazywa\u0142a si\u0119 Salvatore. Na czele rodziny sta\u0142 Vito. On i jego cosiglori zaplanowali zamach na burmistrza. Wiedzieli, \u017ce tego dnia, Zico uda\u0142 si\u0119 do \u0142a\u017ani. Morderstwa mia\u0142 dokona\u0107 s\u0142ynny p\u0142atny morderca, Aning Nioxx. Gdy Zico i Mori opu\u015bcili pozosta\u0142ych towarzyszy do akcji wkroczy\u0142 Aning. <\/p>\n<p>Na ulicy by\u0142o ciemno, wia\u0142 silny wiatr. W powietrzu wisia\u0142 smr\u00f3d ko\u0144skich odchod\u00f3w. Niebo by\u0142o zachmurzone, wilki wy\u0142y do ksi\u0119\u017cyca, a Nioxx czeka\u0142 na dogodn\u0105 chwil\u0119, aby zaatakowa\u0107. Burmistrz i Vici troch\u0119 podchmieleni, ale nie pijani, nie przestrzegali ciszy nocnej, wracali oko\u0142o godziny 3 nad ranem, \u015bmieli si\u0119, a nawet krzyczeli pod wp\u0142ywem zadowolenia z siebie i swej pracy. W pewnym momencie Mori us\u0142ysza\u0142 jak kamie\u0144 spada z dachu, burmistrz nie s\u0142ysza\u0142, poniewa\u017c jest cz\u0142owiekiem, Vici spodziewa\u0142 si\u0119 najgorszego. Nie zauwa\u017calnym ruchem wyj\u0105\u0142 sztylet w\u0142asnej roboty, trzyma\u0142 go w r\u0119kawie. Ostrzeg\u0142 Zico, \u017ce mog\u0105 by\u0107 k\u0142opoty. W\u0142a\u015bnie w tym momencie zza budynku wyskoczy\u0142o 3 ludzi. Za\u017c\u0105dali od nich pieni\u0119dzy oraz bi\u017cuterii, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to byli zwykli z\u0142odzieje. Mori poradzi\u0142 sobie z napastnikami. Vici nie za dobrze widzia\u0142 w nocy, ale lepiej od ludzi. W ten spos\u00f3b Nioxx nie m\u00f3g\u0142 wykona\u0107 zadania. Burmistrz i Mori w biegu udali si\u0119 do dom\u00f3w. Woleli jak najszybciej opu\u015bci\u0107 t\u0105 ulice.<\/p>\n<p>Dwa dniu p\u00f3\u017aniej odbywa\u0142y si\u0119 &#8222;Dni Zb\u00f3\u017c&#8221;. W mie\u015bcie by\u0142o pe\u0142no kwiat\u00f3w, stragany wype\u0142nione po brzegi, liczni znani bardowie i w\u0119drowni arty\u015bci. Zico oficjalnie rozpocz\u0105\u0142 te dni przem\u00f3wieniem. Zapowiedzia\u0142 dalsze reformy, obiecywa\u0142 popraw\u0119, zapewnia\u0142, \u017ce przest\u0119pczo\u015b\u0107 zmaleje i wzro\u015bnie dobrobyt w mie\u015bcie. Ludzie ufali burmistrzowi i popierali go w 100%. Gdy zacz\u0119\u0142y si\u0119 oklaski na cze\u015b\u0107 burmistrza, zdarzy\u0142o si\u0119 cos strasznego, Zico zalany krwi\u0105 upad\u0142 i ju\u017c wi\u0119cej nie wsta\u0142. Mori dobieg\u0142 najwcze\u015bniej, sta\u0142 najbli\u017cej, zauwa\u017cy\u0142, \u017ce szyja burmistrza jest poszarpana i rozdarta na p\u00f3\u0142. Gard\u0142o przebi\u0142 be\u0142t. Morderca sta\u0142 na wprost podium, na kt\u00f3rym sta\u0142 Mario. Mo\u017cna by\u0142o to pozna\u0107 po usytuowaniu be\u0142tu. Mori nie zastanawiaj\u0105c si\u0119 zbytnio zacz\u0105\u0142 krzycze\u0107 najgorsze przekle\u0144stwa, jakie tylko zna\u0142. Wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki ozdobny miecz, kt\u00f3ry