{"id":187,"date":"2002-08-17T19:50:59","date_gmt":"2002-08-17T19:50:59","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=187"},"modified":"2002-08-17T19:50:59","modified_gmt":"2002-08-17T19:50:59","slug":"wyspa-blekitnych-smokow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wyspa-blekitnych-smokow\/","title":{"rendered":"Wyspa B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p><B>Wyspa B\u0142\u0119kitnych Smok\u00f3w<\/B><\/p>\n<p>Witaj czcigodny w\u0119drowcze! Wspom\u00f3\u017c mnie, ubogiego \u017ceglarza misk\u0105 po\u017cywnej strawy, je\u015bli \u0142aska. Stary ju\u017c jestem i jak wida\u0107 biedny, dlatego te\u017c zrewan\u017cowa\u0107 si\u0119 mog\u0119 jedynie morsk\u0105 opowie\u015bci\u0105, kt\u00f3ra jednak poch\u0142onie i zaciekawi Ci\u0119 bez reszty. B\u0119dzie to bowiem sekret, o kt\u00f3rym do tej pory wiedzia\u0142em tylko ja i smoki. Tak, tak &#8211; nie r\u00f3b takich wielkich oczu, dobrze s\u0142ysza\u0142e\u015b. Och, dzi\u0119kuje &#8211; przepyszny ten bigos, jeszcze gdyby tylko znalaz\u0142 si\u0119 kufel grzanego piwa, to m\u00f3g\u0142bym zacz\u0105\u0107 ju\u017c moj\u0105 opowie\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 to wszystko lata temu, gdy rozpoczyna\u0142em swoj\u0105 karier\u0119 jako kapitan statku handlowego w s\u0142u\u017cbie ksi\u0119cia Gerarda Trojdena z Koviru. Wyrusza\u0142em w\u0142a\u015bnie z pi\u0119knego portu Lan Exeter, ambitnie obieraj\u0105c sobie za cel po\u017ceglowanie na p\u00f3\u0142noc i przetarcie kolejnego szlaku morskiego. Ten szlak pozwoli\u0142by na omini\u0119cie G\u00f3r Smoczych i nawi\u0105zanie stosunk\u00f3w handlowych z \u017cyj\u0105cymi na p\u00f3\u0142nocy p\u00f3\u0142dzikimi plemionami. Jednak\u017ce wyprawa moja nigdy takich efekt\u00f3w nie da\u0142a. Ot\u00f3\u017c kilkadziesi\u0105t mil morskich na p\u00f3\u0142noc od wyspy Inis Porhoet, kt\u00f3ra stanowi ostatni bastion cywilizacji na p\u00f3\u0142nocy, natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na pirat\u00f3w. Ci oczywi\u015bcie zaskoczyli nas i zaatakowali &#8211; z tej krwawej bitwy wiele nie pami\u0119tam; moi ludzie widz\u0105c, \u017ce jestem ranny wrzucili mnie po prostu do szalupy i zepchn\u0119li w morze (tak chcieli uratowa\u0107 me \u017cycie). Jako\u017ce by\u0142a noc, uda\u0142o mi si\u0119 wraz z jednym z moich \u017ceglarzy wydosta\u0107 z tej \u015bmiertelnej opresji. Wtedy te\u017c rozpocz\u0119li\u015bmy nasz\u0105 desperack\u0105 walk\u0119 o przetrwanie, znajduj\u0105c si\u0119 w male\u0144kiej \u0142odzi, bez zapas\u00f3w i map, ale za to pe\u0142ni nadziej i determinacji. Po kilku dniach \u017ceglugi 'na o\u015blep&#8217; wydarzy\u0142 si\u0119 prawdziwy cud &#8211; w oddali dostrzegli\u015bmy wysp\u0119! <\/p>\n<p>Kiedy dotarli\u015bmy na l\u0105d, ze szcz\u0119\u015bcia zacz\u0119li\u015bmy ta\u0144czy\u0107 i ca\u0142owa\u0107 ziemi\u0119. Rado\u015b\u0107 nieco zmala\u0142a, gdy jasne stawa\u0142o si\u0119, \u017ce wyspa jest niezamieszkana. By\u0142a na niej jednak niezb\u0119dna nam woda pitna oraz zwierzyna