{"id":106,"date":"2002-06-23T16:27:41","date_gmt":"2002-06-23T16:27:41","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=106"},"modified":"2002-06-23T16:27:41","modified_gmt":"2002-06-23T16:27:41","slug":"wiezienie-wiecznosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wiezienie-wiecznosci\/","title":{"rendered":"Wi\u0119zienie wieczno\u015bci"},"content":{"rendered":"<p>  <center><\/p>\n<h3>Wi\u0119zienie wieczno\u015bci<\/h3>\n<p><\/center><br \/>\nW \u015bwie\u017cym, poburzowym  powietrzu rozleg\u0142o si\u0119 weso\u0142e \u015bwiergotanie wr\u00f3bla. Li\u015bciasty las przyci\u0105ga\u0142 wzrok sw\u0105 rze\u015bko\u015bci\u0105 i czysto\u015bci\u0105. \u0141atwo by\u0142o zapomnie\u0107 o cichej dostojno\u015bci jednego z najstarszych bor\u00f3w tu, w Kaedwen; ukrytej pod pozorem nowo\u015bci. Ta puszcza nadal trwa\u0142a, niezmienna, mimo kolejnych pokole\u0144 ludzi wdzieraj\u0105cych si\u0119 coraz g\u0142\u0119biej w trzewia \u015bwiata. Jak d\u0142ugo mog\u0142a jeszcze znie\u015b\u0107 ekspansj\u0119 cz\u0142owieka? S\u0105dz\u0105c po jego wyczynach na Zachodzie, nied\u0142ugo. Czas, wbrew pozorom, nie odgrywa\u0142 tu wi\u0119kszego znaczenia. Problem nie polega\u0142 na okresie, za jaki dojdzie do ostatecznego upadku , lecz na samym fakcie, \u017ce do niego dojdzie.Daevinn wsta\u0142 z trawy i ruszy\u0142 w stron\u0119 pas\u0105cego si\u0119 opodal wierzchowca. Czas rusza\u0107. Bynajmniej nigdzie mu si\u0119 nie \u015bpieszy\u0142o; nawet elf mo\u017ce si\u0119 znudzi\u0107 d\u0142ugim popasem w jednym miejscu. Zapragn\u0105\u0142 ruszy\u0107 dalej przed siebie. Kierunek nie mia\u0142 znaczenia. Ju\u017c nie.<br \/>\nDroga, na kt\u00f3r\u0105 natrafi\u0142 po dwudziestu minutach przedzierania si\u0119 przez krzaki i kar\u0142owate sosny wiod\u0142a znik\u0105d donik\u0105d. Przynajmniej zdaniem Daevinna. Bo dok\u0105d mog\u0142a prowadzi\u0107? Do jednego z tych brudnych, ludzkich miast, gdzie traktowano go w najlepszym wypadku jak kuglarza, a w najgorszym jak niebezpiecznego szale\u0144ca? Jak odmie\u0144ca? Gdzie nie mo\u017cna by\u0142o przez chwil\u0119 popatrze\u0107 na dziurawe rondle sprzedawane przez jakiego\u015b zawszonego dziada, a tabuny produkowanych masowo b\u0119kart\u00f3w ci\u0105gn\u0119\u0142y za koniem, niczym \u015bmier\u0107 za maszeruj\u0105c\u0105 armi\u0105? Tak. O niczym innym nie marzy\u0142, tylko o powrocie do tego siedliska zarazy.<br \/>\nElf pojecha\u0142 w lewo, chocia\u017c niewielk\u0105 stanowi\u0142aby r\u00f3\u017cnic\u0119 podr\u00f3\u017c w przeciwn\u0105 stron\u0119. Daevinn uwa\u017ca\u0142, \u017ce lewa strona jest bardziej uprzywilejowana, godniejsza, mimo \u017ce nie mia\u0142 na to \u017cadnych racjonalnych dowod\u00f3w. &#8222;Je\u017celi mam przed sob\u0105 dwie \u015bcie\u017cki, i o \u017cadnej z nich nie wiem absolutnie nic, i nie mam \u017cadnych pobudek, by wybra\u0107 kt\u00f3r\u0105kolwiek, to lepsza jest ta po lewej&#8221;, s\u0105dzi\u0142 elf. Rozejrza\u0142 si\u0119 wok\u00f3\u0142. Las by\u0142 g\u0119sty, krzewy i drzewka stanowi\u0142y nierozerwalny mur, z kt\u00f3rego gdzieniegdzie, jak wie\u017cyczki obronne, wybija\u0142y si\u0119 buki, d\u0119by i jesiony. Cieszy\u0142 oko sw\u0105 g\u0142\u0119bok\u0105 zieleni\u0105, uspokajaj\u0105co dzia\u0142aj\u0105c\u0105 na dusz\u0119 elfa.