wisia\u0142 u jego boku, zacz\u0105\u0142 min wymachiwa\u0107. Namawia\u0142 t\u0142um do gonitwy za zab\u00f3jc\u0105, wiele ludzi rzuci\u0142o si\u0119 w kierunku, w kt\u00f3ry wskaza\u0142 Vici. T\u0142umem kierowa\u0142 Mori, on sam bieg\u0142 na czele. Po kilku minutach Vici och\u0142on\u0105\u0142, zacz\u0105\u0142 trze\u017awo my\u015ble\u0107. Porz\u0105dkowym kaza\u0142 szuka\u0107 dalej zab\u00f3jcy, a sam przem\u00f3wi\u0142 do t\u0142umu. Zapowiedzia\u0142 jutrzejszy pogrzeb burmistrza, a sam mianowa\u0142 si\u0119 jego nast\u0119pc\u0105. Obieca\u0142 kontynuacje dzie\u0142a by\u0142ego burmistrza Mario Zico. Na znak \u017ca\u0142oby na lewej r\u0119ce nosi\u0142 czarn\u0105 przepask\u0119. <\/p>\n<p>W pochodzie pogrzebowym uczestniczy\u0142o wiele ludzi, by\u0142o ich setki, wszyscy ubrani na czarno. Ca\u0142e miasto opustosza\u0142o, mieszka\u0144cy nie byli pewni czy Mori podo\u0142a zadaniom, kt\u00f3re wzi\u0105\u0142 na swoje barki. Jednak nie ka\u017cdym podoba\u0142a si\u0119 decyzja o kontynuacji plan\u00f3w by\u0142ego burmistrza. Aning Nioxx mia\u0142 kolejn\u0105 robot\u0119. <\/p>\n<p>Mori pracowa\u0142 bardzo intensywnie, ca\u0142ymi dniami siedzia\u0142 w biurze, decydowa\u0142 o najwa\u017cniejszych rzeczach, organizowa\u0142 konferencje, na kt\u00f3rych omawia\u0142 ustawy, projekty i inne papierkowe sprawy. Po dw\u00f3ch tygodniach bardzo intensywnej pracy elf m\u00f3g\u0142 chwile odpocz\u0105\u0107. Nie opu\u015bci\u0142 biura, nadal w nim przebywa\u0142, ale uda\u0142 si\u0119 do s\u0105siedniego pokoju. Zamierza\u0142 tam si\u0119 przespa\u0107, lecz najpierw opr\u00f3\u017cni\u0142 kufel zimnego piwa. Mori po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 w \u0142\u00f3\u017cku i od razu zasn\u0105\u0142, noc by\u0142a cicha i przyjemna, ksi\u0119\u017cyc dawa\u0142 du\u017co promieni, gwiazdy b\u0142yszcza\u0142y na bezchmurnym niebie. Idealna noc na spacer z kochank\u0105. Zanim elf po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka zgasi\u0142 \u015bwiece w swej izbie. To by\u0142 znak dla Nioxx&#8217;a.<\/p>\n<p>Aning bezszelestnie wszed\u0142 do pokoju, zostawi\u0142 otwarte drzwi, rozejrza\u0142 si\u0119, a nast\u0119pnie wolnym krokiem przesuwa\u0142 si\u0119 w kierunku Vici&#8217;ego. Mori spa\u0142 na brzuchu, zab\u00f3jca wyci\u0105gn\u0105\u0142 sztylet, szykowa\u0142 si\u0119 do podci\u0119cia gard\u0142a \u015bpi\u0105cemu burmistrzowi. Nagle Mori wsta\u0142 i poszed\u0142 do ubikacji, udzieli\u0142o si\u0119 piwo, kt\u00f3re wypi\u0142. Nioxx zd\u0105\u017cy\u0142 pochyli\u0107 si\u0119, tak, aby nie zrobi\u0107 ha\u0142asu i pozosta\u0107 niezauwa\u017conym. Potrzeby fizjologiczne burmistrza pokrzy\u017cowa\u0142y plany Aning&#8217;owi.  