{"id":105,"date":"2002-06-23T16:26:16","date_gmt":"2002-06-23T16:26:16","guid":{"rendered":"http:\/\/wiedzmin.rpg.pl\/strona\/?p=105"},"modified":"2002-06-23T16:26:16","modified_gmt":"2002-06-23T16:26:16","slug":"piekny-dzien","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/piekny-dzien\/","title":{"rendered":"Pi\u0119kny dzie\u0144"},"content":{"rendered":"<p><font face=\"Arial\" size=\"2\"><br \/>\n<i>A liczba armii konnych by\u0142a dwie miriady miriad. S\u0142ysza\u0142em ich<br \/>\nliczb\u0119.<\/p>\n<p>A tak oto zobaczy\u0142em konie w widzeniu i siedz\u0105cych na nich: mieli pancerze ogniste i hiacyntowe, i siarczane. G\u0142owy koni by\u0142y jak g\u0142owy lw\u00f3w i z pysk\u00f3w ich wychodzi\u0142 ogie\u0144 i dym, i siarka. <\/p>\n<p><\/i>Ap 9, 16-17<\/p>\n<p>Ziemia dr\u017ca\u0142a. Z okolicznych krzak\u00f3w i drzew ucieka\u0142y ptaki; jelenie, dziki i lisy, nieliczne teraz, rozbieg\u0142y si\u0119 w poszukiwaniu schronienia. Nikt, absolutnie nikt nie by\u0142 w stanie oprze\u0107 si\u0119 tej pot\u0119dze, kt\u00f3rej poch\u00f3d znaczy\u0142 ogie\u0144, zniszczenie i krew. \u015amier\u0107 zawita\u0142a do samotnej osady.Je\u017ad\u017acy wpadli do wioski, k\u0142ad\u0105c pokotem tych, kt\u00f3rzy nie zd\u0105\u017cyli dopa\u015b\u0107 chat. Czarne p\u0142aszcze powiewa\u0142y w p\u0119dzie, konie w ciemnych kropierzach toczy\u0142y pian\u0119, pop\u0119dzane niemi\u0142osiernie. W przera\u017caj\u0105cym akompaniamencie mordowanych ludzi rozlega\u0142 si\u0119 g\u0142\u0119boki d\u017awi\u0119k rogu, pot\u0119pie\u0144czy g\u0142os, oznaczaj\u0105cy przyzwolenie na rze\u017a. Po kilku chwilach cz\u0119\u015b\u0107 kawalerzyst\u00f3w, k\u0142usuj\u0105cych po wioskowym placu w poszukiwaniu ofiary, zeskoczy\u0142a ze swych rumak\u00f3w i przyst\u0105pi\u0142a do w\u0142amywania si\u0119 do zabarykadowanych domostw. Miarowe uderzenia topor\u00f3w i m\u0142ot\u00f3w w drzwi powoli mia\u017cd\u017cy\u0142y ostatni\u0105 nadziej\u0119 wie\u015bniak\u00f3w.Rotmistrz Wilhelm de Retz zszed\u0142 z wierzchowca i przejecha\u0142 wzrokiem po zakrwawionych cia\u0142ach ch\u0142op\u00f3w, chatach i oblegaj\u0105cych je \u017co\u0142nierzach, lustruj\u0105c sytuacj\u0119.<br \/>\n&#8211; \u017bywcem bra\u0107! &#8211; krzykn\u0105\u0142 zadowolony, wszystko sz\u0142o po jego my\u015bli &#8211; Ritt! Do mnie!<br \/>\n&#8211; Na rozkaz! &#8211; m\u0142ody oficer zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do jednookiego dow\u00f3dcy.<br \/>\n&#8211; Wy\u015blij podjazdy, niech wyko\u0144cz\u0105 uciekinier\u00f3w z tej wiochy &#8211; rotmistrz zastanowi\u0142 si\u0119, po czym doda\u0142 &#8211; Aha, zwiadowcy maj\u0105 donosi\u0107 na bie\u017c\u0105co o ruchach Temerczyk\u00f3w; zostaniemy tu jaki\u015b czas.<br \/>\n&#8211; Rozkaz!