i ryby. Da\u0142o si\u0119 tam wi\u0119c prze\u017cy\u0107 i to dodawa\u0142o nam otuchy. Kierowani wrodzon\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 przyst\u0105pili\u015bmy do badania naszego nowego domu. Z tego co pami\u0119tam, wyspa mia\u0142a kszta\u0142t prawie idealnego ko\u0142a (co nie jest zbytnio powszechne i naturalne) o \u015brednicy oko\u0142o 8 mil (czyli po waszemu jakie\u015b 13 kilometr\u00f3w). Zwraca\u0142 te\u017c uwag\u0119 inny interesuj\u0105cy fakt &#8211; ot\u00f3\u017c wyspa zdawa\u0142a si\u0119 by\u0107 wierzcho\u0142kiem g\u00f3ry wystaj\u0105cym z morza. Id\u0105c wi\u0119c z pla\u017cy ku \u015brodkowi, ca\u0142y czas maszerowa\u0142o si\u0119 po coraz wy\u017cszych ska\u0142ach, a\u017c dociera\u0142o si\u0119 do wyniesionego jakie\u015b 500-600 metr\u00f3w nad poziom morza wierzcho\u0142ka 'g\u00f3ry&#8217;. W wy\u017cszych partiach, w\u015br\u00f3d skalnych za\u0142om\u00f3w, znajdowali\u015bmy te\u017c liczne i rozleg\u0142e groty i jaskinie. Jednak\u017ce z\u0142owieszcze odg\u0142osy dochodz\u0105ce z ich wn\u0119trza zniech\u0119ci\u0142y nas skutecznie do wybrania kt\u00f3rej\u015b z nich na schronienie. Zbudowali\u015bmy wi\u0119c prymitywn\u0105 drewnian\u0105 chat\u0119 nieopodal pla\u017cy. Tak rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 d\u0142ugi i arcyciekawy okres naszego 'panowania&#8217; na wyspie.<\/p>\n<p>Nie spos\u00f3b nie wspomnie\u0107, \u017ce opr\u00f3cz naszego 'kr\u00f3lestwa&#8217;, na wyspie znajdowa\u0142y si\u0119 tak\u017ce dwa inne, znacznie jednak od naszego pot\u0119\u017cniejsze. Mam tu na my\u015bli \u015bwiat zwierz\u0119cy i ro\u015blinny. Na wyspie spotkali\u015bmy bowiem takie gatunki flory i fauny, jakich bez w\u0105tpienia nie u\u015bwiadczysz nigdzie na Kontynencie. Wszystkie te okazy posiada\u0142y tam wspania\u0142e warunki dla rozwoju dzi\u0119ki niespotykanemu mikroklimatowi. Ot\u00f3\u017c wysp\u0119 op\u0142ywa bardzo ciep\u0142y pr\u0105d morski, utrzymuj\u0105c wysok\u0105 temperatur\u0119 powietrza i przynosz\u0105c regularnie obfite opady. Do moich ciekawszych biologicznych odkry\u0107, zaliczy\u0107 nale\u017cy zapewne 'dzwonnika&#8217; &#8211; tak nazwa\u0142em kwiat o charakterystycznym kszta\u0142cie dzwonu, kt\u00f3ry zwabia zapachem s\u0142odkiej wydzieliny owady, by potem je zamkn\u0105\u0107 w swoim wn\u0119trzu i 'skonsumowa\u0107&#8217;. Po stronie zwierzyny ciekawym odkryciem mog\u0105 by\u0107 wyst\u0119puj\u0105ce na wyspie liczne, podobne do naszych k\u00f3z zwierz\u0119ta. S\u0105 one bardzo ufne &#8211; nie ma wi\u0119c problemu z oswojeniem takowych. Posiadaj\u0105 tak\u017ce bardzo g\u0119ste, \u015bnie\u017cnobia\u0142e futro i daj\u0105 wprost przepyszne mleko! Pami\u0119tam, \u017ce ja i m\u00f3j towarzysz niedoli prze\u017cyli\u015bmy pierwsze dni na wyspie g\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki sma\u017conym rybom i pieczonym kozicom, a te przysmaki popijali\u015bmy mlekiem s\u0142odzonym nektarem z 'dzwonnika&#8217;. <\/p>\n<p>Kolejna rzecz, kt\u00f3ra na dobre