Zm\u0119czony i zaspany mer nie zwr\u00f3ci\u0142 uwagi na to by\u0142y otwarte drzwi, a w powietrzu wisia\u0142 zapach zi\u00f3\u0142 fajkowych. Mori wolnym krokiem skierowa\u0142 si\u0119 z toalety do \u0142\u00f3\u017cka, ale nie doszed\u0142. Przeszkodzi\u0142 mu w tym Aning. Morderca poci\u0105gn\u0105\u0142 elfa za nog\u0119, co spowodowa\u0142o upadek burmistrza. Vici upadaj\u0105c zahaczy\u0142 o st\u00f3\u0142, zwali\u0142 wszystkie rzeczy znajduj\u0105ce si\u0119 na nim. Pi\u0119kny zabytkowy flakonik z kwiatami zbi\u0142 si\u0119, stos kartek znalaz\u0142 si\u0119 na pod\u0142odze, a sam stolik przewr\u00f3ci\u0142 si\u0119. Nioxx wsta\u0142, w ka\u017cdej chwili by\u0142 przygotowany do morderstwa. Mori w jednej chwili otrze\u017awia\u0142, a ca\u0142e \u017cycie przelecia\u0142o mu przed oczami. Przez jego m\u00f3zg przeszed\u0142 jaki\u015b impuls, kt\u00f3ry kaza\u0142 Vici&#8217;emu wyj\u015b\u0107 z tego ca\u0142o. Jedynym pomys\u0142em, jaki przyszed\u0142 do g\u0142owy Mori&#8217;emu, by\u0142o rozpocz\u0119cie dialogu. Burmistrz pyta\u0142 si\u0119, dlaczego? Nie uzyska\u0142 odpowiedzi na to pytanie. Ale powiedzia\u0142 co\u015b innego. Zanim to zrobi\u0142 pochyli\u0142 si\u0119 nad elfem i wyszepta\u0142 kilka s\u0142\u00f3w do ucha. O ile dobrze pami\u0119tam powiedzia\u0142 co\u015b takiego: <\/p>\n<p>&#8222;Nie mam do ciebie \u017cadnych osobistych uraz\u00f3w. W zasadzie nie zabijam elf\u00f3w, bo sam min jestem, ale ty jeste\u015b wyj\u0105tkiem. Zabije Ci\u0119 szybko i bez bole\u015bnie, tak aby\u015b nic nie poczu\u0142.&#8221;<\/p>\n<p>Gdy sko\u0144czy\u0142 m\u00f3wi\u0107 odchyli\u0142 si\u0119 do ty\u0142u, chcia\u0142 zamachn\u0105\u0107 si\u0119, ale nie zd\u0105\u017cy\u0142. Mori podni\u00f3s\u0142 z pod\u0142ogi rozbity flakonik i uderzy\u0142 Aning&#8217;a w lewy \u0142uk brwiowy. Wazonik rozbi\u0142 si\u0119 doszcz\u0119tnie na g\u0142owie zab\u00f3jcy. Nioxx&#8217;a zala\u0142a krew. Jedna r\u0119k\u0105 z\u0142apa\u0142 si\u0119 za oko, a drug\u0105 pchn\u0105\u0142 na o\u015blep Mori&#8217;ego, nie trafi\u0142 go tak jak planowa\u0142. Sztylet rozci\u0105\u0142 lewy bok elfa, ale to by\u0142o tylko zadra\u015bni\u0119cie. Krew zmobilizowa\u0142 Mori&#8217;ego do ucieczki. Najpierw odepchn\u0105\u0142 Aning&#8217;a, a potem zacz\u0105\u0142 ucieka\u0107. Wyj\u015bcie przez okno nie wchodzi\u0142a w rachub\u0119, znajdowali si\u0119 na 3 pi\u0119trze. Musia\u0142 biec schodami. Nie porusza\u0142 si\u0119 tak jak by chcia\u0142, zraniony bok krwawi\u0142 i bardzo bola\u0142. Aning wiedzia\u0142, \u017ce je\u015bli Mori wyjdzie z budynku to praca p\u00f3jdzie na marne. Rzuci\u0142 si\u0119 za nim w po\u015bcig. Kilka razy potkn\u0105\u0142 si\u0119, poniewa\u017c nie m\u00f3g\u0142 patrze\u0107 pod nogi, jego zranione oko ju\u017c nie funkcjonowa\u0142o. Nioxx z kieszeni wyci\u0105gn\u0105\u0142 dmuchawk\u0119, co\u015b w\u0142o\u017cy\u0142 do \u015brodka, gdy dobieg\u0142 do schod\u00f3w zobaczy\u0142 Vici&#8217;ego. Wycelowa\u0142 w korpus, a nast\u0119pnie mocno