<br \/>\nWspomnienia przysz\u0142y same, zreszt\u0105 teraz Daevinn nie mia\u0142 niczego opr\u00f3cz nich, wi\u0119c nie mia\u0142y problem\u00f3w z oderwaniem si\u0119 od dna ciep\u0142ego jeziora pod\u015bwiadomo\u015bci i wyp\u0142yni\u0119ciem na powierzchni\u0119. Kiedy kto\u015b \u017cyje bardzo d\u0142ugo, nie odczuwa up\u0142ywaj\u0105cego czasu, takie poj\u0119cie niemal\u017ce dla niego nie istnieje. Dla elf\u00f3w \u017cycie nie dzieli\u0142o si\u0119 na etapy czy epoki, nie by\u0142o w nim okres\u00f3w panowania takiego a takiego kr\u00f3la, momenty prze\u0142omowe i zwroty w dziejach historii nie istnia\u0142y. Potem nadeszli ludzie, wraz z mentalno\u015bci\u0105 zdobywcy. Podbili ten \u015bwiat i narzucili swoje podej\u015bcie do niego innym. Zrazu robili to po dobroci, lecz kiedy kto\u015b si\u0119 opiera\u0142, nie chcia\u0142 dostosowa\u0107, asymilowano go si\u0142\u0105. Elfy mog\u0105 zaprzecza\u0107, m\u00f3wi\u0107, \u017ce nikt nigdy na nich nie wp\u0142yn\u0105\u0142, ale to nie jest prawda. Bo trzeba przyzna\u0107, \u017ce kiedy po jednej salwie z kusz gin\u0105 mieszka\u0144cy ca\u0142ej le\u015bnej wioski, to co\u015b si\u0119 zmieni\u0142o w wiecznym kole czasu. &#8222;Co\u015b si\u0119 ko\u0144czy, co\u015b si\u0119 zaczyna&#8221;, jak to si\u0119 szumnie m\u00f3wi. Daevinn nie wiedzia\u0142, czy rzeczywi\u015bcie co\u015b si\u0119 zacz\u0119\u0142o, ale by\u0142 pewien, \u017ce dla elf\u00f3w si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.Po pewnym czasie Daevinn ujrza\u0142 wiosk\u0119. Drzewa, kt\u00f3re niegdy\u015b j\u0105 otacza\u0142y zosta\u0142y prawdopodobnie zr\u0105bane, ale elf m\u00f3g\u0142by przysi\u0105c, \u017ce nie wytrzyma\u0142y smrodu i posz\u0142y rosn\u0105\u0107 gdzie indziej. Na \u015brodku osady tkwi\u0142a samotnie wielka ka\u0142u\u017ca gnoj\u00f3wki, w kt\u00f3rej tapla\u0142y si\u0119 dzieci. Umorusani, zaro\u015bni\u0119ci ludzie krz\u0105tali si\u0119 po okolicy, wypalaj\u0105c smo\u0142\u0119, przycinaj\u0105c \u015bci\u0119te drzewa w r\u00f3wne pie\u0144ki lub zajmuj\u0105c si\u0119 innymi, r\u00f3wnie fascynuj\u0105cymi pracami. Je\u017adziec uda\u0142 si\u0119 w stron\u0119 najlepiej wygl\u0105daj\u0105cej chaty, chocia\u017c sklecona z krzywych desek szopa sprawia\u0142a wra\u017cenie gotowej za\u0142ama\u0107 si\u0119 przy silniejszym wietrze. Na powszechne zainteresowanie swoj\u0105 osob\u0105 z wy\u017cszo\u015bci\u0105 nie zwraca\u0142 uwagi. Daevinn zeskoczy\u0142 z konia i zapuka\u0142 w spr\u00f3chnia\u0142e drzwi.