<br \/>\nZ cha\u0142up wyci\u0105gano ch\u0142op\u00f3w, wszystkich, m\u0119\u017cczyzn, kobiety i dzieci. Tych, kt\u00f3rzy stawiali op\u00f3r, bito do nieprzytomno\u015bci lub zak\u0142uwano rohatynami. G\u0142\u00f3wki ma\u0142ych dzieci by\u0142y mia\u017cd\u017cone pod ci\u0119\u017ckimi butami \u017co\u0142dak\u00f3w. Wie\u015bniak\u00f3w zebrano na \u015brodku  placu i otoczono zwartym kordonem \u017co\u0142nierzy.Rotmistrz popatrzy\u0142 na nich z nieukrywanym<br \/>\nobrzydzeniem. &#8222;Banda niedomytych \u015bwi\u0144&#8221;, pomy\u015bla\u0142. &#8222;Nieudacznicy i tch\u00f3rze&#8221;. Ruszy\u0142 wzd\u0142u\u017c grupy je\u0144c\u00f3w, czasami rzucaj\u0105c na kt\u00f3rego\u015b swym jedynym okiem. &#8222;Siedem lat w akademii i dziesi\u0119\u0107 wiernej s\u0142u\u017cby. By\u0142em pod Sodden, moi ludzie jako jedni z pierwszych przekroczyli Yarr\u0119. A teraz musz\u0119 pacyfikowa\u0107 bandy takich zasra\u0144c\u00f3w!&#8221; De Retz uderzy\u0142 opancerzon\u0105 pi\u0119\u015bci\u0105 ch\u0142opa, kt\u00f3ry akurat sta\u0142 najbli\u017cej, masakruj\u0105c mu twarz. M\u0119\u017cczyzna zachwia\u0142 si\u0119 i upad\u0142 na kolana. Oficer kopn\u0105\u0142 go jeszcze w g\u0142ow\u0119, przewracaj\u0105c na plecy, i ruszy\u0142 dalej. &#8222;Podludzie. Ale tutaj, w tym zapomnianym przez bog\u00f3w miejscu, ja stanowi\u0119 prawo. Ich marne \u017cycia nale\u017c\u0105 do mnie! I zaraz to udowodni\u0119.&#8221;<br \/>\n&#8211; Ritt! Jak bardzo jeste\u015bmy oddaleni od Carcano?<br \/>\n&#8211; Jakie\u015b czterdzie\u015bci mil, panie rotmistrzu. Z je\u0144cami<br \/>\nbyliby\u015bmy tam za trzy, cztery dni&#8230;- Wykluczone, lejtnancie Ritt. Znajdujemy si\u0119 g\u0142\u0119boko za lini\u0105 frontu, od grup &#8222;Morteinsen&#8221; i &#8222;Vreemde&#8221; dzieli nas co najmniej pi\u0119tna\u015bcie mil terytorium wroga. Bezpieczne przeprowadzenie je\u0144c\u00f3w jest niewykonalne.<br \/>\nWilhelm de Retz przyjrza\u0142 si\u0119 uwa\u017cnie twarzom ch\u0142op\u00f3w, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 pod w\u0105sem. Przera\u017ceni, nieskoordynowani, sytuacja wyra\u017anie ich przeros\u0142a. &#8222;B\u0119d\u0105 \u0142atwym celem&#8221;.<br \/>\n&#8211; Dajcie tu wachmistrza Muirenna, zna \u015bwi\u0144sk\u0105 mow\u0119<br \/>\ntych pieprzonych Nordling\u00f3w. Niech odczyta wyrok. I wybierzcie z tej zgrai pi\u0119ciu zdrowych i silnych cham\u00f3w. Udzielimy im lekcji pogl\u0105dowej, a po wszystkim wypu\u015bcimy. Jak sko\u0144cz\u0105 opowiada\u0107 swoim rodakom, co tu zobaczyli, w\u0105tpi\u0119, czy kto\u015b si\u0119 jeszcze przeciwstawi Armii Cesarskiej.<br \/>\nPo chwili wachmistrz przyst\u0105pi\u0142 do og\u0142aszania \u0142amanym wsp\u00f3lnym, na co zostali skazani mieszka\u0144cy wioski.<br \/>\n&#8211; Za przyzwoleniem Jego Cesarskiej Mo\u015bci, Emhyra var Emreisa, z rozkazu Elana Trahe, dow\u00f3dcy Si\u00f3dmej Brygady Daerle\u0144skiej i z decyzji rotmistrza Wilhelma de Retz, za stawianie oporu Armii Cesarskiej, za wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z wrogimi Cesarstwu elementami, za przynale\u017cno\u015b\u0107 do rasy s\u0142ug i za fakt \u017cycia, zostajecie uznani winnymi! Kar\u0105 jest \u015bmier\u0107 w trybie natychmiastowym!