dmuchn\u0105\u0142. Mori zwolni\u0142 troch\u0119, ale dalej bieg\u0142. Aning nie oceni\u0142 dobrze odleg\u0142o\u015bci od pierwszego schodka i stoczy\u0142 si\u0119 na d\u00f3\u0142. Dzi\u0119ki temu &#8222;dobry&#8221; elf uciek\u0142 z budynku, skierowa\u0142 si\u0119 do swego przyjaciela. <\/p>\n<p>Mag nie mieszka\u0142 daleko. Zbudzi\u0142 go ze snu. Czarodziej pom\u00f3g\u0142 burmistrzowi wej\u015b\u0107 na szczyt wie\u017cy. Amber od razu wzi\u0105\u0142 si\u0119 do opatrywania i leczenia elfa. Mori straci\u0142 przytomno\u015b\u0107. <\/p>\n<p>Obudzi\u0142 si\u0119 po 3 dniach. Pierwsze, co zobaczy\u0142 to pi\u0119kne malowid\u0142a na suficie, pomy\u015bla\u0142, \u017ce jest w niebie, ale gdy si\u0119 rozejrza\u0142 ujrza\u0142 Amber&#8217;a. Nie wiedzia\u0142 zbytnio, co si\u0119 dzieje, pami\u0119ta\u0142 jedynie ucieczk\u0119 i zbity flakonik. Mori majaczy\u0142 w czasie snu. Dzi\u0119ki temu czarodziej mia\u0142 ju\u017c zarys wydarze\u0144, ale gdy elf zbudzi\u0142 si\u0119 mag za\u017c\u0105da\u0142 od niego wyja\u015bnie\u0144. Vici nie wiedzia\u0142 prawie nic, tylko tyle, \u017ce niedosz\u0142y morderca jest elfem. Czarodziej chcia\u0142 wiedzie\u0107 jak uda\u0142o mu si\u0119 uciec. Prowadzi\u0142 kronik\u0119 miasta. Umieszcza\u0142 w niej najwa\u017cniejsze wydarzenia, maj\u0105ce znaczenie historyczne dla przysz\u0142ych pokole\u0144. Elf nie mia\u0142 jeszcze si\u0142, aby si\u0119 sprzeciwia\u0107. Le\u017ca\u0142 jedynie, modli\u0142 si\u0119 do bog\u00f3w o szybkie wyleczenie cia\u0142a. Po nieca\u0142ym tygodniu po przebudzeniu modlitwy zosta\u0142y wys\u0142uchane. Oczywi\u015bcie to nie si\u0142a b\u00f3stw tylko Moc Amber&#8217;a sprawi\u0142a, \u017ce Mori by\u0142 ju\u017c ca\u0142kiem sprawny. Elf du\u017co my\u015bla\u0142 nad sw\u0105 przysz\u0142o\u015bci\u0105. Wiedzia\u0142, \u017ce je\u015bli nadal b\u0119dzie piastowa\u0142 urz\u0105d burmistrza to zamachy b\u0119d\u0105 si\u0119 powtarza\u0107 dop\u00f3ty dop\u00f3ki nie odnios\u0105 skutek. Nie przestraszy\u0142 si\u0119. Postanowi\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do pracy. Po prawie dwu tygodniowej nie obecno\u015bci w biurze, w domu, na ulicy wszyscy bardzo zdumieli si\u0119, gdy ujrzeli Mori&#8217;ego. Cyngle pana Salvatore od razu poinformowali go o zdumiewaj\u0105cym powrocie. Aning jeszcze nie wr\u00f3ci\u0142 z uzdrowiska, w kt\u00f3rym leczy\u0142 obra\u017cenia od Vici&#8217;ego. Zanim pojecha\u0142 do Nawii opowiedzia\u0142 panu Vito wszystko dok\u0142adnie. Capo by\u0142 przygotowany na ponowne spotkanie z Vici&#8217;m, ale nie podejmowa\u0142 \u017cadnych \u015brodk\u00f3w maj\u0105cych na celu unicestwienie burmistrza. Salvatore przygotowa\u0142 plan&#8230; <\/p>\n<p>Sead, gdy zauwa\u017cy\u0142 Mori&#8217;ego by\u0142 bardzo zdziwiony i jednocze\u015bnie zadowolony. Po mie\u015bcie kr\u0105\u017cy\u0142y pog\u0142oski, \u017ce