<br \/>\n&#8211; Czego? &#8211; zapyta\u0142 wprost kr\u0119py wilko\u0142ak, wychylaj\u0105c si\u0119 po chwili z wej\u015bcia.<br \/>\n&#8211; Ellea? &#8211; rzek\u0142 elf, klepi\u0105c si\u0119 po brzuchu i wskazuj\u0105c na liche poletko kapusty, rosn\u0105cej opodal chaty. Porozumiewa\u0142 si\u0119 w ten spos\u00f3b nie raz i robi\u0142 to ju\u017c niemal\u017ce automatycznie.<br \/>\n&#8211; Czegoo? &#8211; lykantrop zdawa\u0142 si\u0119 nie rozumie\u0107, ale jego zdolno\u015bci interpretacyjne poprawi\u0142a z\u0142ota bransoleta, kt\u00f3r\u0105 Daevinn odpi\u0105\u0142 bez s\u0142owa z przegubu r\u0119ki i wr\u0119czy\u0142 gospodarzowi.Pi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej elf zn\u00f3w podr\u00f3\u017cowa\u0142; na po\u0142udnie, czego dowiedzia\u0142 si\u0119 we wiosce. Otrzyman\u0105 kapust\u0119 \u017cu\u0142 zar\u00f3wno z g\u0142odu, jak i dla zabicia czasu. Czas. Wl\u00f3k\u0142 si\u0119 powoli, jakby \u015bwiadom m\u0105k, odczuwanych przez Daevinna, pragn\u0105cy okrutnie przed\u0142u\u017cy\u0107 cierpienia. Czym\u017ce jest podr\u00f3\u017c, je\u015bli na jej ko\u0144cu nie ma zaspokojenia? Pozostaje tylko powolne umieranie, upadek i degeneracja, tak dotkliwa dla niegdy\u015b szlachetnej i pi\u0119knej rasy. Czas, niegdy\u015b oboj\u0119tny dla elf\u00f3w, uwi\u0119zi\u0142 ich w pu\u0142apce bez wyj\u015bcia, pr\u00f3cz \u015bmierci. Jedynej pewnej rzeczy na tym \u015bwiecie.Agonia elf\u00f3w rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 dawno temu, jeszcze przed nadej\u015bciem cz\u0142owieka. Co\u015b si\u0119 wydarzy\u0142o, co\u015b, co wymusi\u0142o na Seidhe zwi\u0105zki z lud\u017ami. Trzeba by\u0142o zachowa\u0107 godno\u015b\u0107 i odrzuci\u0107 ma\u0142poludy z powrotem do morza, znale\u017a\u0107 inny spos\u00f3b. Potem by\u0142o za p\u00f3\u017ano. Ale pojawi\u0142a si\u0119 Aelirenn. Oskar\u017cana przez g\u0142upc\u00f3w o poprowadzenie elfiej m\u0142odzie\u017cy na \u015bmier\u0107. O doprowadzenie do upadku ca\u0142ej rasy, bo jakoby, tylko m\u0142odzi mogli mie\u0107 dzieci. Co za brednie! Wtedy nic ju\u017c nie mog\u0142o pom\u00f3c, gdy\u017c dosz\u0142o do permanentnych zmian genetycznych i ca\u0142y legion ochoczych i gotowych do prokreacji prawie-dzieci na nic by si\u0119 nie zda\u0142. \u015amier\u0107 by\u0142a elfom pisana, lecz mog\u0142y przynajmniej stara\u0107 si\u0119 umiera\u0107 z honorem, z mieczem w r\u0119ku. Tak jak wojownicy Aelirenn, kt\u00f3ra w rzeczywisto\u015bci nie mia\u0142a za co przeprasza\u0107. Wybra\u0142a jedyn\u0105 s\u0142uszn\u0105 drog\u0119, bowiem pu\u0142apka czasu mia\u0142a ju\u017c wtedy pe\u0142ne w\u0142adanie nad Seidhe.