<br \/>\n  Pop\u0142och, jaki nast\u0105pi\u0142 po deklaracji wachmistrza zosta\u0142 przy pomocy trzonk\u00f3w w\u0142\u00f3czni st\u0142umiony. Je\u0144c\u00f3w ustawiono w szeregu, wzd\u0142u\u017c kt\u00f3rego ruszy\u0142 de Retz. Przygl\u0105da\u0142 si\u0119 uwa\u017cnie ka\u017cdemu m\u0119\u017cczy\u017anie i ka\u017cdej kobiecie, wydaj\u0105c w u\u0142amku sekundy decyzj\u0119 o losie cz\u0142owieka. Wydaj\u0105c wyrok. Przyw\u0142aszczaj\u0105c sobie prawo do stanowienia o \u017cyciu i \u015bmierci. Przyw\u0142aszczaj\u0105c sobie prawo boga. Staj\u0105c si\u0119 bogiem.<br \/>\n&#8211; Powiesi\u0107&#8230; Nabi\u0107 na pal&#8230; Temu \u015bci\u0105\u0107 g\u0142ow\u0119, sympatyczny facet, niech si\u0119 nie m\u0119czy&#8230; J\u0105 rozerwa\u0107 ko\u0144mi&#8230; &#8211; m\u00f3wi\u0142 rotmistrz i przechodzi\u0142 do kolejnego skaza\u0144ca &#8211; Tego ma\u0142ego wypu\u015bci\u0107; nie jeste\u015bmy barbarzy\u0144cami, nie zabijamy dzieci&#8230; Ritt! T\u0105 kobiet\u0119 daj\u0119 ci na noc na w\u0142asno\u015b\u0107. Zrobisz z ni\u0105, co zechcesz&#8230; Za takie spojrzenie zap\u0142oniesz, m\u00f3j przyjacielu&#8230;<br \/>\nDe Retz zatrzyma\u0142 si\u0119 przed m\u0142od\u0105, \u0142adn\u0105 dziewczyn\u0105. Wzbudzi\u0142a zainteresowanie Nilfgaardczyka.<br \/>\n&#8211; Jak si\u0119 nazywasz? &#8211; zapyta\u0142, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 paskudnie.<br \/>\n&#8211; Eurneid.<br \/>\n&#8211; Wachmistrzu, zaprowad\u017acie j\u0105 do jednej z cha\u0142up i przypilnujcie. Lejtnancie Ritt! Reszt\u0119 rozstrzela\u0107. Przyst\u0105pi\u0107 do wykonywania wcze\u015bniejszych rozkaz\u00f3w.Nagle z t\u0142umu ch\u0142op\u00f3w wybieg\u0142 m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna, roztr\u0105ci\u0142 stra\u017ce i ruszy\u0142 w stron\u0119 lasu.<br \/>\n&#8211; Nie strzela\u0107! &#8211; krzykn\u0105\u0142 rotmistrz, powstrzymuj\u0105c podkomendnych, a nast\u0119pnie zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do jednego z je\u017ad\u017ac\u00f3w &#8211; Jak si\u0119 nazywacie, \u017co\u0142nierzu?<br \/>\n&#8211; Gefrajter Gareth aep Frayr, panie rotmistrzu.<br \/>\n&#8211; Je\u015bli dopadniecie tego \u015bmiecia, dostaniecie garniec miodu&#8230; Biegnij, chamie! &#8211; wrzasn\u0105\u0142 oficer za uciekaj\u0105cym. \u017bo\u0142nierze ochoczo zabrali si\u0119 za wprowadzanie rozkaz\u00f3w w \u017cycie, pal\u0105c, gwa\u0142c\u0105c, wieszaj\u0105c i obdzieraj\u0105c ze sk\u00f3ry. Czerwona \u0142una rozja\u015bni\u0142a szybko nadchodz\u0105c\u0105 noc, \u0142\u0105cz\u0105c si\u0119 z innymi, widocznymi a\u017c po horyzont. Jeszcze tylko dzisiaj Nilfgaardczycy mogli si\u0119 zabawi\u0107, jutro trzeba rusza\u0107 dalej, w g\u0142\u0105b Angrenu. Jeszcze dzisiaj, bo jutro mo\u017ce nie b\u0119dzie ju\u017c jak albo komu. Korzysta\u0107 z \u017cycia, zabija\u0107 bez \u017calu, bo i po kim? Po takich brudnych barbarzy\u0144cach? \u017beby odczuwa\u0107 wyrzuty sumienia, trzeba je mie\u0107. Oni sumienia ju\u017c nie mieli, byli tylko pustymi pos\u0105gami, ich \u017cycie sprowadza\u0142o si\u0119 do rzezi i zniszczenia, bo ju\u017c nic innego nie jest w stanie  poruszy\u0107 morderc\u0119. Ale czy to, \u017ce zostali pozbawieni uczu\u0107 by\u0142o ich win\u0105? Byli potworami, ale czy stali si\u0119 nimi z w\u0142asnej woli?