burmistrz uciek\u0142, umar\u0142, a nawet, \u017ce powiesi\u0142 si\u0119 w swym pokoju. T\u0105 ostatnio za ka\u017cdym razem dementowa\u0142 Sead. Zast\u0119pca burmistrza za\u017c\u0105da\u0142 od prze\u0142o\u017conego wyja\u015bnie\u0144. Mori kolejny ponownie musia\u0142 opowiedzie\u0107 wszystko co pami\u0119ta. Po kilku minutach namys\u0142u postanowili zorganizowa\u0107 oddzia\u0142 specjalny, maj\u0105cy na celu ochron\u0119 burmistrza. Ten ruch przewidzia\u0142 Salvatore. W ci\u0105gu 30 minut od og\u0142oszenia oferty Salvatore mia\u0142 ju\u017c ekip\u0119. Sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z 20 ludzi. Od tamtej pory ochron\u0105 burmistrza zajmowa\u0142a si\u0119: &#8222;Tymczasowa Agencja Ochrony&#8221;. Ani Sead, ani Mori nie wiedzieli, \u017ce TAO jest pod pe\u0142n\u0105 kontrol\u0105 mafii. Vito nie planowa\u0142 ju\u017c u\u015bmierca\u0107 burmistrza. Postanowi\u0142 &#8222;poprosi\u0107 o wsp\u00f3\u0142prace oraz konsultowanie decyzji zwi\u0105zanych z przysz\u0142o\u015bci\u0105 miasta.&#8221; Gdy prezes TAO z\u0142o\u017cy\u0142 ofert\u0119 Vici&#8217;emu ten bardzo zdenerwowa\u0142 si\u0119. Elf wiedzia\u0142, \u017ce w walce z Salvatore nie mia\u0142 najmniejszych szans na wygran\u0105. Wprowadzi\u0142 kilka ustaw ograniczaj\u0105ce w\u0142adze burmistrza, ustanowi\u0142 rz\u0105dy parlamentarne. Swojego zast\u0119pc\u0119 mianowa\u0142 nowym naczelnikiem. Sead&#8217;owi przekaza\u0142 stert\u0119 dokument\u00f3w, przemy\u015ble\u0144 zapisanych na kartce oraz ustaw. Papiery dotyczy\u0142y rozwi\u0105za\u0144. Odpowiada\u0142y na pytanie, jak? A Vici po tajemnie opu\u015bci\u0142 Baccali&#8217;e. Uda\u0142 si\u0119 na p\u00f3\u0142nocny wsch\u00f3d. W Baccali sp\u0119dzi\u0142 oko\u0142o 15 miesi\u0119cy. <\/p>\n<p>Mori w\u0119drowa\u0142 z kupcami, handlarzami niewolnikami. Nawet kupi\u0142 jednego. Jego nowy nabytek nazywa\u0142 si\u0119, albo przynajmniej tak chcia\u0142 \u017ceby go nazywa\u0107, Lipanau. Elf obieca\u0142 za kilka lat ofiarowa\u0107 wolno\u015b\u0107 niewolnikowi. Lipanau okaza\u0142 si\u0119 wiernym i lojalnym s\u0142ug\u0105. Podr\u00f3\u017cowali przez lasy, g\u00f3ry a nawet zdarzy\u0142o im si\u0119 doj\u015b\u0107 na pustynie. Obaj byli na niej pierwszy raz. Niewolnik nauczy\u0142 elfa jak przetrwa\u0107 w lesie, kt\u00f3re korzonka nadaj\u0105 si\u0119 do skonsumowania, a kt\u00f3re mog\u0105 pos\u0142u\u017cy\u0107 jako trucizna. Cho\u0107 wiele okaz\u00f3w niekt\u00f3rych ro\u015blin widzia\u0142 pierwszy raz w \u017cyciu. Vici cz\u0119sto wypytywa\u0142 si\u0119 o przesz\u0142o\u015b\u0107 Lipanau. Ten jednak nie chcia\u0142 zdradzi\u0107, kim jest. Powiedzia\u0142 jedynie, \u017ce pochodzi z dalekiego kraju i \u017ce wszystkiego nauczyli go rodzice oraz opiekunowie. Niestety nie umia\u0142 wskaza\u0107 kierunku, w jakim nale\u017ca\u0142oby si\u0119 uda\u0107, aby odwiedzi\u0107 