<br \/>\nDaevinn zatrzyma\u0142 konia. Przyjrza\u0142 si\u0119 stoj\u0105cemu niedaleko drogi d\u0119bu. Zna\u0142 to drzewo; st\u0105d do brodu na Likseli by\u0142o nie wi\u0119cej ni\u017c trzydzie\u015bci mil, a dwana\u015bcie mil na zach\u00f3d lotem wrony znajdowa\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wny trakt regionu. Do Shaerrawedd m\u00f3g\u0142 dotrze\u0107 jeszcze przed zmrokiem. M\u00f3g\u0142. Ale nie chcia\u0142. Pewne rzeczy lepiej zostawi\u0107 swojemu losowi, poza tym wci\u0105\u017c wiele hien pojawia\u0142o si\u0119 w okolicach ruin, wyd\u0142ubuj\u0105c resztki kamieni szlachetnych i szukaj\u0105c tajnych wej\u015b\u0107 do nieistniej\u0105cych podziemi. Zreszt\u0105 nie mia\u0142 tam czego wspomina\u0107, Aelirenn zna\u0142 tylko z opowie\u015bci i obraz\u00f3w. Ale Lar\u0119 Dorren widzia\u0142 na w\u0142asne oczy.<br \/>\nTak. Lara Dorren. Tylko pami\u0119\u0107 jej oczu nadawa\u0142a nik\u0142y sens istnieniu Daevinna. Tylko ona sprawia\u0142a, \u017ce nie rzuci\u0142 si\u0119 dotychczas ku ostateczno\u015bci, jedynemu wyj\u015bciu z pu\u0142apki czasu. Jej wiara by\u0142a jedyn\u0105 nadziej\u0105, jak\u0105 posiada\u0142. Ale Lara Dorren nie \u017cy\u0142a, zosta\u0142a podst\u0119pnie zamordowana! Lecz czy gdyby by\u0142a w\u015br\u00f3d \u017cywych, czy co\u015b by si\u0119 zmieni\u0142o? Nic. Wi\u0119zienie wieczno\u015bci, jednak zmierzaj\u0105ce ku ko\u0144cu istnienia, nie wypu\u015bci nikogo ze swych obj\u0119\u0107. Tak, co\u015b co trwa w niesko\u0144czono\u015b\u0107 nie mo\u017ce si\u0119 sko\u0144czy\u0107. Paradoks, nieprawda\u017c? Czy b\u0142\u0105d w ludzkim rozumowaniu?<br \/>\nKilkadziesi\u0105t st\u00f3p za Daevinnem rozleg\u0142 si\u0119 cichy d\u017awi\u0119k \u0142amanych ga\u0142\u0119zi. Elf wiedzia\u0142, co si\u0119 zaraz wydarzy, jeszcze zanim mign\u0119\u0142a w g\u0105szczu stal i zanim us\u0142ysza\u0142 j\u0119k napinanej ci\u0119ciwy \u0142uku. Zbli\u017cy\u0142 si\u0119 za bardzo do ruin Shaerrawedd, w dodatku w \u015brodku dnia. Mimo \u017ce cz\u0119sto my\u015bla\u0142 o \u015bmierci, nie przesta\u0142 si\u0119 jej obawia\u0107. Wiedzia\u0142 jednak, \u017ce  jest ona nieodwo\u0142alnym nast\u0119pstwem \u017cycia, a sytuacja, w kt\u00f3rej si\u0119 znalaz\u0142 by\u0142a beznadziejna. Po c\u00f3\u017c wi\u0119c si\u0119 martwi\u0107?Po raz pierwszy od stu sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu o\u015bmiu lat mia\u0142 by\u0107 wolny, nieskr\u0119powany pu\u0142apk\u0105 czasu. Daevinn zamkn\u0105\u0142 oczy i ujrza\u0142 wyj\u015bcie.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":42,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[15],"tags":[],"class_list":["post-106","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fanfic","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/42"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=106"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=106"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=106"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=106"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}