utkwi\u0142a w mojej pami\u0119ci to by\u0142o odnalezienie na wyspie \u015blad\u00f3w po inteligentnych istotach. A \u015blady te by\u0142y naprawd\u0119 niebanalne! Podczas jednej z naszych w\u0119dr\u00f3wek natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 bowiem na pozosta\u0142o\u015bci staro\u017cytnych budowli &#8211; by\u0142 to ca\u0142kiem spory system tuneli w zboczu g\u00f3ry; zadbano tam nawet o kana\u0142y odprowadzaj\u0105ce \u015bcieki czy kominy wentylacyjne. Te skalne pomieszczenia naprawd\u0119 budzi\u0142y w cz\u0142owieku respekt dla ich budowniczych. Rzadko kiedy widywa\u0142em bowiem tak \u015bwietnie zaplanowan\u0105 konstrukcj\u0119 mieszkaln\u0105 nawet w kamienicach w Lan Exeter. Jednak\u017ce w \u015brodku po ludziach nie by\u0142o ani \u015bladu &#8211; wsz\u0119dzie zupe\u0142nie puste komnaty, hole i korytarze! Je\u015bli oni tu byli, to musieli opu\u015bci\u0107 to miejsce lata temu zabieraj\u0105c ze sob\u0105 ka\u017cdy, najmniejszy nawet wytw\u00f3r ich 'cywilizacji&#8217;. Wraz z moim towarzyszem postanowili\u015bmy opu\u015bci\u0107 to miejsce, w kt\u00f3rym pustka i bezruch sprawia\u0142y, \u017ce czuli\u015bmy si\u0119 jak na cmentarzysku. To zreszt\u0105 zmobilizowa\u0142o nas r\u00f3wnie\u017c do my\u015blenia o jak najszybszym opuszczeniu tej wyspy &#8211; zacz\u0119li\u015bmy snu\u0107 plany co do skonstruowania jakiej\u015b solidnej tratwy&#8230;<\/p>\n<p>Inna z wypraw przynios\u0142a kolejne zaskakuj\u0105ce odkrycie. Zap\u0119dzili\u015bmy si\u0119 kiedy\u015b w marszu i dotarli\u015bmy na sam wierzcho\u0142ek g\u00f3ry. Opr\u00f3cz faktu, i\u017c jest do doskona\u0142y punkt obserwacyjny, spostrzegli\u015bmy te\u017c, \u017ce szczyt wyspy to w istocie rozleg\u0142y krater. Szeroka na dwadzie\u015bcia metr\u00f3w ziej\u0105ca pustk\u0105 jama, niesamowicie g\u0142\u0119boka i tak ciemna, \u017ce nawet elf o najbystrzejszym wzroku nic by w niej nie wypatrzy\u0142. Kiedy do jej \u015brodka wrzuci\u0142em kamie\u0144 by sprawdzi\u0107 g\u0142\u0119boko\u015b\u0107, nie us\u0142ysza\u0142em niestety \u017cadnego d\u017awi\u0119ku. To pozbawi\u0142o nas wszelakich ch\u0119ci, by spenetrowa\u0107 jej wn\u0119trze. Nie to jest jednak w tym wszystkim najgorsze &#8211; ot\u00f3\u017c gdy ju\u017c mieli\u015bmy powr\u00f3ci\u0107 do naszego sza\u0142asu, zajrza\u0142em po raz ostatni do krateru. I wtedy to ujrza\u0142em &#8211; par\u0119 wielkich, \u017c\u00f3\u0142tych \u015blepi, kt\u00f3re wpatrywa\u0142y si\u0119 we mnie uwa\u017cnie. Nie wiem co wtedy widzia\u0142em, cho\u0107 nie da\u0142em si\u0119 przekona\u0107 mojemu przyjacielowi. On stara\u0142 si\u0119 mi wm\u00f3wi\u0107, \u017ce by\u0142o to odbite \u015bwiat\u0142o ksi\u0119\u017cyca na powierzchni wody, kt\u00f3ra widocznie musia\u0142a wype\u0142nia\u0107 wn\u0119trze g\u00f3ry. Nie uwierzy\u0142em mu i s\u0142usznie, bo w\u0105tpliwo\u015bci moje zosta\u0142y rozwiane w dniu, w kt\u00f3rym opuszczali\u015bmy wysp\u0119 na solidnie zbudowanej tratwie&#8230;<\/p>\n<p>W czasie gdy m\u00f3j towarzysz \u0142adowa\u0142 