{"id":457,"date":"2003-07-21T14:56:38","date_gmt":"2003-07-21T14:56:38","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=457"},"modified":"2003-07-21T14:56:38","modified_gmt":"2003-07-21T14:56:38","slug":"gosc-z-zasadami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/gosc-z-zasadami\/","title":{"rendered":"Go\u015b\u0107 z zasadami"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Noc przykry\u0142a miasteczko ciemnym ca\u0142unem. Sowy i inne nocne ptaki wylecia\u0142y z<br \/>\ngniazd, aby szuka\u0107 po\u017cywienia dla swych m\u0142odych. Same te\u017c musia\u0142y znale\u017a\u0107 co\u015b dla siebie. Noce stawa\u0142y si\u0119 coraz d\u0142u\u017csze, od p\u00f3\u0142nocy zawiewa\u0142 cz\u0119\u015bciej zimny wiatr. Po zmierzchu swoje \u017cycie rozpoczyna\u0142a r\u00f3wnie\u017c du\u017ca cz\u0119\u015b\u0107 ludzi. Oni te\u017c musieli zarobi\u0107. Wszystko dro\u017ceje, a \u017cy\u0107 trzeba. Karczmy zaroi\u0142y si\u0119 od kurtyzan i wszelkiej ma\u015bci opryszk\u00f3w, kt\u00f3rych zakazane twarze niejednego pobo\u017cnego cz\u0142owieka mog\u0142yby przyprawi\u0107 o l\u0119k. C\u00f3\u017c, miasto zacz\u0119\u0142o t\u0119tni\u0107 swoim zwyk\u0142ym nocnym \u017cyciem.<br \/>\nMarcus spogl\u0105da\u0142 na to wszystko z rogu ober\u017cy &#8222;Weso\u0142y Dzik&#8221;. Karczma mia\u0142a wprawdzie inn\u0105, nieformaln\u0105, acz popularniejsz\u0105 nazw\u0119 &#8211; &#8222;R\u00f3\u017cowa Lampka&#8221;. Ale jego nie obchodzi\u0142o nic, co nie jest oficjaln\u0105 prawd\u0105. By\u0142 zawodowcem. Dopi\u0142 to, co jeszcze mia\u0142 w kubku, odp\u0119dzaj\u0105c si\u0119 przy tym od m\u0142odej, wcale niebrzydkiej dziewczyny, usilnie pr\u00f3buj\u0105cej zachwali\u0107 swe wdzi\u0119ki i zarobi\u0107 chocia\u017c kilka denar\u00f3w. Rzuci\u0142 barmanowi gar\u015b\u0107 miedziak\u00f3w, a ten popatrzy\u0142 na niego wzrokiem, jakim ka\u017cdy normalny cz\u0142owiek obrzuci\u0142by kogo\u015b, kto gardzi miejscowym piwem i zamawia zwyk\u0142\u0105 wod\u0119. Marcus wiedzia\u0142, \u017ce jego nietypowe zam\u00f3wienie nie wzbudzi przyja\u017ani ober\u017cysty licz\u0105cego na wi\u0119kszy zarobek, ale nie interesowa\u0142o go to. Nigdy nie pi\u0142 przed robot\u0105. Mia\u0142 zasady. Owin\u0105\u0142 si\u0119 szczelnie czarnym p\u0142aszczem i ruszy\u0142 ciemnymi uliczkami. Gdzie\u015b w oddali dar\u0142y si\u0119 koty. Kto\u015b krzycza\u0142. W bocznej uliczce trzech zbir\u00f3w napad\u0142o na kobiet\u0119, kt\u00f3ra wraca\u0142a zbyt p\u00f3\u017ano do domu. Mia\u0142 ochot\u0119 jej pom\u00f3c, ale po chwili stwierdzi\u0142, \u017ce teraz nie czas na ratowanie \u015bwiata. Nie m\u00f3g\u0142 ryzykowa\u0107. Robota czeka\u0142a. Nie zwr\u00f3ci\u0142 nawet uwagi na wyklinaj\u0105cych go pijanych m\u0142odzik\u00f3w zataczaj\u0105cych si\u0119 w drodze do kolejnej karczmy. Po\u017cyczy\u0142 im tylko, \u017ceby si\u0119 utopili. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Po kilku chwilach dotar\u0142 do mur\u00f3w posiad\u0142o\u015bci stoj\u0105cej na skraju miasteczka. Szybko powt\u00f3rzy\u0142 sobie zadanie. Mia\u0142 wej\u015b\u0107 do \u015brodka i wynie\u015b\u0107 dokumenty z czerwon\u0105 piecz\u0119ci\u0105 z pokoju mieszcz\u0105cego si\u0119 na najwy\u017cszym pi\u0119trze. Przerzuci\u0142 lin\u0119 i podci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 zr\u0119cznie. Ukrywaj\u0105c si\u0119 w cieniu podszed\u0142 pod mur domu. Przysiad\u0142 za beczk\u0105 i tam przeczeka\u0142, a\u017c stra\u017cnik schowa si\u0119 za zakr\u0119tem. M\u00f3g\u0142 go zwyczajnie zar\u017cn\u0105\u0107, ale nie zrobi\u0142 tego. Mia\u0142 zasady. Po chwili rozpocz\u0105\u0142 mozoln\u0105 wspinaczk\u0119 po obrastaj\u0105cym \u015bcian\u0119 bluszczu. By\u0142 zawodowcem, wi\u0119c nie sprawi\u0142o mu to wi\u0119kszych problem\u00f3w. Otworzy\u0142 niedomkni\u0119te okno i wszed\u0142 do \u015brodka. Zapali\u0142 \u015bwieczk\u0119 i zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do biurka. Nagle poczu\u0142, \u017ce co\u015b potr\u0105ci\u0142. jakby w zwolnionym tempie ogl\u0105da\u0142 spadaj\u0105cy na pod\u0142og\u0119 wazon. Po chwili, kt\u00f3ra wydawa\u0142a si\u0119 by\u0107 wieczno\u015bci\u0105, dolecia\u0142 na ziemi\u0119 i rozbi\u0142 si\u0119 na drobne kawa\u0142ki. Nie min\u0105\u0142 nawet czas, jaki potrzebny by by\u0142 krasnoludowi do wychylenia kieliszka gorza\u0142ki, gdy drzwi otworzy\u0142y si\u0119 i stan\u0105\u0142 w nich drab z obna\u017conym mieczem. Marcus nie mia\u0142 wyj\u015bcia. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 zza pasa na\u0142adowanego &#8222;Gabriela&#8221; i strzeli\u0142 mu mi\u0119dzy oczy. Typ pad\u0142 na ziemi\u0119 jak ra\u017cony gromem, ozdabiaj\u0105c pod\u0142og\u0119 czerwonym szlaczkiem. Naprawd\u0119 nienawidzi\u0142 zabijania, ale stra\u017cnik musia\u0142 zgin\u0105\u0107. Widzia\u0142 twarz Marcusa. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Z\u0142odziej szybko znalaz\u0142 papiery i ju\u017c po chwili szed\u0142 znowu ciemnymi uliczkami, w stron\u0119 znajomej karczmy. Po drodze zahaczy\u0142 o rynek, gdzie zostawi\u0142 dokumenty w domu swego przyjaciela. Fakt, \u017ce przyjaciel nic o tym nie wiedzia\u0142, nie przeszkadza\u0142 mu zbytnio. Gdy tylko wszed\u0142 do ober\u017cy, zam\u00f3wi\u0142 anta\u0142ek piwa. Karczmarz spojrza\u0142 na niego \u0142askawym okiem i rado\u015bnie wytoczy\u0142 beczu\u0142k\u0119.<br \/>\n&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Droga do domu wypad\u0142a mu akurat ko\u0142o rzeczki. By\u0142 krztyn\u0119 pijany, wi\u0119c zatacza\u0142 si\u0119 odrobin\u0119. Raz zatoczy\u0142 si\u0119 odrobin\u0119 za bardzo i wpad\u0142 do rzeczki. Jego cia\u0142o wy\u0142owiono potem pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w dalej.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Mia\u0142 zasady. Nigdy nie pi\u0142 przed robot\u0105. Ale jak ju\u017c to na ca\u0142ego&#8230; <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>opowiadanie<\/p>\n","protected":false},"author":89,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[15],"tags":[],"class_list":["post-457","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fanfic","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/457","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/89"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=457"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/457\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=457"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=457"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=457"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}