Twierdza
Na pierwszej linii
Autor: Bartosz Blue Wiczkowski
Wstęp
Przybycie
Położenie twierdzy: Twierdza Narok leży na małej równinie otoczonej górami przed Łbem Smoka przełęczą. Za twierdza znajduje się druga przełęcz: Smoczy Ogon. Jak można się domyślić Niren położona jest w ważnym strategicznym punkcie. Jest to jedyna tama, jaka od kilku tygodni zapobiega powodzi barbarzyńców.
Budowa twierdzy: Niren zbudowana jest na planie ośmiokąta. Posiada 2 bramy północną i południową. Otoczona jest grubymi kamiennymi murami. Na każdym załamaniu murów wybudowano wieże obronną. Do każdej wieży są dwa wejścia, z murów, i z dziedzińca. Każda wieża ma 4 pietra. Czwarte znajduje się już nad murami. Na każdy, z ośmiu odcinków muru przypadają jedne schody odcinek. W obrębie murów znajdują się:
– dwupiętrowe baraki
– zbrojownia
– mury
– stajnie
– mała gospoda
Oprócz tych budynków w centrum twierdzy stoi wysoka 6 piętrowa baszta, w której znajdują się pokoje zarządcy Niren oraz pokoje dla jego gości. Baszta posiada także 2 poziomowe piwnice, które pełnia funkcje spichlerza. Dach baszty spełnia funkcję stanowiska strzelniczego i obserwacyjnego.
Alex, najwyżej postawiona figura w twierdzy powita bohaterów jak starych kompanów pomimo iż zna tylko jednego z nich no ale „przyjaciele mego przyjaciela są mymi przyjaciółmi. Po radosnym powitaniu Alex weźmie graczy do swoich komnat i zaprosi na kolację.
– Witajcie moi drodzy!! (imię postaci) ty start byku gdzieżeś się podziewał? Kolegę dopiero teraz raczyć odwiedziłeś, co ?? Cieszę się, że was widzę. Mamy tu niezły zgryz ale najpierw zapraszam was na kolacje bo pewno z głodu umieracie.
W czasie kolacji Alex wprowadzi bohaterów w przysłowiowy temat.
– Ach, przyjaciele……………. Gdybyście widzieli, co tu się wyrabia. Te barbarzyńskie psy z północy maja chrapkę na nasze ziemie, ale nie oddamy ich tym parszywym gównojadom bez walki! Mam do was prośbę: czy moglibyście popilnować dla mnie Niren? Wiecie, wszyscy wojacy stąd to moi kamraci i dobre chłopy ale pojęcie o dowodzeniu mają takie jak o szydełkowaniu. Musze wyjechać do księcia i żebrać o dodatkowych ludzi. Wysłałem już kilku posłańców ale żaden nie wrócił. Jak chcesz coś zrobić lepiej zrób to sam. Jutro obwiszcze was moimi pełnomocnikami i wyruszę na południe do księcia. Ostatnio przestali atakować więc będę mógł w spokoju opuścić twierdze. Tymczasem wpieprzajcie ile wlezie i nie żałujcie sobie uśmiecha się szeroko, i podnosi garniec piwa i wznosi toast Za Niren!
Kevin sam w twierdzy
– Na smocze skrzydła! Kapitanie! Kapitanie!
– Co drzesz japę? Nie widzisz że jestem zajęty w mordę jeża?
– Ale panie kapitanie, musi pan to zobaczyć!
– Prowadź.
Młodzieniec zaprowadzi wszystkich na mury, oczom zgromadzonym ukaże się okropny widok: przez puste przedpole twierdz idzie czterech barbarzyńców i niesie nabite na pal, zakrwawione ciało Alexa.
– W mordę jeża szepsze Sor – Alex!!! Ja wam dam kozie bękarty!!!
Sor dobywa miecza i zbiega ze schodów, za nim rusza jeszcze kilku ludzi (dobrze by było aby gracze pobiegli z nimi). Gracze i reszta wybiegają przez otwartą północna bramę i biegną w stronę barbarzyńców po czym (jeśli dobrze pójdzie) szatkują ich na kawałeczki (rozegraj walkę). Gdy hanza stoi nad trupami dostrzega jak przez Łeb smoka wylewa się masa barbarzyńców. Pozostaje tylko uciekać.