<br \/>\nNiespodziewanie, po tym, co wydarzy\u0142o si\u0119 w nocy, dzie\u0144 jednak nadszed\u0142. Ze zrujnowanych ch\u0142opskich chat wy\u0142azili zm\u0119czeni i zaspani \u017co\u0142nierze, krzykami oficer\u00f3w przymuszani do karno\u015bci. Wie\u015bniak\u00f3w nigdzie nie by\u0142o wida\u0107, ale kto by si\u0119 nimi teraz przejmowa\u0142? Gdzie\u015b w oddali \u0107wierka\u0142 jaki\u015b le\u015bny ptaszek. Wschodzi\u0142o s\u0142o\u0144ce, zapowiada\u0142 si\u0119 pi\u0119kny dzie\u0144. Rotmistrz Wilhelm de Retz wyszed\u0142 z cha\u0142upy i popatrzy\u0142 na niebo, zapinaj\u0105c ci\u0119\u017cki pas. &#8222;B\u0119dziemy mieli naprawd\u0119 \u0142adn\u0105 pogod\u0119&#8221;, pomy\u015bla\u0142.<br \/>\n&#8211; Panie rotmistrzu! &#8211; Ritt bieg\u0142 w stron\u0119 oficera, machaj\u0105c zapiecz\u0119towanym kawa\u0142kiem pergaminu &#8211; Rozkaz ze sztabu. Pos\u0142aniec przyjecha\u0142 godzin\u0119 temu, ale nie chcia\u0142em budzi\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Dawaj! &#8211; de Retz zerwa\u0142 lak i przejrza\u0142 list &#8211; Zbierz ludzi, za p\u00f3\u0142 godziny wszyscy maj\u0105 by\u0107 gotowi do wyruszenia. Stary Coehoorn koncentruje si\u0142y pod Mayen\u0105. Koniec zabawy! Idziemy w b\u00f3j!<br \/>\n&#8211; Wreszcie, kurwa! &#8211; ucieszy\u0142 si\u0119 lejtnant i pobieg\u0142 przekaza\u0107 dyrektywy.Rotmistrz Wilhelm de Retz u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko i jeszcze raz popatrzy\u0142 na \u015bnie\u017cnobia\u0142e chmury i jasno \u015bwiec\u0105ce s\u0142o\u0144ce.<br \/>\n&#8211; Pi\u0119kny dzie\u0144. &#8211; wyszepta\u0142.   <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":42,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_et_pb_use_builder":"","_et_pb_old_content":"","_et_gb_content_width":"","footnotes":""},"categories":[15],"tags":[],"class_list":["post-105","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-fanfic","et-doesnt-have-format-content","et_post_format-et-post-format-standard"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/105","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/users\/42"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=105"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/105\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=105"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=105"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wiedzmin.zrpg.pl\/strona\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=105"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}