{"id":112,"date":"2002-06-23T16:33:57","date_gmt":"2002-06-23T16:33:57","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=112"},"modified":"2002-06-23T16:33:57","modified_gmt":"2002-06-23T16:33:57","slug":"kickendudendolf","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/kickendudendolf\/","title":{"rendered":"Kickendudendolf"},"content":{"rendered":"<p><B><P ALIGN=\"CENTER\">Kickendudendolf<\/P><\/B>\u00a0\u00a0\u00a0Kontynent. Rok 1238. Temeria. Przedmie\u015bcia Dorian. Wczesna jesie\u0144. Ma\u0142a drewniana chatka przy drodze do miasta. Na ganku, g\u0142\u0119boko zapadni\u0119ty w fotel, siedzi Barckley Els. Wojownik. Cz\u0142onek Weso\u0142ej Kompanii.Wdowiec. Ojciec. Dziadek.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0Pykaj\u0105c z wolna fajeczk\u0119 ze zmarszczonymi brwiami przygl\u0105da si\u0119 br\u0105zowym spadaj\u0105cym li\u015bciom. Drzewa wok\u00f3\u0142 chaty s\u0105 ju\u017c prawie bezlistne. Krasnolud w \u015brednim wieku dok\u0142adnie opatuli\u0142 swe nogi kraciastym kocem a na grzbiet wdzia\u0142 brunatn\u0105 kamizelk\u0119. Zawia\u0142 lekki, ch\u0142odny wiatr. Na twarzy Wdowca opr\u00f3cz piwnych oczu i du\u017cego nosa, jak\u017ce naturalnego dla zacnej rasy krasnolud\u00f3w, wida\u0107 wyraz g\u0142\u0119bokiej zadumy. Ganek, jak i chatka, tworz\u0105 \u0142adn\u0105 harmoni\u0119 z zalegaj\u0105cymi woko\u0142o zgni\u0142o-\u017c\u00f3\u0142tymi li\u015b\u0107mi. Zza uchylonych drzwi drewnianego domostwa wygl\u0105da zaciekawione dziecko &#8211; go\u0142ow\u0105s w br\u0105zowych portkach i ciemnoczerwonym swetrze. <\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0Ch\u0142opiec post\u0105pi\u0142 kilka krok\u00f3w, a deski ganku pod jego stopami zaskrzypia\u0142y. Dwudziestoczteroletnie krasnoludzkie dziecko zwr\u00f3ci\u0142o si\u0119 z u\u015bmiechem w stron\u0119 dziadka. Krasnolud odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w fotelu i spojrza\u0142 na rozczochranego ch\u0142opca.<\/p>\n<p>&#8211; Dagnarze, m\u00f3j wnuku, chod\u017a tu do mnie. Opowiem ci ba\u015b\u0144, chcesz?<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0Dziecko nie\u015bmia\u0142o skin\u0119\u0142o g\u0142ow\u0105 i dodawszy &#8222;Mhm&#8221; posz\u0142o w stron\u0119 dziadka. Barckley niedelikatnie chwyci\u0142 wnuka a nast\u0119pnie usadowi\u0142 go sobie na kolanach. Pu\u015bci\u0142 jeszcze par\u0119 k\u00f3\u0142ek z dymu po czym od\u0142o\u017cy\u0142 fajk\u0119 na barierk\u0119 ganku i wreszcie rozpocz\u0105\u0142 opowie\u015b\u0107:<\/p>\n<p>&#8211; Hen, hen, za g\u00f3rami Smoczymi, na dalekiej p\u00f3\u0142nocy, w krajach, kt\u00f3rych nazw nawet ja nie znam by\u0142a sobie kiedy\u015b ma\u0142a wie\u015b. Ot, taka osada rybacka. Przy wsi by\u0142o jeziorko, przy jeziorku grota, a w grocie smok. Smok imieniem Kickendudendolf. Ludzie \u017cyli sobie&#8230; &#8211; dziadek przerwa\u0142 i pog\u0142adzi\u0142 swoj\u0105 d\u0142ug\u0105 brod\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Czego si\u0119 tak na mnie patrzysz wnuku? Przeciem t\u0142umaczy\u0142 ci co to smok. Taka wielka jaszczurza potwora z z\u0119biskami ostrymi jak brzytwy co ogniem zieje. Ten tu smok akurat zion\u0105c nie umia\u0142 &#8211; chrz\u0105kn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c ludzie &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej dziadek &#8211; \u017cyli sobie nie wiedz\u0105c, \u017ce smok w grocie obok si\u0119 czai. A\u017c pewnego razu smok wychyn\u0105\u0142 ze swej kryj\u00f3wki i przem\u00f3wi\u0142 do zestrachanych wie\u015bniak\u00f3w. Poda\u0142 im swe miano, lecz pro\u015bci ch\u0142opi spami\u0119ta\u0107 go nie mogli wi\u0119c Kickiem go nazwali. Smoczysko roze\u017ali\u0142o si\u0119 na to przezwisko, zarycza\u0142o i gada\u0142o dalej. Za\u017c\u0105da\u0142 smok aby mu baby z wioski d\u017cemy, powid\u0142a i konfitury znosi\u0142y, bo inaczej ca\u0142\u0105 osad\u0119 pu\u015bci z dymem. Ch\u0142opi si\u0119 dziwowali, ale jak kaza\u0142 smok tak zrobili.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0Krasnolud splun\u0105\u0142 siarczy\u015bcie na ziemie przez barierk\u0119 ganku, si\u0119gn\u0105\u0142 po fajk\u0119 i snu\u0142 dalej sw\u0105 opowie\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c smok przez p\u00f3\u0142 roku zbiera\u0142 owe konfitury, a gdy ju\u017c zebra\u0142 do\u015b\u0107 zacz\u0105\u0142 je wszystkie zjada\u0107. Tak si\u0119 bydle d\u017cem\u00f3w najad\u0142o, \u017ce a\u017c mu si\u0119 md\u0142o zrobi\u0142o. Smok g\u0142upi nie by\u0142, wi\u0119c szybko wypi\u0142 sobie p\u00f3\u0142 jeziorka; od razu mu si\u0119 polepszy\u0142o. Rozgniewali si\u0119 na niego wie\u015bniacy, bo przecie\u017c z jeziorka ryby brali. Chwycili za wid\u0142y i pobiegli do smoka. Wszed\u0142szy do groty tak mu powiedzieli &#8222;Smoku ch\u0119dorzony&#8221;. Ekhm&#8230; &#8211; tu dziadek uda\u0142 i\u017c si\u0119 zakrztusi\u0142 &#8211; Znaczy si\u0119 tak mu rzekli &#8222;Panie Kicku, ty nam wody nie wypijaj bo sk\u0105d indziej jad\u0142o bra\u0107 b\u0119dziem? I je\u015bli jeszcze raz nam jeziorko wypijesz to ci\u0119 wyp\u0119dzimy.&#8221; Smok zarycza\u0142, zacharcza\u0142, zafuka\u0142 i kaza\u0142 sobie dalej d\u017cemy znosi\u0107. Znosili mu wi\u0119c wie\u015bniacy konfitury owe. A\u017c pewnego lata, gdy smok nazbiera\u0142 du\u017co d\u017cem\u00f3w zacz\u0105\u0142 je znowu je wyjada\u0107. Zrobi\u0142o mu si\u0119 md\u0142o bardziej ni\u017ali przedtem, wi\u0119c poszed\u0142 i wypi\u0142 ca\u0142e jeziorko. Ch\u0142opi si\u0119 w\u015bciekli! Wzi\u0119li wid\u0142y i hupaj! siupaj! \u0142upaj! cupaj! smoka przep\u0119dzili.<\/p>\n<p>Dziadek milcza\u0142 przez chwil\u0119 i zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 dymem z fajki.<\/p>\n<p> &#8211; Tak, drogi Dagnarze, powsta\u0142a Sucha bez Kicka &#8211; rzek\u0142 Barckley u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 serdecznie.<\/p>\n<p>Tekst zosta\u0142 opublikowany w <a href='http:\/\/altar.rpg.info.pl' target=_blank>Altarze #1 (18.06.2002)<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":10,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[42],"tags":[],"class_list":["post-112","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-humor","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/112","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/10"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=112"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/112\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=112"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=112"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=112"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}