{"id":335,"date":"2003-03-03T19:21:27","date_gmt":"2003-03-03T19:21:27","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=335"},"modified":"2003-03-03T19:21:27","modified_gmt":"2003-03-03T19:21:27","slug":"kennet-jerwill-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/kennet-jerwill-3\/","title":{"rendered":"Kennet Jerwill"},"content":{"rendered":"<p><CENTER>&#8230;<\/CENTER><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jednak\u017ce pewnego dnia przeor zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie z pewn\u0105 pro\u015bb\u0105. Chcia\u0142, abym wyruszy\u0142 do pewnego pustelnika i porozmawia\u0142 z nim w taki spos\u00f3b, aby \u00f3w ju\u017c wi\u0119cej nie w\u0142\u00f3czy\u0142 si\u0119 po mie\u015bcie i nie rozpowiada\u0142 rzeczy na niekorzy\u015b\u0107 Pana Naszego Kreve&#8217;a. Postanowi\u0142em wyruszy\u0107 jak najszybciej. Jak si\u0119 szybko okaza\u0142o Briss r\u00f3wnie\u017c znalaz\u0142 sobie zaj\u0119cie &#8211; otrzyma\u0142 zadanie zabicia jakiego\u015b potwora, kt\u00f3rego nazwy nawet mi wym\u00f3wi\u0107 nie spos\u00f3b nie \u0142ami\u0105c sobie przy tym j\u0119zyka. Doszli\u015bmy do porozumienia, \u017ce skoro nie wyznaczono nam \u017cadnych termin\u00f3w to wykonamy nasze zadania razem.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     Wpierw mieli\u015bmy wykona\u0107 moje zadanie, gdy\u017c tak by\u0142o szybciej i wygodniej dla ca\u0142ej sprawy sukcesu. Noc poprzedzaj\u0105c\u0105 dzie\u0144 wymarszu sen mia\u0142em przepi\u0119kny, \u017ce Najwy\u017cszy da\u0142 mi zaszczyt ten wielki, i\u017c mog\u0142em przyczyni\u0107 si\u0119 do powi\u0119kszania Wiecznej Chwa\u0142y Pana Kreve&#8217;a.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     Kiedy mieli\u015bmy ju\u017c rusza\u0107 w drog\u0119 po mieszkaniu rozleg\u0142o si\u0119 pukanie. Okaza\u0142o si\u0119, i\u017c by\u0142 to Arialion, kt\u00f3ren wypuszczon by\u0142 ze szpitala, albowiem jaka\u015b epidemia w\u015br\u00f3d plebsu wybuch\u0142a i \u0142o\u017ca by\u0142y niezb\u0119dne. Mimo wszystko postanowili\u015bmy wyrusza\u0107 natychmiast czyli przed \u015bwitem. Podr\u00f3\u017c mija\u0142a bez \u017cadnych nieprzewidywalnych problem\u00f3w i ju\u017c nast\u0119pnego dnia o \u015bwicie stali\u015bmy przed domkiem owego starca. Ruszy\u0142em do przodu i w czasie drogi skoncentrowa\u0142em si\u0119 na owym cz\u0142owieku, aby nie da\u0107 si\u0119 niczym zaskoczy\u0107. Otworzy\u0142 mi drzwi, jednak\u017ce zaprzeczy\u0142 zarzutom przeora. W takim wypadku chcia\u0142em, aby ruszy\u0142 ze mn\u0105 do niego i wyja\u015bni\u0142 spraw\u0119. Odm\u00f3wi\u0142. zagrozi\u0142em, \u017ce zanios\u0119 go na w\u0142asnych r\u0119kach lub ci\u0105gn\u0105\u0107 b\u0119d\u0119 jak psa. Wtargn\u0105\u0142em do domu i przycisn\u0105\u0142em tego starca do \u015bciany &#8211; wtedy on krzykn\u0105\u0142 do mnie, i\u017c koniec moich dni nast\u0105pi w pierwsz\u0105 letni\u0105 noc o pe\u0142ni ksi\u0119\u017cyca. Z jego r\u0119ki trysn\u0119\u0142a krew potokiem. Podci\u0105\u0142 sobie \u017cy\u0142y. Kreve&#8217;ie Wielki oby\u015b tego psa prostowa\u0142 codziennie w Ogniu Swych R\u0105k \u015awi\u0119tych! Pierwsz\u0105 rzecz\u0105 jak\u0105 tylko uczyni\u0142em by\u0142o przeszukanie jego ca\u0142ego domu, aby znale\u017a\u0107 znaki, kt\u00f3re \u015bwiadczy\u0142yby do jakiego kultu \u00f3w pies nale\u017ca\u0142. Jedyne co dojrza\u0142em to dziwnie u\u0142o\u017cona pod\u0142oga oraz tatua\u017c czarnego paj\u0105ka na jego ramieniu. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     T\u0105 spraw\u0119 jednak postanowi\u0142em pozostawi\u0107 bieglejszym w tym ode mnie. Wi\u0105za\u0142em na wszelki wypadek owego niewdzi\u0119cznika, kt\u00f3ren sam si\u0119 zg\u0142adzi\u0142 czym pozostawi\u0142 moje r\u0119ce nieskalane i zarzuci\u0142em na plecy. Zanios\u0142em go do przeora, kt\u00f3ry dzi\u0119kowa\u0142 mi bardzo za pomoc w tej sprawie. Co do kl\u0105twy postanowi\u0142, i\u017c powinienem uda\u0107 si\u0119 do stolicy &#8211; Vizimy, aby pod opiek\u0105 inkwizytora odda\u0107 si\u0119 mod\u0142om i w taki spos\u00f3b kl\u0105tw\u0119 zlikwidowa\u0107. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;      Poniewa\u017c czasu mia\u0142em jeszcze do\u015b\u0107 &#8211; razem z Brissem ruszyli\u015bmy, aby towarzyszy\u0107 mu w drodze po tego potwora, kt\u00f3rego to mia\u0142 on pozbawi\u0107 \u017cycia. Podr\u00f3\u017cowali\u015bmy bardzo spokojnie i nikt przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 nas nie niepokoi\u0142. Jednak\u017ce dotarli\u015bmy do wsi do\u015b\u0107 dziwnej, gdzie pr\u00f3bowano ju\u017c na stosie pewna kobiet\u0119 spali\u0107. Kiedy podeszli\u015bmy bli\u017cej okaza\u0142o si\u0119, i\u017c cz\u0142owiek, kt\u00f3ry najwi\u0119kszy mia\u0142 udzia\u0142 w oskar\u017caniu owej kobiety trzyma\u0142 w r\u0119ku ksi\u0105\u017ck\u0119, lecz by\u0142 nie pi\u015bmienny. Kiedy za\u017c\u0105dali\u015bmy dowod\u00f3w, sam zl\u0105k\u0142 si\u0119 tak, i\u017c uciek\u0142 w las. Starali\u015bmy si\u0119 rozwik\u0142a\u0107 t\u0105 spraw\u0119 na pro\u015bb\u0119 so\u0142tysa wsi. Okaza\u0142o si\u0119, i\u017c owa kobieta by\u0142a znachork\u0105 i podejrzewano j\u0105 o zamordowanie dziecka i kulty nieczyste. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     Aby spraw\u0119 szybko rozwi\u0105za\u0107 zostali\u015bmy we wsi i czekali\u015bmy a\u017c cos si\u0119 wydarzy, albowiem nie mieli\u015bmy \u017cadnego tropu. Oczekiwania jednak nie przynosi\u0142y \u017cadnych rezultat\u00f3w, wi\u0119c zaczynali\u015bmy ju\u017c traci\u0107 cierpliwo\u015b\u0107. Jednak\u017ce pewnej nocy us\u0142yszeli\u015bmy krzyk ze stodo\u0142y, gdzie przetrzymywana by\u0142a znachorka. Kiedy dobiegli\u015bmy na miejsce okaza\u0142o si\u0119, i\u017c Zgarb Kowal (\u00f3w co chcia\u0142 znachork\u0119 spali\u0107) jeszcze swych my\u015bli nie odmieni\u0142 i zn\u00f3w na jej \u017cycie naciska\u0142 brutalnie. Gdy go zwi\u0105zali\u015bmy wyzna\u0142 nam, i\u017c ca\u0142a ta sprawka jest zaplanowana przez niejakiego Wizimira, kt\u00f3ry nie uzyskawszy mi\u0142o\u015bci znachorki postanowi\u0142 j\u0105 zabi\u0107. Dziwny jest to spos\u00f3b okazywania mi\u0142o\u015bci, lecz c\u00f3\u017c nam pozosta\u0142o, skoro \u00f3w szlachetny rycerz czeka na spotkanie w lesie. Wyruszyli\u015bmy w drog\u0119.