ten kraj. Podr\u00f3\u017cowali ju\u017c ze sob\u0105 bardzo d\u0142ugo. Oko\u0142o 15 lat. W tym czasie nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic godne uwagi. Kilka potyczek, d\u0142u\u017csze i kr\u00f3tsze postoje w r\u00f3\u017cnych miastach. S\u0142uch o nich zagin\u0105\u0142&#8230; <\/p>\n<p>W podczas jednego z postoi Lipanau musia\u0142 si\u0119 odla\u0107, Mori dorzuci\u0142 do ogniska troch\u0119 drewna, miecz po\u0142o\u017cy\u0142 obok swego pos\u0142ania, a sam siedzia\u0142 na pie\u0144ku. Elf ws\u0142uchiwa\u0142 si\u0119 w melodie, kt\u00f3re gra\u0142y drzewa, szum li\u015bci wzbudza\u0142 w nim spok\u00f3j, opanowanie, m\u00f3g\u0142 si\u0119 odpr\u0119\u017cy\u0107. Nagle wiatr ucich\u0142 zupe\u0142nie. \u015awierszcze przesta\u0142y gra\u0107, a niebo zrobi\u0142o si\u0119 czarne jak atrament. Nie by\u0142o wida\u0107 ani ksi\u0119\u017cyca, ani gwiazd. Do obozu powr\u00f3ci\u0142 niewolnik. Obu m\u0119\u017cczyznom wyda\u0142o si\u0119 to bardzo dziwne. Lipanau usiad\u0142 obok elfa. Tak jak Mori przygotowa\u0142 sw\u00f3j miecz, siedzieli i czekali. Na co? Tego nie wiedzieli. W powietrzu nagle by\u0142o mo\u017cna poczu\u0107 dziwny zapach, nie umieli go zidentyfikowa\u0107. Nagle poczuli ciarki na plecach i zimny powiew wiatru. Obaj zerwali si\u0119 na nogi i ustawili si\u0119 w pozycji obronnej. Postali w tej pozycji kilka chwil, wiatr ucich\u0142, a nast\u0119pnie us\u0142yszeli kobiecy g\u0142os. Ujrzeli kobiet\u0119, widzieli tylko jej zarys, wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce unosi\u0142a si\u0119 w powietrzu kilkana\u015bcie centymetr\u00f3w nad ziemi\u0105. Kobieta powiedzia\u0142a: <\/p>\n<p>&#8222;Nie b\u00f3jcie si\u0119 mnie dobrzy ludzie. Przysz\u0142am si\u0119 ogrza\u0107 przy ognisku. Nie zrobi\u0119 wam krzywdy. HaHaHa!!!&#8221; <\/p>\n<p>Demoniczny \u015bmiech sparali\u017cowa\u0142 Mori&#8217;ego i Lipanau. Gdy chcieli si\u0119 ruszy\u0107 nie mogli, nawet j\u0119zyk odmawia\u0142 pos\u0142usze\u0144stwa. Elf zori\u0119towa\u0142 si\u0119, \u017ce zostali zaczarowani. Nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 podzieli\u0107 t\u0105 wiadomo\u015bci\u0105 z niewolnikiem, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 jego Ponownie us\u0142yszeli g\u0142os kobiety: <\/p>\n<p>&#8222;Mam dzi\u015b dobry humor, dlatego nie zabije was obu od razu. Jednego z was b\u0119d\u0119 torturowa\u0107, a drugiego zabije m\u00f3j pupilek.&#8221;<\/p>\n<p>Kobieta wyj\u0119\u0142a z kieszeni monet\u0119, rzuci\u0142a w g\u00f3r\u0119. Z\u0142apa\u0142a j\u0105. Popatrzy\u0142a na Lipanau i powiedzia\u0142a, \u017ce on zginie pierwszy. Kobieta machn\u0119\u0142a r\u0119k\u0105, niewolnik znalaz\u0142 si\u0119 w po\u0142owie drogi dziel\u0105cej Mori&#8217;ego od kobiety. Elf poczu\u0142 co\u015b w rodzaju r\u0119ki, kt\u00f3ra trzyma\u0142 go tak, aby m\u00f3g\u0142 ogl\u0105da\u0107 to, co si\u0119 dzieje z niewolnikiem.