ostatnie niezb\u0119dne rzeczy na pok\u0142ad naszej 'jedynej deski ratunku&#8217;, ja nie bez wzruszenia \u017cegna\u0142em si\u0119 z wysp\u0105. Cho\u0107 by\u0142o to miejsce niezwyk\u0142e i kryj\u0105ce zapewne kilka tajemnic, by\u0142 to r\u00f3wnie\u017c nasz dom, kt\u00f3ry pozwoli\u0142 nam przetrwa\u0107 i obmy\u015bli\u0107 plan powrotu do cywilizacji. Czu\u0142em si\u0119 wtedy jakby cz\u0119\u015b\u0107 mojej duszy zostawa\u0142a w tej cudownej krainie. Do dzi\u015b zdarza mi si\u0119 t\u0119skni\u0107 za zostawionym tam zupe\u0142nym spokojem i t\u0105 zdrow\u0105 samotno\u015bci\u0105. Jednak\u017ce nadszed\u0142 czas odp\u0142ywu i trzeba by\u0142o wyruszy\u0107. Odepchn\u0119li\u015bmy tratw\u0119 od brzegu i wyspa zacz\u0119\u0142a si\u0119 oddala\u0107. Kiedy sta\u0142a si\u0119 ju\u017c tak ma\u0142a, \u017ce prawie ledwo widoczna, spostrzeg\u0142em dziwne kszta\u0142ty ledwo zauwa\u017calne na tle b\u0142\u0119kitu nieba. Oniemia\u0142em wtedy z zachwytu, bowiem ujrza\u0142em majestatyczne sylwetki istot, o kt\u00f3rych my\u015bla\u0142em, \u017ce s\u0105 tylko cz\u0119\u015bci\u0105 starych ba\u015bni. Nad wysp\u0105, w powietrzu kr\u0105\u017cy\u0142y cztery pot\u0119\u017cne smoki o \u0142usce w kolorze b\u0142\u0119kitu. \u0141zy wzruszenia rzuci\u0142y mi si\u0119 do oczu gdy zrozumia\u0142em, do kogo nale\u017ca\u0142y \u015blepia roz\u015bwietlaj\u0105ce krater i gdy poj\u0105\u0142em kto tak naprawd\u0119 w\u0142ada t\u0105 wysp\u0105. Po jakim\u015b czasie ten niesamowicie pi\u0119kny widok znikn\u0105\u0142 za horyzontem, a my byli\u015bmy ju\u017c na pe\u0142nym morzu&#8230;       <\/p>\n<p>I to ju\u017c koniec mojej opowie\u015bci, w\u0119drowcze. Wiem, \u017ce wydaje Ci si\u0119 ona nieprawdopodobna, ale zaufaj mi &#8211; jest prawdziwa. Zreszt\u0105 nic prostszego jak tylko znale\u017a\u0107 statek z dzieln\u0105 za\u0142og\u0105 i odnale\u017a\u0107 wysp\u0119, by ujrze\u0107 te dziwy. Ja jednak nie chce ju\u017c tam wraca\u0107, bo czu\u0142bym si\u0119 niczym intruz w raju. Poza tym, ba\u0142bym si\u0119 tego powrotu &#8211; smoki wygl\u0105da\u0142y na szlachetne i niezmiernie m\u0105dre, ale by\u0142y r\u00f3wnie\u017c dostojne i gro\u017ane. Czas ju\u017c na mnie. Oby\u015bmy si\u0119 spotkali w lepszych czasach, drogi podr\u00f3\u017cniku. Bywaj zatem&#8230;        <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>opis<\/p>\n","protected":false},"author":49,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[12],"tags":[],"class_list":["post-187","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-o-swiecie","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/187","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/49"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=187"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/187\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=187"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=187"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=187"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}