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     Dotarli\u015bmy na miejsce i kilku ch\u0142op\u00f3w z maczugami ruszy\u0142o na nas. Po kr\u00f3tkiej walce wszyscy \u0142\u0105cznie z ich dow\u00f3dc\u0105 le\u017celi por\u0105bani we krwi w\u0142asnej. Jednak\u017ce nie oby\u0142o si\u0119 bez ran &#8211; Briss otrzyma\u0142 do\u015b\u0107 powa\u017cne tak, i\u017c musia\u0142 przez tydzie\u0144 le\u017ce\u0107 w \u0142o\u017cu pod czujnym okiem znachorki. Kiedy wr\u00f3cili\u015bmy do wsi znachorka dok\u0142adnie opowiedzia\u0142a nam ca\u0142\u0105 swoj\u0105 histori\u0119 i jak przez owego nikczemnika musia\u0142a ucieka\u0107 z rodzinnego miasta i przerwa\u0107 studia medyczne.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     Ja sam wr\u00f3ci\u0142em na miejsce bitwy, aby trupy pozabiera\u0107 i pochowa\u0107 jak si\u0119 nale\u017cy wedle obrz\u0105dku i ku chwale Panuj\u0105cego nam Kreve&#8217;a. Przez owy tydzie\u0144 czasu, aby nie leni\u0107 si\u0119, co sam Kreve pot\u0119pia, zajmowa\u0142em si\u0119 bieganiem i \u0107wiczeniami, aby si\u0119 rozwin\u0105\u0107 fizycznie, co mia\u0142o mnie przygotowa\u0107 do dalszych trud\u00f3w podr\u00f3\u017cy i walki.<\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     Gdy ju\u017c Briss by\u0142 w pe\u0142ni si\u0142 ruszyli\u015bmy wraz z nim po owego potwora. W tym czasie nie wydarzy\u0142o si\u0119 nic ciekawego. Briss potwora usieczy\u0142 i zosta\u0142, jak si\u0119 nale\u017cy wynagrodzony. Wr\u00f3cili\u015bmy zatem do Mariboru, aby nast\u0119pnie uda\u0107 si\u0119 do Vizimy. Tak te\u017c uczynili\u015bmy. <\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;     W Vizimie jedyne co by\u0142o godne odnotowania jest to, i\u017c zdj\u0119to ze mnie, dzi\u0119ki \u0142asce Pana Naszego Kreve&#8217;a kl\u0105tw\u0119 oraz to, i\u017c nie jaki czarodziej, kt\u00f3ren to niegdy\u015b pom\u00f3g\u0142 Arialionowi za\u017c\u0105da\u0142 od niego rewan\u017cu. Da\u0142 nam trzy konie, oraz poka\u017an\u0105 ilo\u015b\u0107 pieni\u0119dzy, a my mieli\u015bmy uda\u0107 si\u0119 do Nilfgardu i tam sporz\u0105dzi\u0107 dla\u0144 notatki na temat kultury, wojska oraz innych temu podobnych wiadomo\u015bci. Po t\u0142umacza mieli\u015bmy stawi\u0107 si\u0119 w stolicy pa\u0144stwa zwanego z \u0141aski Pana Kreve&#8217;a &#8211; Cintr\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>pami\u0119tnik postaci, cz\u0119\u015b\u0107 3<\/p>\n","protected":false},"author":102,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":["post-335","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bohaterowie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/335","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/102"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=335"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/335\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=335"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=335"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=335"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}