<\/p>\n<p>Lipanau stan\u0105\u0142 w p\u0142omieniach! Krzycza\u0142 niemi\u0142osiernie. Ogie\u0144 pojawi\u0142 si\u0119 tak nagle jak znikn\u0105. Cz\u0142owiek nie mia\u0142 ju\u017c nic na sobie. Mimo, \u017ce by\u0142o bardzo ciemno elf widzia\u0142 wszystko, domy\u015bli\u0142 si\u0119, \u017ce pomog\u0142a mu w tym ta suka, co zabija\u0142a mu przyjaciela. Lipanau wisia\u0142 w powietrzu, ramiona by\u0142y roz\u0142o\u017cone, wygl\u0105da\u0142o to tak jak by by\u0142 przykuty do krzy\u017ca. Kobieta podlecia\u0142a do niewolnika i zacz\u0119\u0142a wyrywa\u0107 wszystkie ko\u0144czyny i palce. Robi\u0142a to bardzo d\u0142ugo, niewolnik straci\u0142 przytomno\u015b\u0107. Pozosta\u0142 sam korpus, g\u0142owa i genitalia. Mori nie chcia\u0142 patrze\u0107 si\u0119 na te tortury, lecz nie m\u00f3g\u0142 odwr\u00f3ci\u0107 g\u0142owy. Zjawa swymi pazurami oskalpowa\u0142a cz\u0142owieka, razem z w\u0142osami wyrwa\u0142 te\u017c troch\u0119 czaszki i m\u00f3zgu, kt\u00f3ry po chwili wyp\u0142yn\u0105\u0142 sam. Kobieta chwyci\u0142a niewolnika za narz\u0105dy p\u0142ciowe, zgniot\u0142a je. Tym procesom towarzyszy\u0142 nieustanny demoniczny \u015bmiech. Ostatnie to, co zrobi\u0142a, to wyrwa\u0142 serce Lipanau, a potem zjad\u0142a je! Mori poczu\u0142 co\u015b w sobie. Nie wiedzia\u0142, co to jest. Ale bariera, kt\u00f3ra go trzyma\u0142a p\u0119k\u0142a. W oczach by\u0142o wida\u0107 w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107. Si\u0119gn\u0105\u0142 po miecz, spojrza\u0142 w kling\u0119 i przeczyta\u0142 widniej\u0105cy na niej napis: <\/p>\n<p>&#8222;Hen glaeddyw, Hen Ichaer!<\/p>\n<p>  Ard folie !<\/p>\n<p> Aen&#8217;drean va, eveigh Aine !<\/p>\n<p> Aen&#8217;drean va, eveigh Aenye!&#8221;<\/p>\n<p>Mori rzuci\u0142 si\u0119 na kobiet\u0119. By\u0142a kompletnie zaskoczona atakiem elfa. S\u0105dzi\u0142a, \u017ce nie uda mu si\u0119 uwolni\u0107 z pod wp\u0142ywu jej zakl\u0119cia. Pope\u0142ni\u0142a b\u0142\u0105d. Vici ci\u0105\u0142 z do\u0142u. Zjawa zd\u0105\u017cy\u0142a unikn\u0105\u0107 w ostatniej chwili ostrza. Elf napiera\u0142 dalej, z coraz to wi\u0119ksz\u0105 zawzi\u0119to\u015bci\u0105. Porani\u0142 jej nogi, kobieta by\u0142 bez silna. Usi\u0142owa\u0142a wzlecie\u0107 do g\u00f3ry, ale nie mog\u0142a bo Mori \u015bci\u0105ga\u0142 j\u0105 na d\u00f3\u0142. Porwa\u0142 jej sukienk\u0119 prawi\u0119 ca\u0142\u0105. Mori nie s\u0142ab\u0142, a wr\u0119cz przeciwnie, atakowa\u0142 coraz to szybciej, dok\u0142adniej i z elegancj\u0105. Ona nie mia\u0142a szans w konfrontacji z elfem i jego magicznym mieczem. Po kilku ciosach, kt\u00f3re spowodowa\u0142y &#8222;przymusowe l\u0105dowanie&#8221;, Vici doko\u0144czy\u0142 dzie\u0142o zniszczenia. Uci\u0105\u0142 jej g\u0142ow\u0119. Nie zako\u0144czy\u0142 jednak machania mieczem. Jej cia\u0142o by\u0142o rozerwany na ma\u0142e