Oblężenie
Miejsce trafienia | Rzut k6 |
baszta | 1 |
baraki | 2 |
zbrojownia | 3 |
mury | 4 |
stajnie | 5 |
gospoda | 6 |
Mija 8 dzień oblężenia. Zapasy się już prawie skończyły, jutro nie będzie co jeść. Trzeba cos zrobić inaczej twierdza upadnie. I tutaj gracze powinni wykazać się inwencja twórcza i cos wykombinować. W razie gdyby się nie wykazali poniżej podaje parę pomysłów. Można spróbować się przekraść między patrolami barbarzyńców i udać się do księcia po posiłki. Podobno istnieje 3 poziom piwnic, który dawniej był lochami, a z niego można się dostać do podziemnej rzeki, ale to tylko plotki. Pamiętaj bajarzu, że w miejscach takich ja lochy itp. żyją różne potwory które chętnie zaprosiły by graczy na obiad w formie dania głównego. Rzeka może pomóc na dwa sposoby. Łączy ona się zalanym przez wodę podziemnym kanałem z rzeką Tango (trzeba będzie nurkować). Potem już tylko puścić się z prądem i dosurfować do stolicy. Natomiast idąc w górę rzeki gracze powinni dojść do rozgałęzienia. Z jednego wypływa rzeka a drugie jest suche. Kierując się tym suchym hanza wyjdzie na wzniesieniu za obozem barbarzyńców. A wiadomo, że bez wodza takie głupki sobie nie poradzą prawda? No a jeśli nie podobają się powyższe rozwiązania pozostaje frontalny atak. Oczywiście gracze mogą wpaść na inne pomysły więc nie podpowiadaj im od razu. Maja przecież ponad tydzień aby cos wykombinować. Teraz już wszystko w rękach graczy. Po przegnaniu barbarzyńców, przybędą posiłki od księcia (wezwane prze gracza lub też nie, w końcu można zastosować dwa lub więcej z powyższych pomysłów) który martwił się brakiem wieści z Niren. Jak zwykle możnowładcy reagują z poślizgiem ;). Graczowi, który najbardziej się wykazał zostanie zaproponowana posada zarządcy Niren (i jego pensja), czy przyjmie to już jego sprawa. No mistrzu, przystąp teraz do rozdania punktów wprawy :). Nagrodź tych którzy wykazali się wyjątkową odwagą/głupotą ;). Dokładnie opisuj oblężenie i okropieństwa, jakich doświadczają gracze. Żeby poczuć lepiej klimat proponuje obejrzeć Ogniem i mieczem, Rycerz króla Artura i inne podobne klimatycznie filmy (chodzi o sceny walki). I to już by było na tyle. Miłej zabawy : ). Aha statystyki przeciwników sobie sami napiszecie w zależności od siły drużyny :P.
Chyba lubię scenariusze z twierdzami w tle ;). Ten wykorzystałem po pewnych modyfikacjach w mojej kampanii. Jedną z poważniejszych zmian jest ta, że twierdza zlokalizowana jest w Zarzeczu i otoczona przez prącą na północ armię nilfgaardzką.
Jak napisał autor – przygoda batalistyczna 🙂 Stwarza dużo mozliwości zarówno dla MG jak i graczy. Jeśli ktoś lubi dużo akcji – polecam.
dla moich graczy miodzio super gratuluję autorowi moi gracze byli zadowoloni dla mnie [9]
Dobre, dobre, BARDZO DOBRE.
Ale będę się streszczał.
Super fajna przygoda batalistyczna to jest to, czego szukałem!
ocena 9/10 🙂
nie lubie uzywac zlych slow ale, inaczej nie moge. po prostu zajebista. chetnie w nia zagram z mojom hanzom:)
no po prostu bardzo dobre. Mozna zajechac calutka hanze ;).
Ocena wyjściowa: 5
Zagajenie: -1 (pilnowanie arcyważnej twierdzy? odwiedzanie przyjaciela w 'śmiertelnej’ okolicy?)
Finał: +1 (byłoby zero, ale nie da się zaprzeczyć, że podnosi morale graczy))
Kreacja BNów: 0 (brak jakichkolwiek detali)
Logika i spójność: 0 (jak zobaczyłem 'moglibyście popilnować dla mnie twierdzy?’ to chciałem dać -1)
Atrakcyjność fabuły: 0 (nie zachwyca ani nie usypia)
Ocena końcowa: 5 i tak oceniłem (typowy, przyzwoity epizod, bo przygodą bym tego nie określił)
Sesja podvzas której prowadziłem ten scenariusz była jedna z najlepszych w moim życiu.
Oceniam na 10
„barbarzyńcy okrążą twierdze”
Po co komu arcyważna twierdza, skoro można ją okrążyć?
Po co barbarzyńcy dalej ją oblegają zamiast wyruszyć po łup?