kawa\u0142eczki. Zanim umar\u0142a wyszepta\u0142a z wielkim trudem kilka s\u0142\u00f3w. Mori pod wp\u0142ywem furii nie domy\u015bli\u0142 si\u0119, \u017ce to czar. Za jego plecami ukaza\u0142 si\u0119 4 metrowy zielony smok! <\/p>\n<p>Smok zia\u0142 ogniem w g\u00f3r\u0119, chcia\u0142 pokaza\u0107 Vici&#8217;emu jaki jest straszny, ale nie poskutkowa\u0142o. Zwierze machn\u0119\u0142o ogonem. Elf zd\u0105\u017cy\u0142 unikn\u0105\u0107 tego ciosu, a nawet &#8222;odda\u0142&#8221; smokowi. Po kilku nie skutecznych atakach, smok zez\u0142o\u015bci\u0142 si\u0119! Zion\u0105 ogniem prosto w Vici&#8217;ego! Ten nie ucieka\u0142. Ustawi\u0142 miecz w pozycji obronnej i odbi\u0142 fale ognia! Szybko przeszed\u0142 do kontrataku. Pchn\u0105\u0142 mieczem prosto w czarne serce smoka. Zwierze wydoby\u0142o z siebie resztk\u0119 si\u0142 i rykn\u0119\u0142o! Ha\u0142as by\u0142 tak nie prawdopodobny, \u017ce a\u017c wybudzi\u0142 Mori&#8217;ego z transu. Elf nie pami\u0119ta\u0142 zbyt wiele. Zauwa\u017cy\u0142 tylko zabitych wok\u00f3\u0142 siebie, sam by\u0142 ca\u0142y we krwi, nie wiedzia\u0142 czy to krew jego czy kogo\u015b.<\/p>\n<p>Z Lipanau nic nie zosta\u0142o, tylko mokra plama. Mori nie mia\u0142 ochoty siedzie\u0107 i patrze\u0107 na morze krwi wok\u00f3\u0142 niego. Osiod\u0142a\u0142 konia i od razu przeszed\u0142 w cwa\u0142. Gdy odje\u017cd\u017ca\u0142 mia\u0142 \u0142zy w oczach, kolejny raz musia\u0142 ucieka\u0107 i pozostawia\u0107 za sob\u0105 ludzi, do kt\u00f3rych si\u0119 przywi\u0105za\u0142. Postanowi\u0142 ju\u017c nie ucieka\u0107. Chcia\u0142 niszczy\u0107 z\u0142o kt\u00f3re by\u0142o na \u015bwiecie. Sta\u0142 si\u0119 kim\u015b w rodzaju Wied\u017amina, zabija\u0142 stworzenia, kt\u00f3re sia\u0142y panik\u0119 w\u015br\u00f3d ludzi, a tak\u017ce samych ludzi. Po kilku egzekucjach sta\u0142 si\u0119 s\u0142awny, zabi\u0142 wielu zb\u00f3j\u00f3w, morderc\u00f3w. Doprowadza\u0142 ich, tak\u017ce do s\u0105d\u00f3w. W ten spos\u00f3b zarabia\u0142 na \u017cycie. Po kilku latach sta\u0142 si\u0119 s\u0142awny. Ta s\u0142awa mog\u0142a przynie\u015b\u0107 mu kres \u017cycia, a czy przynios\u0142a dowiecie si\u0119 niebawem&#8230; .              <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>trylogia cz.2<\/p>\n","protected":false},"author":93,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":["post-485","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bohaterowie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/485","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/93"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=485"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/485\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=485"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=485"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=485"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}